fot. AdobeStock

UBI (usage-based insurance) to nowa grupa spersonalizowanych ubezpieczeń komunikacyjnych, opartych o monitorowanie stylu jazdy kierowców. Przewiduje się, że wartość rynku UBI w 2022 roku sięgnie 123 mld dolarów. W Polsce wdrażanie telematyki do ubezpieczeń idzie jednak powoli.

Monitorowanie stylu jazdy kierowców za pomocą urządzeń telematycznych polega na wykorzystaniu internetu rzeczy, czyli tzw. loT. Dzięki zainstalowanym w pojeździe urządzeniom telematycznym ubezpieczyciele mogą pozyskiwać informacje o tym, jak jeżdżą i na tej podstawie tworzyć dla nich spersonalizowane oferty. Według firmy Visiongain w 2016 r. z różnego rodzaju rozwiązań telematycznych korzystało na świecie ok. około 33 milionów osób, natomiast w raporcie IHS Automotive wyczytać można, że do 2023 roku ich liczba wzrośnie do 142 milionów. Dane zawężone do naszego kontynentu podaje w swoich opracowaniach firma Berg Insight – w 2019 r. może ma być 28,1 mln. użytkowników. Liczba polis UBI sprzedanych w USA w 2015 roku sięgnęła 6,3 mln. Przewiduje się zaś, że do 2020 r. może dojść do 42 mln.

Fot. Marta Bogacz/Fotorzepa

Polski rynek do zagospodarowania

W Polsce rynek UBI dopiero się kształtuje. Obecnie polisy, które częściowo oparte są o UBI, sprzedają Ergo Hestia i Link4. Z kolei PZU prowadzi projekty pilotażowe przy współpracy z amerykańskim i włoskim startupem. Zarówno Hestia, jak i Link4 wystartowały ze swoją ofertą w 2017 roku. Nie działają sami. Hestia razem z Yanosikiem wprowadziła ubezpieczenie YU! Natomiast program telematyczny Kasa Wraca od Link4 powstał we współpracy z Telematics Technologies, producentem nawigacji NaviExpert.

CZYTAJ TAKŻE: W ubezpieczeniach (na razie) bez zmian

– Każdy, kto zdecyduje się na zakup polisy komunikacyjnej w Link4 i udział w programie telematycznym, otrzyma bezpłatny kod do darmowej nawigacji na pełny rok trwania ochrony ubezpieczeniowej. Analiza stylu jazdy, uwzględniając m.in. pokonywany dystans, płynność jazdy i obszar, po którym się porusza pozwala, na podstawie zebranych danych, wystawić sumaryczną ocenę i przypisać kierowcę do odpowiedniego profilu, co decyduje o wysokości przyznanej premii finansowej. – Ich sumę po roku ubezpieczeni w Link4 mogą zamienić na zwrot części składki ubezpieczeniowej lub zniżkę przy zawarciu kolejnej umowy – tłumaczy Maciej Krzysztoszek, rzecznik prasowy Link4.

fot. AdobeStock

Kierowcy pozwalający sobie na bardziej brawurową jazdę nie są karani. Nie mogą jednak liczyć na benefity. – Oferta ma charakter pozytywny, nagradzamy najlepszych. Osoby o bardziej ryzykownym stylu jazdy nie mogą liczyć na bonusy. Pocieszające jest to, że znakomita większość kierowców jeździ bezpiecznie. My nagradzamy użytkowników Yanosika z najlepszą „historią drogową“. Wierzymy, że to jest najważniejsze, dopiero w drugiej kolejności bierzemy pod uwagę rodzaj samochodu, jego pojemność i miejsce rejestracji.  – mówi Arkadiusz Bruliński, rzecznik prasowy Ergo Hestii.

Obopólne korzyści

Na ubezpieczeniach opartych o telematykę korzystają zarówno konsumenci, jak i towarzystwa ubezpieczeniowe. Ostrożni kierowcy liczyć mogą na zniżki sięgające nawet 30 proc. w porównaniu do standardowej taryfy, a ubezpieczyciele oszczędzają na wypłacie odszkodowań i świadczeń. Telematyka daje też szanse na dokładniejsze szacowanie szkód spowodowanych wypadkami, co chroni zakłady ubezpieczeń przed ryzykiem wyłudzeń i oszustw. We Włoszech, kraju który wiedzie prym w sprzedaży ubezpieczeń UBI, częstotliwość zgłaszanych szkód w ostatnich latach spadła trzykrotnie. Promowanie bezpiecznego stylu jazdy na polskich drogach i prewencyjna ostrożność kierowców przyczynić się więc może do poprawy bezpieczeństwa wszystkich ich użytkowników.

CZYTAJ TAKŻE: Rozbijesz auto, sam powalczysz o odszkodowanie?

Zdaniem Macieja Leciejewskiego, brokera ubezpieczeniowego, kluczowe dla rynku polis UBI będą lata 2019 – 2020. – Za dwa czy trzy lata może być już za późno, by skutecznie rywalizować z prekursorami w tej branży. Może się okazać, że zostanie do podziału tylko grupa klientów o dużym ryzyku lub grupa bardzo sceptycznie nastawiona do tego typu rozwiązań – tłumaczy Leciejewski na łamach „Miesięcznika Ubezpieczeniowego”. Jak informują ci, którzy na polskim rynku już działają w tym modelu – kierowcy widzą realną korzyść ze stosowania telematyki. Stawiając na oszczędność pieniędzy, poszukiwać będą takich rozwiązań na coraz większą skalę. Po 2 latach działania programu Kasa Wraca, przystąpiło do niego 34 tys. kierowców. W Hestii natomiast, gdzie oferta dostępna jest dla ponad 200 tys. kierowców, tańsze i spersonalizowane ubezpieczenia kupuje już kilkadziesiąt osób dziennie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Skoda pod presją VW. Możliwa redukcja produkcji w Czechach

Skoda Auto planuje przeniesienie produkcji modeli o dużej marży zysku do zakładów grupy Volkswagena ...

Tak wygląda zmodernizowana Skoda Kodiaq

Skoda poddała modernizacji swojego największego SUV-a. Kodiaq zyskał świeży wygląd, nową technologię multimedialną i ...

Genewa 2019 | Volkswagen T-Roc R: Uderzenie gorąca

Cupra Ateca to dotąd jedyny SUV spośród marek popularnych Grupy VAG, który mógł przyspieszyć ...

Warszawa rozbuduje sieć ładowania dla elektrycznych aut

Ponad 800 punktów ładowania samochodów elektrycznych przybędzie w Warszawie. Rada Miasta podczas grudniowej sesji ...

91-letni Sobiesław Zasada wystartuje w rajdzie Safari

Organizatorzy 68. Rajdu Safari opublikowali istę zgłoszeń. Widnieje na niej 58 załóg, w tym ...

Renault Clio RS Trophy: Groźniejszy niż się wydaje

Wyróżniać się czy niknąć w tłumie? To pytanie szczególnie ważne, gdy projektuje się sportowe ...