Mijający rok okazał się całkiem niezły dla polskiego rynku nowych samochodów osobowych.

Według wstępnych danych, liczba rejestracji wzrosła w porównaniu z 2017 r. o przeszło jedna dziesiątą. Jeszcze wyżej poszybowała sprzedaż samochodów segmentu premium: o prawie 17 proc. Jak podaje Instytut Samar, pomiędzy 1 stycznia a 20 grudnia z salonów wyjechało 521,7 tys. aut. Najlepszym wynikiem sprzedażowym może pochwalić się Skoda: czeska marka znalazła nabywców na ponad 68,6 tys. samochodów. Jej dwa auta – Octavia i Fabia – są także najpopularniejszymi modelami wybieranymi przez kupujących. W pierwszych 11 miesiącach roku Octavia sprzedała się w liczbie 19,6 tys. egzemplarzy, natomiast Fabia w liczbie 18,3 tys. W sumie Skoda ma już blisko 13-procentowy udział w rynku, a po listopadzie odnotowała 12-procentowy wzrost sprzedaży w ujęciu rocznym.

W pierwszych 11 miesiącach roku Skoda Octavia sprzedała się w liczbie 19,6 tys. egzemplarzy.

Wiceliderem sprzedaży jest w tym roku Volkswagen. Według Samaru, do 20 grudnia sprzedał 55,13 tys. aut, nieznacznie wyprzedzając zajmującą trzecie miejsce Toyotę (55,06 tys.). Łącznie te trzy marki mają 35 proc. udziału w rynku. Kolejne miejsca zajęły: Opel (33,8 tys.), Ford (31 tys.) oraz Renault (25,5 tys.). W rankingu modeli za dwiema skodami uplasowały się Opel Astra, Volkswagen Golf i Toyota Yaris. W grupie marek premium liderem okazał się Mercedes, który sprzedał 19,4 tys. samochodów. Wyprzedził w ten sposób BMW (15,1 tys.) oraz Audi (14,3 tys.). Kolejne marki tego segmentu to Volvo oraz Lexus. W sumie sprzedaż aut premium zbliżyła się do poziomu 71,6 tys. sztuk.

W grupie marek premium liderem jest Mercedes

O wielkości rynku zadecydowały – podobnie zresztą jak rok wcześniej – zakupy firm. Ich udział w rejestracjach sięgnął 72,1 proc. W rzeczywistości był jeszcze większy, bo w statystykach CEPiK osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą oraz spółki cywilne klasyfikowane są po stronie klientów indywidualnych. – Ponieważ w grupie osób fizycznych mogą również znaleźć się firmy, rzeczywisty rozkład rejestracji pomiędzy obiema grupami klientów może się różnić, jeszcze bardziej zwiększając dystans pomiędzy nimi – komentuje Samar. Spory udział w rejestracjach należał w tym roku do dystrybutorów – wyniósł 14,9 proc. Natomiast udział reeksportu samochodów osobowych szacuje się na 10,5 proc.

O wielkości rynku zadecydowały zakupy firm z udziałem w rejestracjach 72,1 proc.

Obok tego ostatniego, problemem pozostaje także niski wskaźnik chłonności rynku, obrazujący liczbę rejestrowanych nowych aut na tysiąc mieszkańców. W przypadku Polski wynosi on 11,6 szt., gdy średnia unijna to 27,1 szt. W rezultacie zajmujemy pod tym względem odległe 24. miejsce na 30 notowanych w rankingu krajów, przegrywając m.in. z Czechami (22,1 aut na 1000 mieszkańców), Słowacją (15,5), czy Słowenią (32,2). W 2018 r. znacząco wzrosła sprzedaż samochodów z napędem alternatywnym. Jak podał Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, w całej grupie samochodów osobowych zarejestrowano do końca listopada 20,0 tys. hybryd (wzrost o 30 proc.) oraz 1180 szt. (21,8 proc.) aut z napędem elektrycznym. Te ostatnie przekroczyły poziom rejestracji z całego 2017 roku o 212 szt. Wśród nich znalazło się 546 samochodów bateryjnych oraz 634 hybryd plug-in. Samochody z napędem benzynowym (338,2 tys. szt.) stanowiły 69,5 proc. rejestracji, natomiast diesle 24,7 proc. Rok wcześniej te proporcje wynosiły odpowiednio 66,4 proc. i 27,8 proc.

ZOBACZ TAKŻE: Ceny | Mercedes GLE: Same mocne punkty

Wzrósł także rynek samochodów używanych. Samar zakłada, że z zagranicy będącej głównym źródłem jego zaopatrzenia sprowadzimy pomiędzy styczniem a końcem grudnia przeszło milion takich aut. Blisko połowa samochodów w prywatnym imporcie to auta z dieslem. Ich liczba stale rośnie, napędzana spadkiem wartości w Niemczech, gdzie perspektywa zakazu wjazdu do centrum miast pojazdów z silnikiem wysokoprężnym skłania ich właścicieli do przesiadki na benzynę. Pogarsza się zarazem struktura wieku: sprowadzane do Polski auta mają średnio prawie 12 lat. Duża część jest po wypadkach, większość ma cofnięte liczniki. – Dopóki nie uszczelnimy systemu rejestracji i badań technicznych będziemy mieć do czynienia z napływem aut, które w innych krajach nie mogą być już rejestrowane – twierdzi Dariusz Balcerzyk, ekspert Samaru.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Mitsubishi Eclipse Cross: Świeży powiew

Mitsubishi długo kazało czekać na nowy model samochodu. Aż się doczekaliśmy – Eclipse Cross ...

eM02 FS Powertube, górski e-rower spod znaku Lwa

BMW tańsze od Peugeota

Na początku dekady projektanci samochodów na potęgę zaczęli pracować nad prototypami elektrycznych rowerów. Zapał ...

Afera Renault Nissan: Francuzi chcą bronić aliansu

Renault jest doskonale przygotowany, by nadal pracować na rzecz umocnienia sojuszu z Nissanem i ...

Biopaliwa szkodliwe dla środowiska

Od 2030 roku olej palmowy nie powinien być składnikiem oleju napędowego. Najpierw ten dodatek ...

BEZPIECZNA JAZDA: Czas na szkolenia

W Polsce doskonalenie techniki jazdy jest wciąż niedocenianym i dość kosztownym sposobem podnoszenia umiejętności ...

Porsche Macan: następca będzie modelem elektrycznym

Następna generacja Porsche Macana będzie dostępna wyłącznie z napędem elektrycznym. Taką decyzję podjęła rada ...