DYR_TOMASZ M. GÊBKA_FCA Poland_Tychy_15-09-2020_Fot_Ireneusz KAZMIERCZAK.

W tej chwili 2,5 tysiąca pracowników fabryki w Tychach produkuje ponad 200 tys. samochodów rocznie. Jeśli po wprowadzeniu nowych modeli na rynek na to pozwoli, zatrudnienie wzrośnie – mówi Tomasz Gębka, dyrektor fabryki FCA w Tychach.

Ogłoszenie inwestycji FCA w nowe modele był chyba wielkim dniem dla pracowników tyskiej fabryki ?

Każdy z pracowników w południe 29 grudnia otrzymał SMSA z linkiem do materiałów, które umieściliśmy w mediach społecznościowych. Mamy w tej chwili przerwę świąteczno-noworoczną i chcieliśmy, żeby dowiedzieli się o tym wydarzeniu z pierwszej ręki, a nie z mediów i pytali nas, czy to rzeczywiście prawda.

Pan oczywiście wiedział o tym wcześniej i rozumiem, że już trwają przygotowania w fabryce?

Rzeczywiści uczestniczyłem w rozmowach dotyczących naszego zakładu. I w tych rozmowach były omawiane także plany strategiczne . Zaczęliśmy także przygotowania korzystając z przerwy międzyświątecznej. Za wcześnie jeszcze na wymianę sprzętu, przygotowujemy więc systemy produkcyjne, żebyśmy w maju podczas długiego weekendu móc wyłączyć jedną linię produkcyjną, co pozwoli uwolnić część fabryki do instalowania maszyn na nowej linii. Wciąż więc jesteśmy w fazie przygotowawczej, żeby to przełączenie mogło się odbyć szybko i bezproblemowo.

A co w takim razie będzie z Fiatem 500 i Lancią Ypsilon?

Oba modele pozostaną z nami. Mamy wstępne informacje dotyczące przyszłorocznej produkcji i zakładamy ją na poziomie ponad 200 tys. aut. Chcemy wrócić do sytuacji sprzed pandemii, oczywiście będzie to możliwe, jeśli znajdą się klienci do ich kupna. Do momentu, kiedy pierwsze nowe auta zjadą z naszych linii, musimy pracować normalnie, żeby na siebie zarobić. Więc 2021 rok będzie nadal pod znakiem Lancii i „500” jeśli chodzi o generowanie przychodów.

Co to oznacza dla zatrudnienia w Tychach?

Nie rozmawiałem jeszcze z centralą o „twardych” liczbach dotyczących wielkości produkcji nowych modeli. W tej chwili 2,5 tysiąca pracowników fabryki w Tychach produkuje ponad 200 tys. samochodów rocznie. Jeśli po wprowadzeniu nowych modeli na rynek na to pozwoli, zatrudnienie wzrośnie. To naturalna kolej rzeczy.

Lancia Ypsilon Hybrid.

Taka inwestycja, to wielkie wyzwanie. Jak się pan z tym czuje?

Nauczyłem się już odpowiednio zarządzać emocjami. A tak po ludzku, to pewnością jestem dumny z tego, że się udało. Zresztą wcześniej też miałem możliwość uczestniczenia w podobnych projektach, chociaż nie aż na taką skalę. Nasz nowy projekt jest międzynarodowy, wielojęzykowy i wielokulturowy. Więc poza aspektami technologicznymi będzie to niesamowicie ciekawe wydarzenie dla nas wszystkich. Ale z gratulacjami chciałbym poczekać ze 3-4 lata, kiedy będziemy mieli pewność,czy rzeczywiście wszystko się udało.

CZYTAJ TAKŻE: Wywiad | Wolf-Stefan Specht, prezes VW Group Polska: Przyszłość należy do samochodów elektrycznych

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Autostrada A18

A18: Znowu szukają firm do przebudowy „najdłuższych schodów Europy”

Jest nowy przetarg na budowę strategicznej dla ruchu w kierunku Niemiec autostrady A18. Ogłoszony ...

Japońskie marki odbudują się szybko

Po głębokiej zapaści, która spowodowała spadek zysku operacyjnego o 38 proc. japońskie marki odbudują ...

Wojciech Halarewicz, wiceprezes Mazda Motor Europe ds. komunikacji: Produkcja samochodów będzie droższa

W 2030 roku część aut wciąż będzie miała elementy silników spalinowych - mówi Wojciech ...

Bat na dziury

Dziurawe drogi to zmora nie tylko polskich kierowców. Ma sobie z nimi poradzić innowacyjny ...

Toyota sprzedała w 2019 roku ponad pół miliona hybryd w Europie

Toyota świętuje dobrą sprzedaż w Europie. Sprzedało się więcej hybryd, a najpopularniejszym modelem w ...

Cupra rozpoczęła produkcję pierwszego własnego modelu

Cupra oficjalnie rozpoczęła produkcję nowego modelu Formentor. To pierwszy autorski model tej submarki Seata. ...