W reklamie najnowszy C4 prowadził słynny piosenkarz, 60-letni Amr Diab. W czasie przejażdżki Diab zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, na którym akurat znajdowała się piękna kobieta. Diab spojrzał na nią i uaktywnił kamerę wbudowaną w lusterko wsteczne. Chwilę później już uśmiecha się, bo zdjęcie pięknej pani pojawiło się na ekranie jego smartfona. Kolejne ujęcie, to zdjęcie z ich wspólnej randki. Oczywiście wszystko miało pokazać multimedialne możliwości C4 - opisuje reklamę angielskojęzyczny „Daily News Egypt”.

Czytaj więcej

Nowy DS4: Pierwszy Francuz budowany w fabryce Opla

Ku zaskoczeniu Citroena trwająca nieco ponad półtorej minuty reklama wzbudziła ogromne oburzenie w Egipcie, a krytykowani byli i francuski producent i piosenkarz, który jest niesłychanie popularny w krajach arabskich. Ostatecznie, pod wpływem hejtu w mediach społecznościowych Citroen Egypt zdecydował się na wycofanie reklamy i opublikował przeprosiny za to, że chociaż intencje były zupełnie inne, to jednak mogły zostać źle zrozumiane.„Razem z naszym partnerem biznesowym zdecydowaliśmy się na zdjęcie reklamy i przepraszamy wszystkich, których mogła ona obrazić”— napisał Citroen Egypt w oświadczeniu. Amr Diab nie komentował całej sprawy, a video nadal znajduje się na jego stronach w mediach społecznościowych, na których ma kilkadziesiąt milionów obserwujących. Reklamę możecie zobaczyć TU

Czytaj więcej

Citroen C4: Nie tylko z napędem elektrycznym

Zaczepianie kobiet na ulicy jest w Egipcie na porządku dziennym, zdarzają się też niewybredne incydenty, kiedy panowie próbują dotknąć obcą kobietę. I nie jest to niczym wyjątkowym. Tym razem jednak egipskie feministki uznały, że reklama jest dziwaczna i zachęca do fotografowania obcych dziewczyna na ulicy bez ich zgody tylko dlatego, bo akurat się komuś spodobały.  A Sabah Khodir , dziennikarka i feministka, która promuje w Egipcie ruch #MeToo oskarżyła Citroena o wykorzystywanie nagannych zachowań do promocji sprzedaży samochodów. I wezwała Hany Shaker, przewodniczącego egipskiego Związku Muzyków do przeprowadzenia dochodzenia, które wyjaśniłoby jak ktoś taki, jak Amr Diab mógł wystąpić w reklamie, godzącej w egipskie wartości kulturalne.

Czytaj więcej

DS9: Na ratunek wizerunkowi Francji

Egipt rzeczywiście ma problem ze zwalczaniem molestowania seksualnego, a wymiary tego zjawiska zostały ujawnione podczas rewolucji w 2011 roku, która obaliła rządy Hosni Mubaraka. W ankiecie przeprowadzonej w 2017 roku przez  organizację ONZ Women and Promundo, aż 60 procent badanych przyznało, że były ofiarami tego procederu. Co ciekawe, do molestowania kobiet przyznało się nawet 65 badanych mężczyzn. W Egipcie w tej chwili za takie zachowania grozi do 5 lat więzienia. A molestowane kobiety są zachęcane, aby zgłaszały takie przypadki na policję.