Zgodnie z Licznikiem Elektromobilności prezentowanym przez PSPA i PZPM pod koniec kwietnia 2022 roku w Polsce zarejestrowane były 44 667 auta z napędem alternatywnym. Z tej grupy 21 450 to pojazdy w pełni elektryczne (BEV). W analogicznym miesiącu 2019 roku po polskich drogach jeździło około 5600 aut hybrydowych PHEV i BEV. W trzy lata nastąpiła swego rodzaju eksplozja elektromobilności na naszym rynku, co przejawia się prawie 8-krotnym wzrostem nisko i zeroemisyjnego car parku.

W tym samym czasie (Q1 2019 – Q1 2022) liczba punktów ładowania urosła zaledwie 3-krotnie, co obecnie stanowi coraz poważniejszy problem w dyskusji nad rozwojem trendu dekarbonizacji flot i motoryzacji. W Polsce obecnie mamy dostępnych prawie 2200 stacji ładowania. Kierowcy aut hybrydowych plug-in oraz elektrycznych mają w Polsce do dyspozycji ponad 4000 punktów ładowania (większość stacji oferuje 2 stanowiska do „tankowania” kWh). Jesteśmy w europejskim ogonie w kwestii dekarbonizacji motoryzacji. Zgodnie z danymi ACEA w Q1 2022 w Europie sprzedano ponad 325 000 aut elektrycznych BEV, co stanowi wzrost o 60 proc. r./r. w tym segmencie pojazdów. W tym samym czasie ogólna sprzedaż nowych aut w Europie mocno zwalnia – w pierwszym kwartale 2022 roku zarejestrowano o 11 proc. mniej nowych pojazdów niż w analogicznym okresie 2021 roku. Można więc powiedzieć, że elektromobilność idzie pod prąd spadkowym trendom sprzedaży, a auta elektryczne zyskują na popularności pomimo trendu spadkowego na europejskim rynku.

Czytaj więcej

Amerykanie wybrali samochód roku. To Ford Mustang Mach-E

Gdy w całej Europie sprzedano wspomniane 325 000 aut elektrycznych, w tym samym czasie w Polsce zarejestrowano 2252 takich pojazdów. Odnosząc to do ogółu sprzedaży nasz krajowy rynek wypada nadspodziewanie blado wobec europejskich trendów. Średni udział rejestracji auto zeroemisyjnych BEV wobec ogółu europejskiej sprzedaży wynosi 11,8 proc. W Polsce ten współczynnik wynosi zaledwie 0,7 proc. i plasuje nas na 16 miejscu w Europie (gorzej w tym zestawieniu wypadają tylko Rumunia, Luksemburg, Islandia i Węgry). Liderem udziału aut elektrycznych w nowych rejestracjach pojazdu w Q1 2022 są Niemcy – co 4 nowy pojazd kupowany za naszą wschodnią granicą był elektryczny. Polska jest też jednym z liderów w niechlubnej grupie największych motoryzacyjnych trucicieli. Średnia emisja CO2 nowych pojazdów (dane ACEA za 2020 rok) plasuje Polskę na przedostatnim miejscu w całej Europie (125 g CO2/km wobec kontynentalnej średniej na poziomie 107,8 g CO2/km).

– Przedsiębiorcy i menadżerowie flot często mylnie myślą, że proces redukcji emisji CO2 oznacza natychmiastową zmianę struktury firmowego car parku z aut spalinowych na pojazdy w 100 proc. elektryczne. Pełna elektryfikacja jest punktem docelowym, który szereg organizacji i flot osiągnie za wiele lat. Do tego czasu, dzięki zastosowaniu technologii telemetrycznej, można efektywnie i mierzalnie redukować ślad węglowy. Monitorowanie stylu jazdy, profilowanie kierowców i angażujące programy grywalizacyjne wspierane przez telemetrię, już teraz wspomagają tysiące biznesów na ekologicznym szlaku dekarbonizacji – zaznacza Kamil Jakacki, dyrektor sprzedaży i rozwoju Cartrack Polska. Nie trzeba kupować elektryka, żeby dekarbonizować swoją flotę. W pełni elektryczna flota jest swoistą „wisienką na torcie” i jest zwieńczeniem procesu dekarbonizacji. Zeroemisyjny transport w firmie jest potężnym wyzwaniem, dlatego trzeba bardzo skrupulatnie zaprojektować proces nie tylko stopniowego przechodzenia na auta nisko- i zeroemisyjne, ale również bieżącej redukcji CO2. Dzięki dostępnej obecnie technologii można rozpocząć działania proekologiczne bez drastycznej zmiany przyzwyczajeń. Wystarczy za cel obrać sobie redukcję średniego zużycia paliwa i zmianę zachowań za kierownicą aby uzyskać realne oszczędności i w policzalny sposób ograniczyć emisję szkodliwych substancji do atmosfery.

Czytaj więcej

Unia nie zrobi wyjątku dla e-paliw. Zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych

Przykładem takich działań jest Cartrack Polska, która od lat pomaga zarządcom flot w realizacji celów zarówno w aspekcie finansowym jak i operacyjnym oraz ekologicznym. – Telemetria Big Data jest nieodłącznym elementem budowy i realizacji całego procesu dekarbonizacji. Zmniejszenie średniego spalania, ograniczenie złych nawyków jak jazda w zbyt wysokiej partii obrotów, zbyt mocne przyspieszenia i bardzo dynamiczna jazda, bezpośrednio wpływa na redukcję emisji szkodliwych substancji emitowanych przez pojazd do atmosfery. Dzięki temu z miesiąca na miesiąc możemy dekarbonizować flotę i zarządzać „zielonymi” inicjatywami realizowanymi przez nasz firmowy transport - podkreśla Jakacki.

Zgodnie z danymi Departamentu Energii USA oraz wynikami ich badań publikowanych w Monthly Energy Review (wydanie z listopada 2021) każdy spalony przez pojazd litr benzyny emituje 2,31 kg CO2, a każdy litr spalonego diesla jest ekwiwalentem 2,68 kg CO2 wypuszczonego do atmosfery. Warto proces dekarbonizacji mierzyć, a zmniejszoną emisję przyrównać do realnych potrzeb środowiska naturalnego. Z badań naukowców z Uniwersytetu w Helsinkach wynika, że każde dojrzewające i dojrzałe (wiek 60 lat+) drzewo rocznie potrafi przetworzyć 6-7kg CO2 na tlen, filtrując i oczyszczając powietrze dookoła nas. Naukowcy opublikowali swoje wyniki badań w dzienniku Helsingin Sanoma. Zmniejszenie średniego spalania w każdy pojeździe w naszej flocie zaledwie o 0,5 litra na każde 100 pokonanych kilometrów jest ekwiwalentem ponad 400 kg CO2, co przyrównać można do pracy 67 dorosłych drzew. Nie trzeba od razu projektować zmian w składzie firmowej floty – na początek wystarczy niewielka inwestycja w technologię telemetryczną, która pozwala redukować ślad węglowy przy jednoczesnej redukcji kosztów i optymalizacji procesów biznesowych. Wszystko w sposób mierzalny i skalowalny.

Czytaj więcej

Samochody zatruwają nie tylko powietrze, ale też wodę

– Każdy pojazd flotowy co roku pokonuje średnio ok. 30 000 km. Zakładając uśrednione spalanie na poziomie 6 l/100 km i stosując przelicznik 2,68 kg CO2/litr wychodzi nam, że każdy pojazd rocznie odpowiada za emisję ponad 4,5 tony CO2. Monitorując styl jazdy kierowców, angażując ich w ekologiczne inicjatywy i dostarczając im przyjaznej technologii umożliwiającej grywalizację, możemy realnie zredukować emisję CO2 każdego pojazdu w naszej flocie nawet o kilkaset kilogramów rocznie. Efekt skali – gdy proces dekarbonizacji dzięki technologii telemetrycznej, dotyczy dziesiątków pojazdów – powoduje, że realnie wpływamy pozytywnie na środowisko naturalne, przy jednoczesnym obniżeniu wydatków na paliwo - podsumowuje Kamil Jakacki. Firmowe floty nie muszą stać przed dylematem bycia nie ekologicznymi i pozostania przy tradycyjnie napędzanej flocie, a całkowitą dekarbonizacją i pełną elektryfikacją floty. Transformacja firmowej floty pojazdów w kontekście dekarbonizacji może rozpocząć się z dnia na dzień – ograniczenie poziomu emisji CO2 możliwe jest dzięki zastosowaniu polityki flotowej oraz technologii telemetrycznej.