50 lat Dacii: Jak Feniks z popiołów

Do 2022 r. rumuńska Dacia chce sprzedawać na świecie 2 mln samochodów rocznie

Publikacja: 28.06.2018 17:58

50 lat Dacii: Jak Feniks z popiołów

Foto: fot. mat.pras.

– Zamierzamy to osiągnąć dzięki programowi Global Access, zapoczątkowanemu w 2004 r. modelem Logan — oświadczył dyrektor Groupe Renault Roumanie i szef Daci, Antoine Doucerain na spotkaniu z okazji 50-lecia tej firmy. Tworzą go marki: Logan, Logan MCV, Dokker, Lodgy, Sandero, Duster, Duster Oroch, Kaptur i Kwid.

""

Koncepcyjna Dacia Duster / fot. mat.pras.

moto.rp.pl

Auta powstają w 10 fabrykach na świecie: Pitesti-Mioveni (Logan, Logan MCV, Sandero, Sandero Stepway, Renault Symbol), Tangerze (Dokker, Lodgy, Sandero Logan MCV), Casablance (Logan, Sandero), Oranie (Symbol, Sandero), Moskwie (Duster, Kaptur), Togliatti (Logan, Sandero, Chennai, Indie (Duster, Lodgy, Kwid, Captur), Envigado, Kolumbia (Logan, Sandero, Duster), Kurytybie, Brazylia (Logan, Sandero, Duster, Duster Oroch, Captur, Kwid) i w Kordobie, Argentyna (Logan, Sandero).

Duster gra na wynik

Od uruchomienia programu w 2004 r. Renault i Dacia sprzedały ponad 10 mln tych samochodów w 44 krajach, Sama Dacia od 1968 r. 5,6 mln sztuk, a po wznowieniu marki 5 mln, w tym 1,1 mln aut Duster, a wraz z rosyjską wersją (różniącą się drobnymi szczegółami) 2,2 mln Dusterów. Ten kompaktowy SUV, podobnie jak wcześniej Logan, zyskał ogromną popularność na świecie, także w Polsce, gdzie w 2017 r. sprzedano 9516 sztuk pierwszej generacji, a po pięciu miesiącach 2018 r. 3949 sztuk drugiej, pokazanej we Frankfurcie we wrześniu i wprowadzonej na rynki w grudniu 2017. Jego sprzedaż skoczyła o 30 proc. w Europie i znalazł się na drugim miejscu w swej kategorii.

""

Dacia Duster na torze w Titu Technical Center / mat.pras.

moto.rp.pl

U nas kosztuje od 39,9 tys. zł , ale w praktycznie „gołej ” wersji Access (bez klimatyzacji, koła zapasowego i radia) do 75,9 tys. zł. Wersja Essential (46,9 – 65,2 tys.) wymaga dokupienia klimatyzacji za 2500 i tempomatu w  pakiecie z nawigacją za 1,5 lub 1,8 tys. zł). Na zamawiany model czeka się 3 miesiące, a jeśli w grę wchodzi duży pakiet dodatków nawet pół roku.

CZYTAJ TAKŻE: Alpine: Zawsze piękne, zawsze szybkie

Grupa Renault zaczęła sprzedaż w Rumunii w 2005 r. od skromnego poziomu 140 tys. sztuk, dochodząc w 2017 r. do poziomu blisko 700 tys., osiągając 37,2 proc udziału rynkowego. Stała się też największym eksporterem (8 proc.). Zatrudnia 17,7 tys. ludzi pracuje dla niej 1500 dostawców, a samochody oferuje w 108 salonach.

""

Kontrola samochodu w komorze bezechowej w Titu Technical Centre / mat.pras.

moto.rp.pl

Najważniejszy zakład w Pitesti-Mioveni wyprodukował w 2017 r. 313,9 tys. samochodów, 509,7 tys. silników, 505,6 tys. skrzyń biegów i 1,27 mln podwozi. Z taśmy nowe auto zjeżdża co 54 sekundy. Najtrudniejsze prace wykonuje ponad 800 robotów, choć przy punktowym spawaniu karoserii pracuje też wiele kobiet.

Trudna historia

Zakład w Pitesti-Mioveni powstał na terenie fabryki myśliwców z lat 40, zamienionej po wojnie na magazyny i warsztaty napraw lokomotyw. W połowie lat 50. rząd zaczął pracować nad planami rozwoju motoryzacji. Budowa fabryki ruszyła w 1966 r., 6 września 1968 Rumunia podpisała z Renault ramową umowę o fabryce aut; miały tam powstawać licencyjne samochody Renault 12, ale ostatecznie produkcja rozpoczęła się od tańszego Renault 8 pod nazwą  Dacia 1100. W 1969 r. ruszyły także taśmy z R12, który wyjeżdżał z fabryki jako Dacia 1300. Później doszły jeszcze wersje kombi i pick-up. W 1978 r. licencja wygasła, fiaskiem zakończyły się negocjacje nt. jej przedłużenia jej i podjęcia produkcji auta pochodnego do Renault 18. Powstała tylko ograniczona liczba limuzyn R20 dla ekipy Nicolae Ceausescu i tajnej policji Securitate.

CZYTAJ TAKŻE: 45. urodziny Malucha

Dacia została sama. Jej inżynierowie projektowali następne wersje modelu Dacia 1300 z wykorzystaniem francuskich rozwiązań, tak powstały Dacia 1320, Dacia 1325 Liberta, 1307 i 1309 będące wariantami R12. W 1995 r. na rynek trafił pierwszy całkowicie rumuński model — Dacia Nova.

""

Kontrola jakości jest kluczowa dla Dacii / mat.pras.

moto.rp.pl

2 lipca 1999 podpisano umowę o prywatyzacji Dacii, która weszła do grupy Renault. Francuzi objęli w niej 51 proc. udziałów i przygotowali z Rumunami pierwszy wspólny model SuperNova, z silnikiem i skrzynią biegów Renaulta, następnie dorzucili kilka furgonetek, a w 2003 r., gdy zwiększyli udziały w firmie do 99 proc., wprowadzili na rynek Dacię Solenza z benzynowym silnikiem 1,4 i z dieslem 1,9 l. Od 1999 do 2017 r. Francuzi zainwestowali 2,8 mld euro w fabrykę, ośrodek logistyki, ośrodek techniki i technologii wraz z torem do testów w Titu (2010), w ośrodek  projektowania  i nowoczesny dział handlowy w Bukareszcie. To jeden z niewielu zakładów na świecie produkujących niemal cały samochód na miejscu. Składa się z tłoczni blach (prasy z Korei, automatyka ABB), lakierni, odlewni aluminium (największa w Rumunii) i montażu.

Wzmożona kontrola

Rumuńska firma stanęła wobec dwóch wyzwań: nowoczesnego wzornictwa (designu) i kontroli jakości. Tym pierwszym zajmuje się ośrodek projektowania Renault Design w Bukareszcie. Aby wyeliminować drugi problem, wdrożono procedury kontroli każdego gotowego podzespołu. Gdy auto zjedzie z taśmy, trafia do 2 stanowisk kontroli silników: zimnej na osłonę przed kurzem, przecieki, sprawność elektroniki, osiągi i kontroli cieplnej, która wiąże się z uruchomieniem silnika. Pozostałe elementy są sprawdzane na odrębnych stanowiskach według norm obowiązujących w grupie Renault.

""

Tory testowe w Titu Technical Centre / mat.pras.

moto.rp.pl

W Titu na terenie 350 ha dawnej bazy wojskowej zbudowano budynki ze stanowiskami badawczymi (42 300 m2) i tory testowe o łącznej długości 32 km. 450 pracowników sprawdza samochody na różnych nawierzchniach (bruk, asfalt, teren falisty, zbocza, mokra nawierzchnia, kurz). Auta są też badane w sun roomie i w komorze bezechowej. Auta przejeżdżają tu rocznie 8 mln km, a na stanowiskach badawczych spędzają 450 tys. godzin.

Logan – pierwsze auto low cost

„Ojcem” tego samochodu jest Louis Schweitzer, prezes Renaulta w latach 1992-2005, który najpierw postanowił wykupić w 1999 r. Dacię i unowocześnić fabrykę w Mioveni koło Pitesti. To on wpadł na pomysł uruchomienia produkcji pierwszego samochodu „low cost” w cenie 5 tys. euro. Miał w kierownictwie Renaulta wielu przeciwników, bo mało kto spodziewał się takiego sukcesu.

CZYTAJ TAKŻE: Citroen Mehari: 50 lat szalonego projektu

Pierwsze Logany z silnikami benzynowymi 1,4 i 1,6 były praktycznie składakami z elementów Clio i Twingo, także z innych modeli. To pozwoliło utrzymać niskie koszty produkcji. Koszty pracy w Rumunii były 8 razy niższe niż we Francji, wiele czynności wykonywano ręcznie, np. 98 proc. spawów karoserii. Samochód był stopniowo modernizowany, w 2005 r., otrzymał nowy silnik diesla 1,5 dCi, pojawiły się wersje kombi i pickup. W pierwszej dekadzie 2000 r. gama rozszerzyła się o modele Logan MCV (2006),  Logan Van i pickup (2007), Sandero  i Logan 2 (2008), Sandero Stepway (2009), Dustera (2010), Lodgy, Dokker i Dokker Van.

""

Dacia przygotowuje różne pojazdy specjalne na bazie produkowanych modeli / mat.pras.

moto.rp.pl

Groupe Renault Roumanie i  Dacia pracują nad kolejnymi wersjami, Logan 3 i Sandero 3, które pojawią się w 2020 r. Zostały zaprojektowane na płycie podłogowej CMF-8, stosowanej też do produkcji Clio 5.

Od kuchni
Volvo zmierza ku giełdzie. Celuje w wycenę 20 mld dolarów
Od kuchni
Czekasz na auto w leasingu? Możesz wziąć zastępcze
Od kuchni
Ceny samochodów kompaktowych wzrosły o 63 proc.
Od kuchni
Wielki powrót Astona Martina
Od kuchni
Dealer będzie musiał odebrać wadliwe auto od klienta