Branża motoryzacyjna w Polsce zaczyna odczuwać skutki rozprzestrzeniającej się z Chin epidemii.

– Polscy producenci części sygnalizują, że koronawirus nie oszczędzi firm działających w naszym kraju. Jesteśmy zagłębiem produkcji części, z których wiele jest włączonych w łańcuchy dostaw producentów pojazdów ponoszących straty w związku z epidemią – mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wstępne wyniki badania Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych (CLEPA), do którego należy SDCM wskazują, że 47 proc. firm zrzeszonych w tym stowarzyszeniu spodziewa się zakłócenia łańcucha dostaw, a 42 proc. przewiduje negatywny wpływ epidemii w Chinach na swoje przychody.

W przeciętnym samochodzie znajduje się około 30 tys. elementów produkowanych przez setki dostawców z różnych krajów. Wystarczy, że zabraknie jednej z nich, by fabryka musiała zatrzymać całą linię produkcyjną. Ocenia się, że ze względu na międzynarodowe powiązania, branża motoryzacyjna będzie należeć do najbardziej poszkodowanych z powodu epidemii. A nawet jeśli koronawirus zostanie wkrótce opanowany, wyniki sektora będą w tym roku słabsze niż w ubiegłym.

CZYTAJ TAKŻE: 96 procentowy spadek sprzedaży samochodów w Chinach

Przez ograniczenie chińskich dostaw komponentów elektronicznych koncern FCA musiał zamknąć fabrykę w Serbii. Z kolei Jaguar Land Rover dla utrzymania produkcji w brytyjskich fabrykach musi transportować części samochodowe z Chin do Wielkiej Brytanii drogą lotniczą, co radykalnie podnosi koszty produkcji. – Zagrożone są także amerykańskie montownie General Motors i Hyundaia, które importują z Chin znaczne ilości komponentów – alarmuje SDCM. – Niewykluczone, że firmy motoryzacyjne będą potrzebowały unijnej czy regionalnej pomocy i zastrzyku gotówki, by hamować efekt domina – stwierdza Franke.

CZYTAJ TAKŻE: Wstrzymana produkcja w fabrykach Hyundaia. Winny koronawirus

Według danych Euler Hermes, epidemia koronawirusa będzie prawdopodobnie utrzymywać produkcję w globalnej gospodarce w stanie recesji w I poł. 2020 r. m.in. w sektorze produkcji środków transportowych spodziewany jest wzrost zapasów. Tymczasem produkcja w fabrykach motoryzacyjnych realizowana jest w systemie just-in-time.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Store by Auto Wimar: Nowy pomysł Skody na klienta indywidualnego

Takiego salonu Skody jeszcze nie było. Nie tylko w Polsce, ale i na świecie. ...

Road Rover: Nowa nazwa, nowy model

Land Rover zastrzegł sobie w europejskim urzędzie patentowym nazwę "Road Rover". Wpisu dokonano 23 ...

Jak Tesla przetrwa nadchodzący kryzys?

Z powodu panującego w USA koronawirusa Tesla obniża liczbę pracowników w fabryce w Nevadzie ...

WIDEO | Volkswagen: Pokonujemy bariery elektromobilności

Pełny cennik modelu ID.3 pokażemy w I kwartale przyszłego roku ale już dziś wiadomo, ...

Audi wprowadza system, który pomaga unikać czerwonych świateł

Audi wprowadza w USA system, który pomaga kierowcom unikać czerwonych świateł. "GLOSA" czyli "Green ...

Autonomiczne ciężarówki wyjadą na drogi już za 10 lat

Podległa Daimlerowi firma Autonomous Technology Group chce wdrożyć autonomiczne ciężarówki do 2029 roku. W ...