Ford Pro AI to cyfrowy asystent, który analizuje dane generowane przez pojazdy i zamienia je w konkretne informacje oraz rekomendacje dla osób zarządzających flotą. Po wcześniejszym wprowadzeniu rozwiązania w Stanach Zjednoczonych system trafia również do europejskich klientów Forda.
Zamiast przekopywania raportów – pytanie do asystenta
Współczesne samochody użytkowe wytwarzają ogromne ilości danych. Dotyczą one m.in. stanu technicznego pojazdu, terminów obsługi serwisowej, sposobu użytkowania auta, a nawet zapinania pasów bezpieczeństwa. Problem polega na tym, że samo gromadzenie informacji jeszcze niewiele daje. Trzeba je również przeanalizować i wyciągnąć z nich informacje, które są istotne dla danej firmy. A to proces równie żmudny, co czasochłonny.
Czytaj więcej
MAN rozpoczyna w Niepołomicach produkcję lekkiej elektrycznej ciężarówki eTGL. To dopiero początek zmian w małopolskim zakładzie. Producent zamierz...
Ford Pro AI ma skrócić ten proces. Zamiast samodzielnie przeszukiwać raporty i zestawienia, menedżer floty będzie mógł zlecić systemowi znalezienie potrzebnych informacji. Na tym nie koniec. Ford Pro AI potrafi również zaproponować rozwiązania, które mogą zwiększyć dyspozycyjność samochodów, poprawić bezpieczeństwo oraz ograniczyć koszty.
System nie ma zastępować osoby zarządzającej flotą. Jego zadaniem jest przejęcie najbardziej czasochłonnej części pracy: analizowania danych i wyszukiwania problemów.
Ford Transit
Każda awaria oznacza godziny dodatkowej pracy
Ford w ciągu dwóch lat przeprowadził rozmowy z 200 menedżerami flot z Wielkiej Brytanii i Niemiec. Wynika z nich, że każdy nieplanowany przestój pojazdu oznacza średnio 2,4 godziny dodatkowej pracy administracyjnej. W średnich i dużych flotach czas ten rośnie do 2,7 godziny.
Największe obciążenie dotyczy tzw. menedżerów hybrydowych, czyli właścicieli firm, dyrektorów finansowych i kierowników operacyjnych, dla których flota jest tylko jednym z wielu obowiązków.
Czytaj więcej
Volkswagen chce ograniczyć liczbę modeli o połowę i liczbę konfiguracji o 75 proc., ale nie wygasi współpracy z Chinami. W ten sposób koncern chce...
Administracja związana z samochodami pochłania zwykle od 5 do 10 proc. ich czasu pracy. W praktyce oznacza to około 15-20 godzin miesięcznie przeznaczanych m.in. na rozliczanie paliwa, obsługę szkód, opłaty za wjazd do stref niskiej emisji oraz negocjowanie warunków leasingu. Aż 60 proc. badanych przyznało również, że analiza całkowitego kosztu posiadania pojazdów, czyli TCO, należy do ich codziennych zadań.
Ford Transit
AI ma ostrzegać, zanim samochód stanie
Ford Pro AI analizuje dane napływające z pojazdów i przekłada je na rekomendacje możliwe do wykorzystania w codziennym zarządzaniu flotą. Może to oznaczać wskazanie samochodów wymagających kontroli, zwrócenie uwagi na zbliżający się serwis albo wychwycenie zachowań kierowców, które wpływają na bezpieczeństwo i koszty użytkowania.
Najważniejsza zmiana ma polegać na przejściu od reagowania na awarie do ich przewidywania. Zamiast zajmować się problemem dopiero wtedy, gdy samochód odmówi współpracy, operator może wcześniej zaplanować obsługę i ograniczyć czas wyłączenia auta z eksploatacji.
Ford łączy w tym rozwiązaniu dane generowane przez pojazdy z doświadczeniem zdobywanym przez ponad 120 lat produkcji samochodów użytkowych. Ostatecznym celem nie jest stworzenie cyfrowego kierownika floty, lecz stworzenie narzędzia, które odda ludziom trochę czasu. A w firmie korzystającej z kilkudziesięciu lub kilkuset samochodów czas potrafi być niezwykle cenny.
Takie są założenia. Jak Ford Pro AI sprawdzi się w praktyce, menedżerowie flot będą mogli przekonać się niebawem, bo system jest właśnie wprowadzany w krajach europejskich. Dotychczasowe doświadczenia z agentami AI dają podstawy, by sądzić, że w kwestii samej sprofilowanej analizy danych ludzie zarządzający flotą będą mogli zaoszczędzić bardzo dużo czasu. Poza tym będzie to rozwiązanie, które w przypadku osób zaczynających pracę w tym sektorze z pewnością uprości proces szkoleniowy.