Aż trzy czwarte samochodów zgłaszanych do sieci autokomisów AAA Auto jest odrzucanych. W czasie pandemii mocno wzrosła liczba nieuczciwych praktyk w handlu używanymi autami. – Na rynku przybywa samochodów, których ludzie chcą się pozbyć – twierdzi Petr Vanecek, dyrektor operacyjny sieci AAA Auto.

Rynek używanych samochodów osobowych nie przezywa takich problemów ze spadkami popytu jak sprzedaż samochodów nowych. We wrześniu prywatny import samochodów okazał się najwyższy w tym roku sięgając 88,6 tys. sztuk. To o 8 proc. więcej niż przed rokiem. W październiku liczba sprowadzanych aut co prawda r/r zmalała, ale według danych Samaru, w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2020 r. do kraju sprowadzono 712,2 tys. aut osobowych i lekkich dostawczych.

CZYTAJ TAKŻE: Teraz w bazie CEPiK sprawdzisz historię używanego auta z Niemiec i Francji

AAA Auto zwykle odrzuca ok. 60 proc. samochodów, które oferenci chcieliby sprzedać w tej sieci. Teraz jednak odsetek odrzucanych ofert sięgnął 75 proc. Najczęstsze powody to wady prawne, przekręcone liczniki lub stan techniczny nie pozwalający na dalszą eksploatację samochodu bez kosztownych napraw. Do autokomisów często podjeżdżają samochodem osoby, które z powodu pandemii straciły pracę, a w konsekwencji dochody i teraz usiłują pozbyć się auta, nierzadko w fatalnym stanie technicznym.

 

Ryzykowne okazują się zwłaszcza te samochody, które wielokrotnie zmieniały właściciela w krótkim czasie, a na dodatek ten ostatni ma na przykład stałe miejsce zamieszkania w biurze. W kilku przypadkach okazało się, że w ten sposób próbowano obejść egzekucje komornika. – Dłużnik sprzedał pojazd kilku podstawionym osobom i miał nadzieję, że badając dokumenty, nie sprawdzimy tak odległej przeszłości – mówi Vanecek.

CZYTAJ TAKŻE: Szybko przybywa chętnych na używane samochody

Trzeba uważać przy starszych i tańszych samochodach, które nie miały jeszcze elektronicznych książek serwisowych. Wykorzystują to niektórzy drobni importerzy używanych aut z Europy Zachodniej. Po przekroczeniu granicy samochód traci praktycznie całą swoją historię. Nieuczciwi sprzedawcy mogą niewielkim nakładem kosztów odmłodzić auto, zmienić stan licznika czy zatuszować wypadek.

W październiku najpopularniejszym samochodem oferowanym do sprzedaży w serwisach internetowych, autokomisach i przez dealerów samochodów używanych był Opel Astra. Audi A4 znalazło się na drugim miejscu, a podium zamykało BMW 3. W ofertach (w sumie 259,9 tys. ofert) przeważały diesle: było ich 126,4 tys. Średnią ceną prezentowanych samochodów było 19,9 tys. zł, a średni deklarowany przebieg wynosił 178 tys. kilometrów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

DS9: Na ratunek wizerunkowi Francji

Jest duży, reprezentacyjny i wpłynie pozytywnie na wizerunek francuskiej motoryzacji. Jednak szansę na rynkowy ...

Toyota skonstruowała robota rehabilitacyjnego

Toyota to nie tylko samochody. Japończycy zaprezentowali nowego robota Welwalk WW-2000, który służy do ...

Wolf-Stefan Specht, prezes VW Group Polska: Potrzebujemy powrotu pozytywnych nastrojów konsumenckich

Pandemia przerwała okres wyprzedaży, która w naturalny sposób się wydłużyła, wciąż dostępne są okazyjne ...

Volkswagen musi zapłacić miliard euro kary

Afera Volkswagena z zmanipulowanymi silnikami diesla zdaje się nie mieć końca. Teraz zapadł wyrok ...

Badania techniczne będą w przyszłości bardziej dokładne

Jeśli sejm zatwierdzi nowelizację ustawy badanie techniczne samochodu będzie droższe i trwać znacznie dłużej. ...

Lexus LS 500 – Luksus na pierwszym planie

Lubicie podróżować w pierwszej klasie i niekoniecznie w niemieckim wydaniu? Odpowiedzią jest Lexus LS. ...