W styczniu 2026 r. Volvo Cars oficjalnie zawiesiło wszystkie prace operacyjne w spółce Novo Energy. Projekt, który miał zapewnić marce własne ogniwa do samochodów elektrycznych, utknął na etapie przygotowań do produkcji. Novo Energy powstało w 2021 r. jako wspólne przedsięwzięcie Volvo i Northvolt. Plan zakładał budowę dużej fabryki baterii w Szwecji i uniezależnienie się od azjatyckich dostawców.
Problemy finansowe Northvolt doprowadziły jednak do zahamowania projektu. Poszukiwania nowego partnera technologicznego trwały, ale nie przyniosły efektów, a koszty rosły. W efekcie Volvo zdecydowało się zatrzymać całość działań „do odwołania”. Oznacza to likwidację pozostałych 75 miejsc pracy w Novo Energy, po wcześniejszym zmniejszeniu zatrudnienia o połowę.
Volvo nie wyklucza powrotu do projektu, ale tylko wtedy, gdy pojawi się partner oferujący realne zaplecze technologiczne i finansowe. Firma zwraca też uwagę, że problemy Novo Energy wpisują się w szerszy europejski trend – wiele projektów gigafabryk baterii w UE zostało opóźnionych lub porzuconych z powodu kosztów i słabnącego popytu na auta elektryczne.
EX90 i ES90 bez LiDAR-u. Nagły zwrot w strategii autonomii
Jeszcze większym zaskoczeniem dla rynku była decyzja o natychmiastowym zakończeniu współpracy z firmą Luminar i usunięciu czujników LiDAR z modeli EX90 i ES90. Charakterystyczne moduły na dachu, od początku budzące kontrowersje stylistyczne, zniknęły z konfiguratorów. Od roku modelowego 2026 oba flagowe modele Volvo będą oferowane wyłącznie bez LiDAR-u i bez zapowiedzi zastąpienia tej technologii innym rozwiązaniem.
Decyzja nie ma jednak związku z designem. Jej przyczyną były problemy finansowe Luminara, napięcia w łańcuchu dostaw oraz niewywiązanie się firmy z warunków kontraktu. To szczególnie symboliczne, bo Volvo przez lata było jednym z największych orędowników LiDAR-u jako kluczowego elementu przyszłej autonomii.