Przemysł motoryzacyjny zainfekowany koronawirusem

Branża motoryzacyjna w Polsce zaczyna odczuwać skutki rozprzestrzeniającej się z Chin epidemii.

Publikacja: 24.02.2020 18:47

Przemysł motoryzacyjny zainfekowany koronawirusem

Foto: moto.rp.pl

– Polscy producenci części sygnalizują, że koronawirus nie oszczędzi firm działających w naszym kraju. Jesteśmy zagłębiem produkcji części, z których wiele jest włączonych w łańcuchy dostaw producentów pojazdów ponoszących straty w związku z epidemią – mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wstępne wyniki badania Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych (CLEPA), do którego należy SDCM wskazują, że 47 proc. firm zrzeszonych w tym stowarzyszeniu spodziewa się zakłócenia łańcucha dostaw, a 42 proc. przewiduje negatywny wpływ epidemii w Chinach na swoje przychody.

""

moto.rp.pl

W przeciętnym samochodzie znajduje się około 30 tys. elementów produkowanych przez setki dostawców z różnych krajów. Wystarczy, że zabraknie jednej z nich, by fabryka musiała zatrzymać całą linię produkcyjną. Ocenia się, że ze względu na międzynarodowe powiązania, branża motoryzacyjna będzie należeć do najbardziej poszkodowanych z powodu epidemii. A nawet jeśli koronawirus zostanie wkrótce opanowany, wyniki sektora będą w tym roku słabsze niż w ubiegłym.

""

moto.rp.pl

CZYTAJ TAKŻE: 96 procentowy spadek sprzedaży samochodów w Chinach

Przez ograniczenie chińskich dostaw komponentów elektronicznych koncern FCA musiał zamknąć fabrykę w Serbii. Z kolei Jaguar Land Rover dla utrzymania produkcji w brytyjskich fabrykach musi transportować części samochodowe z Chin do Wielkiej Brytanii drogą lotniczą, co radykalnie podnosi koszty produkcji. – Zagrożone są także amerykańskie montownie General Motors i Hyundaia, które importują z Chin znaczne ilości komponentów – alarmuje SDCM. – Niewykluczone, że firmy motoryzacyjne będą potrzebowały unijnej czy regionalnej pomocy i zastrzyku gotówki, by hamować efekt domina – stwierdza Franke.

""

moto.rp.pl

CZYTAJ TAKŻE: Wstrzymana produkcja w fabrykach Hyundaia. Winny koronawirus

Według danych Euler Hermes, epidemia koronawirusa będzie prawdopodobnie utrzymywać produkcję w globalnej gospodarce w stanie recesji w I poł. 2020 r. m.in. w sektorze produkcji środków transportowych spodziewany jest wzrost zapasów. Tymczasem produkcja w fabrykach motoryzacyjnych realizowana jest w systemie just-in-time.

– Polscy producenci części sygnalizują, że koronawirus nie oszczędzi firm działających w naszym kraju. Jesteśmy zagłębiem produkcji części, z których wiele jest włączonych w łańcuchy dostaw producentów pojazdów ponoszących straty w związku z epidemią – mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wstępne wyniki badania Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych (CLEPA), do którego należy SDCM wskazują, że 47 proc. firm zrzeszonych w tym stowarzyszeniu spodziewa się zakłócenia łańcucha dostaw, a 42 proc. przewiduje negatywny wpływ epidemii w Chinach na swoje przychody.

Tu i Teraz
Potentat naftowy wierzy w silniki spalinowe. Wchodzi do spółki produkującej silniki
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Tu i Teraz
Niemiecka Bundeswehra z miliardowym zamówieniem na terenowe Mercedesy
Tu i Teraz
Szef designu Rolls-Royce’a zamordowany w swoim domu w Bawarii
Tu i Teraz
Włochy chcą zaoferować chińskim firmom wygaszone marki aut należące do Stellantisa
Tu i Teraz
BMW wzywa do warsztatów ponad 460 000 używanych aut. Chodzi o poduszki powietrzne