EcoBest Challenge bada rzeczywiste zużycie energii samochodów elektrycznych podczas jazdy drogami publicznymi. Jest jedynym w Europie tak kompleksowym testem zużycia energii samochodów elektrycznych w realnym ruchu. W tegorocznym teście Tesla Model 3 RWD Long Range pokonała na jednym ładowaniu 574 km, a Hyundai Ioniq 6 Innovation zdołał przejechać 559 km. Tylko te dwa spośród testowanych modeli złamały barierę 500 km. Jednak największe wrażenie zrobił czas ładowania akumulatorów Hyundaia. Ioniq 6 zdołał w ciągu 4 min przyjąć porcję energii potrzebną do pokonania 100 km. Tesla na ten sam proces potrzebowała 9 min, a kolejne w rankingu Volkswagen ID. Buzz i BMW iX1 - 12 min. Samochody były podpięte do ładowarki o mocy ładowania 350 kW.
W EcoBest Challenge 2023 wzięło udział 14 modeli:
- Aiways U6
- BMW iX1
- BYD Atto 3
- Citroen e-C4 X
- Hyundai Ioniq 6
- Jeep Avenger
- Lexus RZ
- Mercedes EQB
- Nissan Ariya
- Opel Astra
- Polestar 2
- Subaru Solterra
- Tesla Model 3
- Volkswagen ID. Buzz
W teście wzięło udział 14 elektrycznych modeli z homologowanym zasięgiem przekraczającym 350 km oraz w cenie nie przekraczającej cezury 70 000 euro (bez podatków). To przekrój coraz bardziej popularnych samochodów elektrycznych dostępnych w Europie z uwzględnieniem klasy premium oraz coraz odważniej wkraczających do Europy marek chińskich. Test rozpoczął się i zakończył na torze Vairano ASC, gdzie samochody były ładowane. By badania oddawały jak najwierniej realne zużycie energii dziennikarze, którzy zasiadali za kierownicą samochodów pochodzili z różnych krajów i na trasie rotowali się średnio co 30 km. Jednocześnie kierowcy zachowywali się w sposób naturalny i korzystali z wszystkich urządzeń pokładowych takich jak klimatyzacja, nawigacja, czy sprzęt audio. Ciśnienie w oponach zostało ustawione na poziomie zalecanym przez producenta.
Czytaj więcej
W ramach pakietu Fit for 55 Parlament Europejski przyjął nowe przepisy dotyczące ładowania samochodów elektrycznych. Ładowarki mają być umieszczone...
Wszystkie samochody pochodziły z regularnej produkcji i podczas testu w samochodzie przebywał tylko kierowca, który podróżował w trybie jazdy „Normal” i przestrzegał ograniczeń prędkości. Wszystkie samochody poruszały się po tej samej trasie, w tym samym czasie i takich samych warunkach atmosferycznych. Podczas testu temperatura powietrza we Włoszech wahała się od 26 do 33 stopni. Zasięg podczas testu mierzony jest od momentu odpięcia samochodu elektrycznego od ładowarki do momentu kompletnego rozładowania akumulatorów, czyli do pełnego zatrzymania. Kiedy komputer poinformował, że samochód ma zerowy zasięg lub akumulator ma 0 proc. energii samochody wjeżdżały na tor Vairano ASC i tam kontynuowały podróż, aż do całkowitego zatrzymania.
W tegorocznej edycji EcoBest Challenge żaden z 14 testowanych modeli nie przekroczył homologowanego w cyklu WLTP zasięgu. 6 z 14 elektrycznych modeli pokonało w realnym ruchu ponad 90 proc. deklarowanego przez WLTP zasięgu, a 3 osiągnęły mniej niż 80 proc. zakresu WLTP. A zasięg to jeden z najważniejszych parametrów określających przydatność auta elektrycznego w codziennym użytkowaniu. Obecnie producentów obowiązuje WLTP (Worldwide Harmonized Light-Duty Vehicles Test Procedure), który jest zdecydowanie bardziej zbliżony do rzeczywistego zużycia energii niż wycofany i obowiązujący do 2017 roku NEDC. Jasne jest, że samochody powinny być sprawdzane według jednego testu homologacyjnego i w takich samych warunkach. Dzięki temu wyniki są porównywalne i wiadomo, które modele są najbardziej energooszczędne.
Hyundai Ioniq 6
Parametr EcoC2 pokazuje, ile kilometrów rzeczywistego zasięgu może może pokonać model wykorzystując 1 kWh energii. Najbardziej wydajny samochód tegorocznej edycji osiągał 7,6 km/kWh i był nim Hyundai. Tuż za nim uplasowała się Tesla w wynikiem 7.3 km. Najgorszy okazał się VW ID. Buzz z wynikiem 4,7 km. Zużycie energii elektrycznej zależy nie tylko od sprawności napędu elektrycznego, ale również od oporów podczas poruszania i choćby masy samochodu.
Kolejnym ciekawym rezultatem testu EcoBest Challenge jest pomiar energii potrzebnej do pełnego naładowania akumulatorów od momentu ich kompletnego rozładowania. Wszystkie pojazdy wymagały więcej energii niż deklarowana pojemność akumulatorów, a dokładniej od 5,9 proc. do 15 proc. Liczby są analogiczne do roku 2022 i wykazują stagnację w zmniejszaniu strat energii podczas procesu ładowania. Dodatkowe zużycie energii podczas ładowania wynika z kilku przyczyn. Około 5 proc. energii jest tracone podczas transformacji prądu ze zmiennego (sieć) na stały (akumulator). Część energii zasila wszystkie układy samochodu służące do ładowania, głównie falownik, ale także komputer pokładowy itp. Energia wykorzystywana jest też do chłodzenia akumulatora podczas procesu (energia ta wzrasta wraz z szybkim ładowaniem, szczególnie w gorących warunkach klimatycznych). Pewne straty może generować marna kondycja akumulatorów oraz typ ładowarki.
Tesla Model 3
Czas potrzebny do naładowania akumulatora to drugi po zasięgu kluczowy parametr dla samochodu elektrycznego. Dzięki skróceniu czasu ładowania samochody elektryczne stają się coraz bardziej przyjazne w eksploatacji. EcoBest Challenge sprawdza czas ładowania samochodów elektrycznych z dużą dokładnością, przy użyciu stacji prądu zmiennego o mocy 22 kW i stacji prądu stałego o mocy 350 kW. W przypadku urządzenia AC (prąd zmienny) akumulatory były ładowane od 0 do 100 proc., a z pomocą ładowarki DC (prąd stały) uzupełniano energię, według zaleceń producenta, od 20-80 proc. W przypadku szybkiej ładowarki DC padł rekord. Wystarczyło tylko 4 minuty do naładowania akumulatora Hyundaia Ioniq 6 na 100 kilometrów. Tesla na ten sam proces potrzebowała ponad dwa razy dłuższego czasu (9 min), a kolejne w rankingu VW ID. Buzz i BMW iX1 3 razy więcej czasu (12 min). W 13 min zmieścił się Polestar 2 i Mercedes-Benz EQB. Najdłuższy czas w procesie ładowania prądem stałym wynosił 25 minut na 100 kilometrów i tyle czasu potrzebował Citroen e-C4 X. Szybkości ładowania nie są liniowe, szczególnie podczas szybkiego ładowania prądem stałym.
Citroen e-C4 X
W 13 samochodach udało się przejechać od 2 do 45 km (Subaru Solterra) do pokonania po tym jak komputer pokazał zerowy zasięg lub poziom energii w akumulatorze spadł do zera. Aiways U6 nie był w stanie pokonać nawet kilometra. To istotna informacja jak wielką „rezerwę strategiczną” posiadają samochody elektryczne.
Subaru Solterra
Czytaj więcej
Polska firma z okolic Zgorzelca nie tylko stworzyła pierwszą polską platformę do dostawczych elektryków, ale również ma już w pełni jeżdżące modele...