Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image

Najnowszy SUV Seata stanowi zapowiedź nowej gamy modelowej. Mocno wyróżnia się na tle starszych modeli i podpowiada, jak będzie wyglądał Leon kolejnej generacji. To także największe auto w ofercie hiszpańskiej marki.

Terraco pojawi się w salonach na początku przyszłego roku. Imponuje gabarytami, które są niemal identyczne, jak w Volkswagenie Tiguanie Allspace i Skodzie Kodiaq. Jego nadwozie opracowano w studiu w Martorell, natomiast produkcję umieszczono w zakładach koncernu VAG w Wolfsburgu. Auto oparto na modułowej platformie MQB, dzięki czemu udało się zainstalować całą paletę jednostek napędowych i 4×4 ze sprzęgłem typu Haldex.

fot. SEAT

Najnowszego Seata wyróżnia projekt nadwozia. W niczym nie przypomina pozostałych modeli. Zmieniono pasa przedni, wpisując w niego szeroki grill, a także tylną część, gdzie odblaskowy pas łączy klosze. Jest cień szansy, że w przyszłości zyska diodowe wypełnienie, czym nawiąże do Audi A7 i Porsche Panamery. Terraco ma 474 centymetrów długości, 184 szerokości i 166 wysokości. Rozstaw osi wynosi 279 cm, a masa własna przekracza 1600 kilogramów.

Znany porządek

Trochę szkoda, że projekt deski rozdzielczej nie został poprawiony lub zwyczajnie unowocześniony. Większość przełączników znamy już z innych modeli Seata. Panel dwustrefowej klimatyzacji automatycznej pochodzi z Leona. Niemal identyczne przełączniki zlokalizowane przy lewarku skrzyni biegów znajdziemy w Atece. Nowe są natomiast ciekłokrystaliczne wskaźniki (10,25 cala), drewniane wykończenia i materiałowe poszycie boczków drzwi. To także pierwszy hiszpański pojazd z przeprogramowanymi multimediami i ekranem o przekątnej 8 cali.

CZYTAJ TAKŻE: Alexa wsiada do SEAT-a

Trzeba przyznać, że działa równie wydajnie jak w bliźniaczym Tiguanie. Jego przewagę stanowią jednak pokrętła ułatwiające obsługę podczas jazdy. System łączy się z zewnętrznymi nośnikami pamięci, umożliwia przeniesienie aplikacji ze smartfona, a także analizuje ruch w czasie rzeczywistym. Pośród konkurentów trudno o lepszy produkt.

fot. SEAT

Zamiast vana?

To jeszcze nie jest przesądzone, ale Terraco może zastąpić w gamie Alhambrę. W związku z tym oferuje mnóstwo przestrzeni w dwóch rzędach. Fotele są obszerne i przyzwoicie wyprofilowane. Opcjonalnie można je wyposażyć w elektryczną regulację z pamięcią ustawień. Kanapa ma regulowane oparcie w zakresie kilkunastu stopni, a przestrzeni oferuje pod dostatkiem dla koszykarzy. Gorzej na ostatnich dwóch siedziskach, gdzie zmieszczą się osoby o wzroście do 170 centymetrów. Bagażnik w standardowej konfiguracji mieści imponujące 760 litrów. Z kompletem pasażerów na pokładzie pochłonie wciąż przyzwoite 215, a przy złożonych dwóch rzędach aż 1920 litrów.

fot. SEAT

Jakość materiałów wykończeniowych jest przyzwoita, choć miejscami zdarzają się zbyt twarde powierzchnie bardziej pasujące do Arony niż flagowego SUV-a za około 150 tysięcy złotych. Seat nadrabia wzorową ergonomią i logicznym rozmieszczeniem przełączników. Aklimatyzacja na pokładzie zajmie dosłownie chwilę.

Turbo i turbo

Wszystkie jednostki w gamie Terraco są doładowane. Podstawowy wariant stanowi 1.5 TSI Evo o mocy 150 koni mechanicznych i napędem na przednią oś. Wbrew pozorom, może być mocnym punktem hiszpańskiego menu. 2.0 TSI generuje 190 KM i standardowo łączony jest z dwusprzęgłową skrzynią DSG i 4×4. Do setki przyspiesza w 8 sekund i rozpędza się do 211 km/h. Za dwa lata ofertę uzupełni hybrydowa odmiana plug-in z zasięgiem w trybie bezemisyjnym na poziomie 50 kilometrów.

CZYTAJ TAKŻE: Luca de Meo, prezes SEAT-a: Jesteśmy marką dla ludzi młodych

Mimo, że diesle przeżywają trudny okres, w SUV-ach wciąż mają się świetnie. Wobec tego, nie dziwi ich obecność w gamie Seata. Bazowe TDI rozwija 150 KM i może być sparowany z napędem na przednią lub osie. Według producenta, zużywa tylko 4,9 litra w średnim rozrachunku. Najmocniejszy w gamie to 2.0 TDI. 190 KM i 400 Nm sprzężone z DSG i 4×4 gwarantuje przyspieszenie do setki w 8 sekund i prędkość maksymalną na poziomie 210 km/h. To najdroższa wersja Terraco i właśnie taką zabraliśmy na kilka godzin w trasę.

fot. SEAT

Z naciskiem na komfort

O ile Ateka jest jednym z najlepiej jeżdżących SUV-ów w swoim segmencie, o tyle Terraco oferuje mniej sportowych doznań. Jego żywiołem są długie, proste trasy. Im mniej zakrętów, tym lepiej, choć niewiele można zarzucić układowi kierowniczemu i zawieszeniu. Niemniej inżynierowie postawili większy nacisk na komfort, co czuć na nierównych nawierzchniach. Auto osadzone na 20-calowych obręczach skutecznie radzi sobie z filtrowaniem ubytków w asfalcie. Nieźle też forsuje poprzeczne przeszkody. Robi to cicho i nie przenosi niepotrzebnych drgań do kabiny. W ciasnych zakrętach czuć jednak masę własną przekraczającą 1600 kilogramów i lekko wychylające się nadwozie.

CZYTAJ TAKŻE: Seat Leon FR: Zadziorne zwierzę

Seat przekonuje natomiast na autostradzie. Jest dobrze wyciszony i nie reaguje na boczne podmuchy wiatru. Żwawo też przyspiesza ze 190-konnym dieslem pod maską. Brakuje mu tchu dopiero w okolicy 160 km/h. Zużycie paliwa jednak odbiega od zapewnień producenta. Do deklarowanych 5,6 litra trudno się nawet zbliżyć. Bardziej realnym wynikiem w cyklu mieszanym będzie 7,5-8 litrów.

fot. SEAT

Mimo kilku niedoskonałości materiałowych w kabinie, z Terraco można się dość szybko zżyć. Flagowy SUV zapewnia wysoki komfort jazdy, wygodne wnętrze i niezłą dynamikę. Na drodze jest przewidywalny i potrafi też zjechać z utwardzonych szlaków, gdzie przyda się zaawansowana elektronika i wydajny napęd na obie osie. Za podstawową wersję z 1.5 TSI trzeba zapłacić 121 800 złotych. 150-konny diesel z FWD z manualną przekładnią oznacza wydatek na poziomie 131 300 zł. Najmocniejszy wariant wysokoprężny z 4×4, dwusprzęgłową skrzynią i bogatą specyfikacją wyposażeniową został wyceniony na 174 200 złotych. W salonach auto pojawi się na początku 2019 roku.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Suzuki przez kolejny rok sponsorem Reprezentacji Polski w piłce ręcznej

W Polsce to ewenement, żeby firma motoryzacyjna była tak zaangażowana w sponsorowanie sportu jak ...

Fiskus rozkręca ruch w salonach

Jeszcze niewiele ponad miesiąc obowiązywać będą stare zasady rozliczania leasingu, najmu i dzierżawy aut ...

Toyota Rav4: Zupełnie nowa

Piąta generacja Toyoty Rav4 właśnie wjeżdża do salonów. Mieliśmy okazję przyjrzeć się jej nieco ...

W poniedziałek akcje Geely na giełdzie w Hongkongu wystrzeliły o 9 proc. w górę. Kurs Daimlera we Frankfurcie spadł o 1 proc.

Chiński Ford wsiada do Mercedesa

Li Shufu, prezes Geely kupując za 9 mld dol. 9,7 proc. akcji Daimlera, znów ...

Jadąc na wakacje wypatruj nieoznakowanych radiowozów BMW

Policja się zbroi. W zeszłym roku Komenda Główna Policji ogłosiła przetarg na nieoznakowane radiowozy, ...

Wideo | Miko Marczyk: Awans na szczyt ze Skodą

Miko Marczyk to młody, ambitny kierowca rajdowy, który ściga się Skodą Fabią R5. Opowie ...