Reklama

Piwo na stacji paliw kupimy tylko spod lady

Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw jest coraz bliżej. Branża paliwowa przekonuje jednak, że istnieje rozwiązanie pośrednie. Po zasłonięciu butelek ekspozycja wzroku na produkty alkoholowe ma spaść nawet o połowę.

Publikacja: 28.01.2026 12:00

Alkoholem w Polsce handluje 5,5 tys. stacji. Do kupujących trafia w ten sposób tylko 2,1 proc. łączn

Alkoholem w Polsce handluje 5,5 tys. stacji. Do kupujących trafia w ten sposób tylko 2,1 proc. łącznej wielkości sprzedawanej w kraju wódki, wina i piwa.

Foto: Materiały prasowe

Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw zbliża się wielkimi krokami. Projekty ustaw, które mają wprowadzić ograniczenia zarówno w sprzedaży, jak i reklamowaniu alkoholu, po burzliwej dyskusji podczas pierwszego czytania w Sejmie trafiły do Komisji Zdrowia. Branża paliwowa, dla której sprzedaż detaliczna jest znaczącym źródłem przychodów, proponuje rozwiązanie mające – jak określono – promować sprzedaż odpowiedzialną, poprzez schowanie butelek pod ladę. W ten sposób nie mogłyby kusić zmotoryzowanych.

Badania pokazują: Polacy nie chcą całkowitego zakazu

Według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN), powołującej się na badanie przeprowadzone przez Pollster dla Forum Obywatelskiego Rozwoju w listopadzie 2025 r., sprzedaż alkoholu na stacjach paliw ma się cieszyć szerokim poparciem społecznym. Za jej utrzymaniem opowiedziały się dwie trzecie badanych, podczas gdy całkowity zakaz poparło jedynie 12 proc. respondentów. Na zakazie miałyby skorzystać zagraniczne sieci handlowe, które przejęłyby limity na sprzedaż alkoholu uwolnione przez stacje. W ten sposób – zdaniem przedstawicieli branży paliw – nowe prawo uderzyłoby w polskich przedsiębiorców, ponieważ trzy czwarte stacji paliw należy do kapitału krajowego.

Czytaj więcej

MAN inwestuje 1,9 mld zł w Niepołomicach – nowe ciężarówki i miejsca pracy

Polska Izba Paliw Płynnych (PIPP) twierdzi, że likwidacja wpływów ze sprzedaży alkoholu może w dłuższej perspektywie doprowadzić do pogorszenia kondycji finansowej części stacji, a nawet ich likwidacji, zwłaszcza w małych miastach i na wsiach. – Choć sprzedaż alkoholu stanowi statystycznie niewielki ułamek obrotu stacji, to jej znaczenie dla rentowności jest już nieproporcjonalnie duże – argumentuje PIPP.

Branża paliwowa proponuje więc, by alkohol przed wzrokiem kierowców ukryć. Tzw. sprzedaż bezwitrynowa miałaby polegać na zasłonięciu alkoholu na stacjach nieprzezroczystą zasłoną. – Takie rozwiązanie eliminuje bodźce marketingowe i ogranicza zakupy impulsywne. Potwierdzają to dane z Estonii, gdzie po podobnych zmianach fiksacja wzroku na produktach alkoholowych spadła o 48 proc. – twierdzi POPiHN. Jego zdaniem takie rozwiązanie mogłoby objąć cały handel, zapewniając wszystkim placówkom równe szanse.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Chińskie marki szturmują rynek aut elektrycznych w Polsce. Tesla traci przewagę

Alkoholem handluje 5,5 tysiąca stacji na 119 tys. punktów jego sprzedaży ogółem, przy czym do kupujących trafia w ten sposób tylko 2,1 proc. łącznej wielkości sprzedawanej w kraju wódki, wina i piwa. Branża paliwowa uważa, że zakaz, zamiast ograniczać, jeszcze bardziej zwiększyłby ekonomiczną dostępność alkoholu. To dlatego, że stacje paliw wyposażone są w systemy monitoringu, mogące rejestrować, czy alkoholu nie kupują nieletni, tymczasem w większości sklepów, zwłaszcza małych, takiej kontroli już nie ma.

Rozwiązania z innych krajów Unii Europejskiej

Kwestia wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw rozważana jest w Polsce od dłuższego czasu, jednak dopiero teraz wydaje się bliska realizacji. Tego rodzaju rozwiązania, mniej lub bardziej rygorystyczne, stosowane są w wielu krajach Unii Europejskiej. Przykładowo Holandia, Szwecja oraz Litwa całkowicie zakazały sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, we Francji, Słowenii i Portugalii ograniczenia obowiązują w nocy, z kolei w Finlandii dopuszczona jest sprzedaż napojów o niskiej zawartości alkoholu.

Bezpieczeństwo na drogach kontra wolność handlu

W Sejmie część posłów, powołując się na swobodę działalności gospodarczej, kwestionuje sens zakazu. Z kolei jego zwolennicy przywołują wypadki z winy pijanych kierowców. W 2024 r. nietrzeźwi kierujący spowodowali 1460 wypadków, w których zginęło X osób, a 1653 zostały ranne. Według statystyk 5 na 10 wypadków z udziałem alkoholu ma miejsce w czasie weekendu.

Tu i Teraz
Sprzedaż Mercedesa spada, a Klasa G notuje historyczny wynik
Tu i Teraz
MAN inwestuje 1,9 mld zł w Niepołomicach – nowe ciężarówki i miejsca pracy
Tu i Teraz
Nowe drogi w Polsce 2026: S6, A2, S7 i rekordowe inwestycje
Tu i Teraz
Rekordowy rok na rynku aut w Polsce. Chińskie marki i premium coraz mocniejsze
Tu i Teraz
Koniec papierowych faktur na stacjach paliw. Od lutego wszystko trafi do KSeF
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama