Od 2014 r. samochody Formuły 1 korzystają z hybrydowych jednostek napędowych 1.6 V6 turbo. Była to jedna z największych rewolucji technicznych w historii serii. Obecne układy są ekstremalnie zaawansowane technologicznie i osiągają sprawność przekraczającą 50 proc., co jest wynikiem imponującym nawet z perspektywy przemysłu motoryzacyjnego. Problem polega jednak na tym, że mimo technologicznego zaawansowania wielu kibiców nigdy nie zaakceptowało nowej ery F1. Chodziło przede wszystkim o dźwięk, charakterystykę pracy i rosnącą dominację elektryfikacji. Dawne, ryczące bolidy miały zdaniem fanów Formuły 1 po prostu więcej charakteru, a nowe zdawały się wyprane z emocji.
Czytaj więcej
W Polsce lawinowo przybywa nowych fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości. Tylko w ostatnich tygodniach uruchomiono kilkanaście nowych urządze...
Nowe przepisy na 2026 r. budzą coraz więcej obaw
Tymczasem w sezonie 2026 znaczenie „elektryki” ma jeszcze bardziej wzrosnąć. Nowe regulacje przewidują niemal równy udział mocy generowanej przez silnik spalinowy i układ elektryczny. Według części zespołów i ekspertów może to prowadzić do problemów z odzyskiwaniem energii na niektórych torach oraz zmienić charakter ścigania. Coraz częściej pojawiają się też głosy, że Formuła 1 zaczyna oddalać się od tego, co przez dekady budowało jej widowiskowość.
Koniec hybryd po 17 latach dominacji?
Prezydent FIA Mohammed Ben Sulayem nie ukrywa, że federacja chce powrotu większych silników. Podczas weekendu Grand Prix Miami przyznał, że V8 „na pewno wróci” i może nastąpić to już w 2030 r. Jeśli producenci jednostek napędowych nie poprą takiego ruchu, FIA ma możliwość narzucenia zmian regulaminowych od sezonu 2031.
To oznaczałoby koniec obecnej ery hybrydowych V6 po 17 latach. Ostatni raz silniki V8 wykorzystywano w Formule 1 w sezonie 2013. Były to wolnossące jednostki 2.4 V8 osiągające bardzo wysokie obroty i generujące charakterystyczny, agresywny dźwięk, który dla wielu fanów pozostaje symbolem „prawdziwej” F1. Wcześniej seria korzystała jeszcze z legendarnych V10 i V12.
Nowe V8 nie mają jednak być całkowitym powrotem do przeszłości. Ben Sulayem zapowiedział, że jednostki zachowają „bardzo niewielką elektryfikację”. To ważne z perspektywy producentów oraz wizerunku całej serii, która nie chce całkowicie odcinać się od nowoczesnych technologii i trendów związanych z redukcją emisji.
Czytaj więcej
Pierwszy kwartał 2026 roku potwierdził, że struktura sprzedaży się zmienia. Volkswagen Group Polska utrzymuje pozycję lidera, jednak rośnie presja...
Audi, Ford i Cadillac mogą mieć problem
Problem polega na tym, że część producentów weszła do Formuły 1 właśnie dzięki obecnym regulacjom hybrydowym. Audi zdecydowało się na debiut w królowej motorsportu od sezonu 2026 głównie ze względu na większy udział elektryfikacji i paliw syntetycznych. Ford wraca do F1 poprzez współpracę z Red Bull Powertrains również z myślą o rozwoju technologii zelektryfikowanych. General Motors, który przygotowuje projekt Cadillaca, także mocno podkreśla znaczenie nowoczesnych układów napędowych.
Powrót do V8 może więc wywołać napięcia pomiędzy FIA a producentami. Dla federacji priorytetami wydają się dziś widowiskowość, niższe koszty i uproszczenie technologii. Obecne jednostki napędowe należą do najbardziej skomplikowanych i najdroższych konstrukcji w historii motorsportu. Dla zespołów i dostawców oznacza to gigantyczne wydatki rozwojowe.
Czytaj więcej
Rosnące ceny benzyny i diesla zaczynają wyraźnie wpływać na decyzje zakupowe kierowców. W całej Unii Europejskiej dynamicznie rośnie liczba rejestr...
Formuła 1 chce odzyskać dawny charakter
W tle jest też kwestia wizerunkowa. Formuła 1 przeżywa obecnie ogromny wzrost popularności, szczególnie w USA, ale część kibiców od lat domaga się powrotu „starych, dobrych silników”. V8 mogłoby stać się próbą połączenia nowoczesnej technologii z bardziej klasycznym charakterem wyścigów.
Jeżeli plan FIA rzeczywiście zostanie zrealizowany, Formułę 1 czeka jedna z największych zmian technicznych od ponad dekady. Kibice już szykują się na… zatyczki do uszu. I dobrze