Jak informuje Polska Agencja Prasowa, miasto odnotowało blisko 30 tys. opłat abonamentowych oraz 243 tys. opłat godzinowych. Łączne wpływy wyniosły około 4,1 mln zł.

Strefa czystego transportu od początku budzi duże emocje. Władze miasta argumentują jej wprowadzenie troską o zdrowie mieszkańców oraz koniecznością realizacji zapisów ustawy o elektromobilności. Przeciwnicy podkreślają jednak, że SCT jest zbyt rozległa, bo obejmuje niemal cały obszar miejskiej strefy zamieszkania w Krakowie, uniemożliwia dojazd do P&R i wpływa na koszt życia i komfort również mieszkańców, nie mówiąc o przyjezdnych. Regularnie niszczone jest oznakowanie oraz organizowane są protesty.

Do SCT w Krakowie bez opłat mogą wjeżdżać auta benzynowe normy Euro 4 lub o roku produkcji nie wcześniejszym niż 2005. Dla pojazdów z silnikiem Diesla obowiązuje norma co najmniej Euro 6 i rok produkcji 2014 dla osobowych i 2012 dla ciężarowych.

Czytaj więcej

MAN inwestuje 1,9 mld zł w Niepołomicach – nowe ciężarówki i miejsca pracy