Volkswagen Lamando: Model, którego nie zobaczycie w Europie

Volkswagen na rynku chińskim wprowadza nową generację modelu Lamando. To jedna z licznych w ofercie limuzyn oferowanych na chińskim rynku.

Publikacja: 21.01.2022 12:26

Volkswagen Lamando

Volkswagen Lamando

Foto: mat. prasowe

Volkswagen od wielu lat produkuje gamę sedanów i czterodrzwiowych coupe wraz z chińskimi partnerami joint venture (SAIC i FAW). Oprócz Phideona w ofercie są modele o nazwie CC (Arteon), Magotan (Passat), Jetta oraz Santana, Sagitar no i oczywiście Passat. Od 2014 roku VW oferuje również model Lamando. To bardziej elegancka wersja Sagitara w wersji coupe. Pierwsza generacja Lamando była oparta na modułowej platformie MQB, druga generacja otrzymała zaadaptowaną platformę MBQ Evo.

Czytaj więcej

Nowy Volkswagen T-Roc: Dostosowanie do cyfrowych standardów
Volkswagen Lamando

Volkswagen Lamando

mat. prasowe

Lamando w nowym wydaniu nosi nazwę Lamando L. Z przodu czterodrzwiowe coupe swoim przodem nieco nawiązuje do elektrycznego modelu ID.3. Jednak pod maską zabudowany jest klasyczny silnik benzynowy o pojemności 1,4 litra i mocy 150 KM, który przekazuje moc na przednie koła za pośrednictwem siedmiobiegowej skrzyni DSG. To spory samochód - ma 4784 mm długości, 1831 mm szerokości i 1469 mm wysokości. Jego rozstaw osi wynosi 2,731 mm. Volkswagen wprowadza nowe Lamando w Chinach. Poza tym rynkiem model pojawi się tylko na rynku w Filipinach.

Volkswagen Lamando

Volkswagen Lamando

mat. prasowe

Premiery
Tym modelem Lamborghini żegna się z silnikiem V10. Powstanie tylko 10 egz.
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Premiery
Elektryczny hit Volvo doczekał się tuningu. Bodykit dla Volvo EX30
Premiery
Volkswagen ID.Buzz GTX: Elektryczny hot hatch w ciele vana
Premiery
Audi A3 przeszło lifting. Zyskało też zupełnie nową wersję nadwozia
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Premiery
Xiaomi podało cenę swojego pierwszego elektryka. Zwali z nóg konkurencję