Reklama

Ferrari 250 GTO za ponad 200 mln zł podczas wyścigu zmieniło się w kulę ognia

Ferrari 250 GTO uważane za jeden z najdroższych samochodów na świecie. Podczas Goodwood Revival srebrny egzemplarz w spektakularny sposób zaczął się palić.
Ferrari 250 GTO za ponad 200 mln zł podczas wyścigu zmieniło się w kulę ognia

Foto: Screenshot: Goodwood Road & Racing via Youtube

Goodwood Revival to trzydniowy festiwal odbywający się co roku we wrześniu na torze Goodwood. Odbywa się od 1998 r. i biorą w nim udział auta wyścigowe i motocykle, które rywalizowały na tym torze w latach – 1948–1966. W tym roku przez cały weekend była znakomita pogoda, mnóstwo widzów i klasycznych wyścigowych aut. Nigdzie indziej na świecie nie zobaczycie 16 wyścigowych Ferrari GT z lat 60. rywalizujących ze sobą. Wyścigi klasycznych aut w Goodwood zawsze obfitują w mnóstwo dramatów. Tym razem o ten punkt programu zadbał pochodzący z Indii kierowca wyścigowy Karun Chandhok, a dokładniej Ferrari 250 GTO, które prowadził Chandhok.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Aston Martin DB12: Klasyka i nowoczesność

Były kierowca Formuły 1 wchodził w zakręt na drugiej pozycji, gdy jego samochód nagle wpadł w poślizg i wypluł z tyłu kulę ognia. Chwilę później Chandhok wykonał obrót o 360 stopni, następnie zatrzymał Ferrari na poboczu toru. Płomienie nadal wydobywały się z 250 GTO, a po wyjściu kierowcy auto nadal paliło się. - Usłyszałem huk i zablokowały się tylne koła. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem płomienie, więc zjechałem z toru – skomentował Karun Chandhok. Kierowcy udało się szybko wydostać z auta, nie doznał żadnych obrażeń poza lekko roztopionym butem.

Warty fortunę samochód nie był własnością kierowcy, który prowadził go gościnnie. - Był niezwykle wyrozumiały. Powiedział mi, że chce jak najszybcie naprawić samochód i wkrótce znów jeździć nim w Goodwood - powiedział Chandhok. Według rzecznika właściciela auta, z niejasnych przyczyn doszło do uszkodzenia silnika, w wyniku czego tylna oś nagle się zablokowała, a części z silnika V12 rozbiły miskę olejową. Przez ten otwór olej przedostał się na układ wydechowy i zapalił się. Ferrari 250 GTO jest uważane za najcenniejszy model Ferrari w historii. Za egzemplarz, który stanął w płomieniach na torze trzeba zapłacić około 45 mln euro (około 209 mln zł).

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ferrari z wielomilionowym zyskiem
Tu i Teraz
Aston Martin tnie zatrudnienie. Cła USA i słabnące Chiny uderzają w markę
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Tu i Teraz
Mała homologacja, duże wątpliwości. Jak chińskie marki sprzedają auta w Polsce?
Tu i Teraz
Po raz pierwszy kierowcy wybiorą Best Buy Car of Europe. Ruszyło głosowanie
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Tu i Teraz
Najtrwalsze nowe auta 2026. Amerykanie policzyli, co wytrzyma najdłużej
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama