Reklama

Zakaz silników spalinowych w 2035 r. zaczyna się mocno chwiać

Unijne odejście od silników spalinowych może nie dojść do skutku. Po liście kanclerza Niemiec Bruksela sygnalizuje gotowość do złagodzenia zasad i dopuszczenia nowych aut spalinowych po 2035 roku, jeśli będą tankować paliwa alternatywne.

Publikacja: 03.12.2025 06:01

Komisja Europejska rozważa dopuszczenie po 2035 r. nowych aut spalinowych, o ile będą korzystać z pa

Komisja Europejska rozważa dopuszczenie po 2035 r. nowych aut spalinowych, o ile będą korzystać z paliw alternatywnych

Foto: mat. prasowe

Decyzja o zakończeniu sprzedaży nowych samochodów spalinowych w 2035 r. – jeszcze niedawno uznawana za przesądzoną – ponownie trafia na stół negocjacyjny. Po liście kanclerza Niemiec Friedricha Merza do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, Bruksela sygnalizuje gotowość do złagodzenia przepisów. Jak potwierdzają rozmówcy „Handelsblattu”, Komisja Europejska rozważa dopuszczenie po 2035 r. nowych aut spalinowych, o ile będą korzystać z paliw alternatywnych, takich jak biopaliwa czy paliwa syntetyczne. To powrót do dyskusji, która w unijnej polityce wydawała się już zamknięta. Jednak zmieniająca się sytuacja rynkowa i presja państw członkowskich wymusiły rewizję założeń.

Bruksela: otwarta na wszystkie technologie

List kanclerza Niemiec – jak podkreśla unijny komisarz ds. transportu Apostolos Tzitzikostas – został „bardzo pozytywnie odebrany”. Niemcy apelują o dopuszczenie „wysokoefektywnych silników spalinowych”, a Komisja deklaruje, że nie wyklucza żadnego rozwiązania technologicznego. – Jesteśmy otwarci na wszystkie technologie – powiedział Tzitzikostas w rozmowie z „Handelsblatt”. – Włączymy do prac wszystkie rozwijające się technologie, w tym paliwa niskoemisyjne, e-fuels i zaawansowane biopaliwa. To znacząca zmiana tonu wobec dotychczasowej linii: 2035 r. miał oznaczać bezwzględny koniec rejestracji nowych pojazdów emitujących CO₂. Teraz pojawia się przestrzeń do korekty, szczególnie w segmencie aut prywatnych.

Czytaj więcej

Elektryczna weryfikacja. BMW, Toyota i Mazda miały rację

Z informacji „Handelsblattu” wynika, że Komisja przygotowuje bardziej elastyczną wersję przepisów. Po 2035 r. **prywatni klienci mogliby wciąż kupować auta spalinowe**, o ile zatankują je paliwami alternatywnymi. Twardsze regulacje mają natomiast objąć floty firmowe, które odpowiadają za znaczną część sprzedaży nowych aut w Europie. Planowane są następujące progi: od 2027 r. – połowa nowych aut flotowych ma być elektryczna, od 2030 r. – nawet 90 proc. To oznaczałoby znacznie szybszą elektryfikację biznesu niż rynku prywatnego. Oficjalny projekt „automobilnego pakietu regulacyjnego” (tzw. *Autopaket*) miał zostać zaprezentowany 10 grudnia, jednak – jak przyznaje komisarz – prace mogą opóźnić się do początku 2026 r. „Chcemy, by był to dokument kompletny i przemyślany” – podkreślił Tzitzikostas.

Dlaczego UE zmienia kurs? Gospodarka, presja rynku i spowalniająca sprzedaż EV

Zmiana podejścia nie jest przypadkowa. W wielu krajach spada popyt na samochody elektryczne, a producenci apelują o większą przewidywalność i redukcję ryzyk. W Niemczech – największym rynku motoryzacyjnym Europy – kanclerz Merz prowadzi obecnie intensywne konsultacje z branżą, która sygnalizuje napięcia: rosnące koszty, zamrożone inwestycje i konieczność utrzymania konkurencyjności wobec Chin. – Musimy uważać, by nie zaszkodzić naszej konkurencyjności i nie oddać technologicznego prowadzenia innym – ostrzega Tzitzikostas. Przemysł motoryzacyjny nie kryje zadowolenia. Hildegard Müller, prezeska niemieckiego VDA, oceniła inicjatywę Merza jako „bardzo dobrą wiadomość dla branży”, zachęcając, by Berlin „mówił w Brukseli jednym silnym głosem”.

Reklama
Reklama

Choć politycy i przemysł wywierają presję na złagodzenie przepisów, zasadniczy problem pozostaje nierozwiązany: jak pogodzić większą elastyczność z unijną zasadą neutralności klimatycznej? Dopuszczenie aut spalinowych na e-fuels i biopaliwa oznaczałoby konieczność precyzyjnego systemu certyfikacji, monitoringu emisji i kontroli jakości paliw. I choć polityczna zmiana wisi w powietrzu, eksperci ostrzegają, że kompromis może otworzyć nowy front sporów między państwami członkowskimi. Jedno jest jednak pewne – koncepcja bezwzględnego zakazu rejestrowania aut spalinowych w 2035 r. już nie jest niepodważalna. Po raz pierwszy od kilku lat Unia Europejska realnie rozważa powrót silnika spalinowego w nowej formie.

Czytaj więcej

Europa rozdarta jedną z najważniejszych decyzji w historii motoryzacji
Tu i Teraz
Volvo koryguje strategię. Ambicje elektryczne ustępują presji rynku
Tu i Teraz
Kryzys samochodowych marek premium pcha je w stronę luksusowych nieruchomości
Tu i Teraz
Sąd: Krakowska Strefa Czystego Transportu legalna, ale wymaga zmian
Tu i Teraz
Porsche przyznaje się do błędu: spalinowy następca Macana wróci w 2028 roku
Tu i Teraz
120 mln dol. na luksusowe auta. Legendarny konstruktor zyskuje potężnego inwestora
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama