Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image

Otwarcie najnowszej fabryki Volvo 50 km od Charlston w Ridgeville w Południowej Karolinie nie mogła zdarzyć się w lepszym dla firmy momencie. Rynek amerykański rośnie, a prezydent Donald Trump co chwilę ma nowy pomysł, jak ograniczyć import.

S60 jako pierwsze Volvo w historii będzie produkowane w USA. – Mam nadzieję, że nie ziszczą się groźby amerykańskiej administracji o wprowadzeniu ceł na komponenty – przyznaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Hakan Samuelsson, prezes Volvo. – My jesteśmy za wolnym handlem i za otwartymi rynkami.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe S60: Volvo wycina diesle

To zrozumiałe. Jak ujawnił, na początku połowa komponentów do pierwszych aut produkowanych w Ridgeville będzie pochodziła z krajów NAFTA, a którymi Donald Trump ma na pieńku i grozi wypowiedzeniem umowy o wolnym handlu. A reszta z Europy, a ten import prezydent USA także chce obłożyć cłami. – Jesteśmy przeciwni takiej polityce , wolny handel zawsze jest dobry dla obydwóch stron – przekonywała podczas oficjalnego otwarcia fabryki Karin Olofsdotter, ambasador Szwecji w Stanach Zjednoczonych. W szwedzkim MSZ odpowiadała za sprawy ekonomiczne i handlowe, a do o USA trafiła jesienią 2017, kiedy prezydent Trump zapowiadał już prowadzenie wojen handlowych. Przyznała, że jej wypowiedź trochę psuje atmosferę uroczystości. – Ale muszę niestety to powiedzieć – dodała.

Hakan Samuelsson, szef Volvo, podczas uroczystego otwarcia fabryki w Ridgeville / fot. Logan Cyrus/Bloomberg

Pomysł budowy fabryki Volvo w USA, zajmującej dziś teren 650 ha, powstał w 2015 roku. Wkrótce potem Szwedzi z mocnym chińskim wsparciem właściciela, koncernu Geely, wprowadzili na rynek pierwszy wspólny model XC 90 – największy SUV Volvo bardzo się spodobał Amerykanom. W nowy zakład zainwestowano 1,1 mld dolarów (- Pewnie więcej, bo nie liczyliśmy na przykład szkoleń naszych pracowników – uzupełnia Hakan Samuelsson). Według założeń taśmy w tym roku opuści 60 tys. limuzyn S60, a w przyszłym przynajmniej 150 tys. Początkowo plany były skromniejsze. Inwestycję  szacowano na 500 mln dol, a produkcję na ok. 100 tys. aut rocznie. Docelowo miało tam pracować 4 tys. osób, i to się nie zmieniło. Jeśli chodzi o plany, to wiadomo, że od 2021 roku będzie tutaj budowana nowa generacja XC90.

Próbny montaż nowego S60. Pełną parą produkcja ruszy we wrześniu / fot. Logan Cyrus/Bloomberg

Fabryka w Ridgeville będzie jedyną, skąd wyjeżdżać ma S60. Gotowe są już taśmy produkcyjne, na których bardzo wolno przesuwają się auta z fazy przedprodukcyjnej, na których szkolą się pracownicy. Ze szkłami powiększającymi pracują kontrolerzy jakości. Normalnie działa lakiernia. Rozpoczęcie seryjnej produkcji planowane jest na 27 sierpnia. Początkowo auto ma być sprzedawane jedynie w Stanach Zjednoczonych. Po kilku miesiącach ruszy eksport.

W fabryce trwa już montaż przedprodukcyjnych egzemplarzy nowego S60 / fot. Photographer: Logan Cyrus/Bloomberg

W Polsce, tak samo zresztą jak w Szwecji, S60 ma być dostępne w marcu – kwietniu 2019 r. Samuelsson nie ukrywa, że bardzo liczy na ten model. Ma pomóc w osiągnięciu sprzedaży 800 tys. sztuk samochodów w 2020 r. Jest jeszcze dużo do zrobienia, bo w 2017 r. nabywców znalazło 571,6 tys aut, a sprzedaż była wyższa o 7 proc. niż w 2016 roku. – Teraz mamy już 14 procentowy wzrost – nie ukrywa zadowolenia szef Volvo. To między innymi zasługa powodzenia najmniejszego SUV-a – XC40, Europejskiego Auta Roku 2018. – Nie nadążamy z produkcją i zwiększamy moce w naszej fabryce w belgijskiej Gandawie – mówił  Samuelsson.

ZOBACZ TAKŻE: Volvo: design i kultura w Warszawie

Dlaczego akurat Szwedzi wybrali Południową Karolinę? – Bo grunty były dostępne od ręki, władze  były przyjazne, jest sieć producentów komponentów, swoje fabryki mają  niedaleko Mercedes, Volkswagen i BMW, a siła robocza tańsza, niż gdziekolwiek indziej w USA — tłumaczy Hakan Samuelsson. Władze były tak zadowolone z zainteresowania swoim stanem, że wsparły Szwedów kwotą 200 mln dotacji.

Danuta Walewska z Charleston, Południowa Karolina

Pierwsze Volvo bez diesla

S60 będzie pozycjonowany jako sportowa limuzyna. Na początku pojawi się w sprzedaży z 4 jednostkami napędowymi, ale już bez diesla, zgodnie z nową filozofią marki. Dwa czterocylindrowe silniki benzynowe będą miały 250 KM (model T5) i 318 KM (T6) mocy. Słabsze S60 będzie miało napęd na przednią oś, mocniejsze otrzyma napęd na cztery koła. Wersja T8 to silnik benzynowy plus elektryczny i 390 KM mocy. Topowy model ma być dostępny z opcjonalnym pakietem tuningowym Polestar.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Audi A7 Sportback 55 TFSI E Quattro: Hybryda z elektrycznym zasięgiem 40 km

Trochę w cieniu RS7 Audi prezentuje model A7 w hybrydowej wersji plug-in. Auto ma ...

Mazda 6 podczas procedury testowej RDE

WLTP: Cichy zabójca silników

WLTP to hasło, które w ostatnim czasie przeraziło rynek motoryzacyjny. Wprowadzone w zeszłym roku ...

Renault Twingo GT: Mały i wściekły

Nieduży spoiler na dachu i równie dyskretne wloty powietrza. Do tego podwójna końcówka wydechu ...

Najbardziej rentowny producent na świecie. Suzuki przed BMW

Koncern Ernst & Young świadczący profesjonalne usługi doradcze i audytorskie z główną siedzibą w ...

Toyota Corolla wakacyjnym hitem Polaków

W te wakacje Polacy opróżniają portfele nie tylko podczas urlopowych wyjazdów. Okazuje się, że ...

Stacje benzynowe we Włoszech zamknięte

Jak podaje Reuters we Włoszech zamykane są stacje benzynowe. Koronawirus dosłownie sparaliżuje ruch na ...