Liczba klientów, którzy przed zakupem chcą osobiście „przymierzyć się” do samochodu, systematycznie maleje. Najdroższym autem sprzedanym przez Superauto.pl bez wcześniejszej jazdy testowej ani wizyty klienta w salonie było Ferrari 296 GTB kosztujące ponad 1,5 mln zł.
– Kupno samochodu online budzi coraz mniejsze obawy wśród kierowców, a brak fizycznego salonu samochodowego nie stanowi już istotnej bariery przy zawieraniu transakcji. Na pierwszym planie nabywcy stawiają wygodę oraz oszczędność czasu, a nie wizytę w salonie – ocenia Kamil Makula, prezes Superauto.pl, platformy internetowej sprzedającej nowe samochody.
Czytaj więcej
Nowy Hyundai Tucson został pokazany – na razie w Korei Południowej. Jest większy, znacznie bardziej kanciasty i ma całkowicie nową kabinę. Dla Pols...
Zakup auta online przestał budzić obawy
Potwierdzają to wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Superauto.pl. Klientów, którzy kupili samochód za pośrednictwem platformy, zapytano, czy mieli obawy związane z zawarciem transakcji zdalnie zamiast w tradycyjnym salonie. Aż 71 proc. odpowiedziało, że takich obaw nie odczuwało. Badanie przeprowadzono telefonicznie od 13 maja do 19 lipca 2026 r. Wzięło w nim udział 301 osób, które od września 2025 r. do maja 2026 r. kupiły, wyleasingowały lub wynajęły samochód za pośrednictwem Superauto.pl.
Byd Dolphin Surf
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku samochodów chińskich marek. Tutaj potrzeba obejrzenia auta i przejechania się nim przed zakupem pozostaje znacznie większa.
– To wciąż nowość na polskim rynku. Poza tym chińscy producenci cały czas wprowadzają do Polski kolejne marki i modele, więc klientom jeszcze trudno się w tym wszystkim połapać – mówi Małgorzata Kubica-Wysocka, dyrektorka sprzedaży samochodów osobowych w Superauto.pl.
Według danych platformy w przypadku chińskich samochodów mniej więcej co drugi lub trzeci klient chce przed podjęciem ostatecznej decyzji obejrzeć auto w salonie. Co trzeci lub czwarty zainteresowany chce natomiast odbyć jazdę testową. Dotyczy to przede wszystkim osób kupujących samochód na użytek prywatny.
Od pierwszego kliknięcia do zakupu mija nawet 90 dni
Sam fakt, że transakcja może odbyć się online, nie oznacza jednak, że decyzja zapada po kilku kliknięciach. Z danych Superauto.pl wynika, że proces zakupu samochodu trwa zwykle od 30 do 90 dni. Impulsem do rozpoczęcia poszukiwań często jest kończąca się umowa leasingowa. Potencjalny nabywca zaczyna wtedy internetowy research: przegląda oferty, porównuje ceny i wyposażenie, analizuje dane techniczne, ogląda testy samochodów, czyta rankingi i opinie użytkowników oraz korzysta z kalkulatorów finansowania. W trakcie całego procesu kupujący odwiedza średnio kilkanaście stron internetowych, wraca na nie kilkadziesiąt razy i korzysta przy tym z trzech do pięciu różnych urządzeń. Dopiero po takim cyfrowym maratonie ma zwykle dość precyzyjne wyobrażenie o tym, jaki samochód chce kupić.
Co ciekawe, długość procesu zakupowego nie zależy bezpośrednio od ceny auta. Zarówno przy samochodzie kosztującym około 100 tys. zł, jak i przy pojeździe za 500 tys. zł decyzja pozostaje poważnym wydatkiem. Klient bierze pod uwagę nie tylko cenę zakupu, lecz także późniejsze koszty eksploatacji.
Czytaj więcej
Ministerstwo Infrastruktury szykuje dużą zmianę zasad działania systemu CANARD. Projekt wprowadza korektę pomiaru o 5 lub 6 km/h, ale przede wszyst...
Salon przenosi się do internetu
Największą przewagą sprzedaży online jest możliwość szybkiego porównania ogromnej liczby samochodów bez jeżdżenia od salonu do salonu. Klient może przeglądać nawet kilkanaście tysięcy ofert, a kolejne etapy zakupu i finansowania przeprowadzić bez wychodzenia z domu, korzystając przy tym ze wsparcia doradcy.
W 2025 r. Superauto.pl sprzedało samochody o łącznej wartości przekraczającej miliard złotych. W pierwszym półroczu 2026 r. za pośrednictwem platformy internauci zarezerwowali 4,5 tys. pojazdów.