Lamborghini zaprezentowało Urusa SE Performante, czyli najbardziej ekstremalną odmianę swojego SUV-a z hybrydą plug-in pod maską. Auto korzysta z 4,0-litrowego silnika V8 twin-turbo połączonego z silnikiem elektrycznym. Łączna moc układu wynosi 800 KM, a maksymalny moment obrotowy to 1000 Nm. Efekt? Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 3,3 sekundy, sprint do 200 km/h w 10,8 sekundy i prędkość maksymalna 312 km/h. Lamborghini podkreśla, że to najszybszy super SUV na świecie. Oczywiście nowy Porsche Cayenne Turbo Electric sprintem do setki (2,5 s) oraz mocą 1156 KM zostawia Urusa w tyle, ale jest autem elektrycznym, co powoduje, że nie wszyscy zwolennicy sportowych samochodów traktują je poważnie.
Urus SE Performante jest hybrydą plug-in, ale jego elektryfikacja nie służy tylko temu, by kierowca mógł z dumą opowiadać przy kawie o planecie. Elektryczny silnik wspiera V8, poprawia reakcję na gaz i zwiększa osiągi. Auto może pokonać w trybie elektrycznym ponad 60 km, z maksymalną prędkością 130 km/h. Akumulator litowo-jonowy ma pojemność 25,9 kWh i został umieszczony pod podłogą bagażnika, co poprawia umiejscowienie środka ciężkości.
Lamborghini Urus SE Performante
Mniej masy, więcej karbonu i aerodynamika na serio
Wersja Performante jest lżejsza od Urusa SE o 32 kg. Homologowana masa własna wynosi 2473 kg, a stosunek masy do mocy to 3 kg/KM. Karbon zastosowano m.in. w masce, dachu, nadkolach, progach i tylnym dyfuzorze. Standardem jest też tytanowy układ wydechowy Akrapovič, który sam ma przynieść ponad 10 kg oszczędności masy.
Lamborghini Urus SE Performante
Urus SE Performante ma o 3 proc. niższy opór aerodynamiczny niż Urus SE, a jednocześnie generuje o 23 proc. większy docisk. W porównaniu z poprzednim Urusem Performante docisk wzrósł o 16 proc. Z przodu zastosowano nowy splitter, na masce pojawiły się wloty S-Duct, a z tyłu pracuje największy dyfuzor zaprojektowany dotąd dla Urusa.
Lamborghini Urus SE Performante
Nowe zawieszenie AURA i czujnik 6D
Jedną z najważniejszych nowości technicznych jest system AURA z dwukomorowym zawieszeniem pneumatycznym 2K2V. Lamborghini deklaruje, że rozwiązanie to zmniejsza przechyły nadwozia podczas sportowej jazdy o 55 proc., a drgania wpływające na komfort o 25 proc. względem poprzedniego Urusa Performante.
Czytaj więcej
Nowe BMW X5 nie wybiera jednej drogi w przyszłość, tylko rozkłada przed klientami całe menu napędów. Piąta generacja dużego SUV-a z Monachium ma by...
Auto dostało też czujnik 6D, znany z modelu Fenomeno, który mierzy przyspieszenia w trzech osiach. Dane trafiają do systemów kontroli trakcji, stabilizacji i hamowania, pozwalając samochodowi przewidywać zachowanie na drodze lub torze, a nie tylko reagować po fakcie. Takie rozwiązanie kilka lat temu wprowadziło Ferrari i zdecydowanie poprawiło zachowanie samochodu przy dynamicznej jeździe, szczególnie na wymagających, krętych i nierównych drogach.
Lamborghini Urus SE Performante
Nowy system Integrated Power Brake ma poprawiać skuteczność i precyzję hamowania. Lamborghini podaje, że siła hamowania wzrosła o 10 proc., reakcja systemu poprawiła się o 12 proc., a droga hamowania z 200 km/h do zera wynosi mniej niż 130 metrów.
Urus SE Performante oferuje tryby Strada, Sport, Corsa i EV, ale największą nowością jest tryb Rally. Został skalibrowany z myślą o luźnych nawierzchniach, szutrze i jeździe poza asfaltem.
Lamborghini Urus SE Performante
Kabina jak kokpit i wydech jak instrument
Wnętrze Urusa SE Performante rozwija koncepcję „Poczuj się jak pilot”. Kierowca ma przed sobą 12,3-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, a na środku deski rozdzielczej umieszczono 12,3-calowy ekran systemu Lamborghini Infotainment System. Grafika HMI została zainspirowana modelem Revuelto.
Czytaj więcej
Porsche jeszcze niedawno przekonywało, że elektryczny samochód sportowy nie musi udawać auta spalinowego. Teraz Taycan dostaje funkcję E-Shift: osi...
Osobny rozdział to dźwięk. Tytanowy układ wydechowy Akrapovič ma niezależne kanały dla obu rzędów cylindrów, rezonatory Helmholtza i specjalną kalibrację zależną od trybu jazdy. Przy uruchomieniu silnik wskakuje od razu na 2400 obr./min, co można uznać za bardzo włoski sposób powiedzenia sąsiadom „dzień dobry”.
Lamborghini Urus SE Performante
Czas na nowego Urusa
Urus jest już na rynku dziewięć lat i to najwyższy czas, by pojawił się następca. Urus SE Performante, czyli najmocniejsza wersja tego auta w historii, to sygnał potwierdzający, że zbliża się debiut następcy. Biorąc pod uwagę aktualną strategię Lamborghini, można się spodziewać, że będzie to niezwykle dynamicznie stylizowany SUV z hybrydowym układem napędowym, którego bazą pozostanie silnik V8. Ale oficjalnie Lamborghini nie podało jeszcze żadnych informacji dotyczących nowego Urusa.
Czytaj więcej
Nowe Audi Nuvolari to limitowany model o mocy 1001 KM, osiągach na poziomie hipersamochodów i technologii, która w kolejnych latach może trafić tak...