Fot. Chris Ratcliffe/Bloomberg

Renault jest doskonale przygotowany, by nadal pracować na rzecz umocnienia sojuszu z Nissanem i prowadzić biznes zgodnie z planem – zapewnia na Twitterze p.o prezesa Renaulta Thierry Bollore.

Informacja pojawiła się wieczorem w piątek, 23 listopada i była pierwszym jasnym i publicznym sygnałem dotyczącym przyszłej strategii ze strony Francji, dotyczącej rozwiązania kryzysowej sytuacji w drugim pod względem wielkości produkcji globalnym aliansie motoryzacyjnym. Carlos Ghosn, dotychczasowy szef sojuszu został aresztowany w ostatni poniedziałek i osadzony w areszcie w Tokio. Ma usłyszeć zarzuty najpóźniej 7 grudnia. Grozi mu nawet 10 lat więzienia. Na razie chodzi o przestępstwa podatkowe oraz korzystanie z firmowych pieniędzy dla celów prywatnych, ale Japończycy nie ustają w poszukiwaniu kolejnych.

Thierry Bollore, p.o. prezesa Renaulta zapewnia, że firma zobi wszystko by sojusz Renault Nissan Mitsubishi przetrwał / fot. Krisztian Bocsi/Bloomberg

Na razie reakcja Francuzów jest trudna do zrozumienia. We wtorek, 20 listopada nie zdecydowali się na usunięcie Ghosna ze stanowiska prezesa Renaulta, ale z kolei podczas głosowania w Tokio opowiedzieli się za jego odejściem z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej w Nissanie. Zarzuty, jakie Japończycy postawili Ghosnowi, rzecznik Pałacu Elizejskiego określił jako „precyzyjne”. Zapewne przestanie być również prezesem Mitsubishi Motors, głosowanie ma się odbyć w nadchodzącym tygodniu.

CZYTAJ TAKŻE: Ghosn usunięty z Nissana, co dalej z aliansem?

Teraz Bollore przekonuje, że Renault będzie robił wszystko, by utrzymać swoją rolę w sojuszu, oraz działać na rzecz jego umocnienia. To komunikat skierowany zarówno do pracowników, jak i udziałowców firm. Przy okazji p.o prezesa Renaulta zapewnił, że klienci jego firmy zobaczą w najbliższej przyszłości nowe modele, w tym 5. generację Clio, który pokaże się na rynku już na początku przyszłego roku.

Prowadzone w czwartek rozmowy francuskiego ministra finansów Bruno Le Maire, z japońskim ministrem gospodarki Hiroshige Seko z pewnością dotyczyły sytuacji w sojuszu Renault Nissan. Oficjalnie japoński minister przyjechał zabiegać o poparcie Francji w staraniach Osaki o organizację wystawy EXPO w 2025 r. / fot. Christophe Morin/Bloomberg

Tak czy inaczej Nissanowi w żadnym wypadku nie chodzi o to, by szkodzić Renaultowi, tylko by pomóc sobie. Ale Japończycy chcą doprowadzić do zmian w strukturze własnościowej. Nie do zaakceptowania jest dla nich, że Nissan, który dostarcza aliansowi znacznie więcej pieniędzy, niż Renault, i jest w tych strukturach traktowany jak ubogi krewny. Francuzi mają w japońskiej części aliansu 43 proc., podczas gdy Nissan w Renault tylko 15 proc. i to w dodatku bez prawa głosu. Jakby tego było mało, państwo francuskie ma w Renault 15 proc. udziałów z podwójnymi prawami głosu. Czyli Francuzi mogą z Nissanem zrobić, co chcą. Gwarantem takiego układu był Carlos Ghosn.

CZYTAJ TAKŻE: Francuzi jednak bronią Ghosna. Zostaje na czele Renault

A Japończycy uważają, że skoro ta przeszkoda została usunięta, to negocjacje o zmienia układu sił mogą pójść teraz łatwiej. Można się więc spodziewać, że wcześniej, czy później dojdzie do starć na linii Paryż- Tokio bądź Jokohama, gdzie mieści się siedziba Nissana.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Daimler depcze po piętach Tesli. Nowe, elektryczne ciężarówki

Mercedes szykuje się za Oceanem do ofensywy. Cel - mocno namieszać na rynku elektrycznych ...

Trwają prace nad nowym taryfikatorem mandatów

Po około 17 latach Ministerstwo Spraw Wewnętrznych pracuje nad taryfikatorem mandatów. Tak długa przerwa ...

Kontrola drogowa będzie znacznie krótsza

Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało, że służby uprawnione do kontroli ruchu drogowego z dniem 1 lipca ...

Czwarta strona Ceeda

Wygląda na to, że czwarta wersja nadwoziowa kompaktowego Ceeda będzie równie ciekawa stylistycznie, jak ...

Coraz więcej aut na minuty

Liczba pojazdów do wypożyczenia na minuty w Polsce wzrosła od początku roku o 69 ...

Limity aut elektrycznych w Chinach rok później

Chiny zgodziły się odroczyć o rok do 2019 r. wprowadzenie 8-procentowego limitu pojazdów elektrycznych ...