Statystyki Komendy Głównej Policji wskazują, że przez pierwsze półrocze 2021 roku, pijani kierowcy spowodowali 684 wypadków, w których zginęło 68 osób, a 841 zostało rannych. Jest to zdecydowanie mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej. W 2020 roku statystyki były o wiele gorsze, gdyż doszło w tym czasie do 1656 wypadków, w których zginęło 216 osób, a 1847 zostało rannych. Jeżeli trend spadkowy się utrzyma to statystyki będą lepsze o 17 proc. w odniesieniu do 2020 roku. To przełoży się natomiast na 37 proc. mniej ofiar śmiertelnych i o 9 proc. mniej rannych.

CZYTAJ TAKŻE: Mandat za jazdę bez tempomatu

Mimo lepszych statystyk, sytuacja związana z jazdą na podwójnym gazie jest zła. W pierwszej połowie roku policja ujawniła 46 163 kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu. W roku 2020 było ich (wraz z rowerzystami) 98 941. Według KGP, pijani kierowcy jeżdżą brawurowo. Najczęstszą przyczyną wypadków w ich przypadku jest niedostosowanie prędkości do warunków ruchu. Tak przynajmniej było w 389 przypadkach, w których zginęło 47 osób. Kolejną najczęstszą przyczyną było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. Plagą są też pijani rowerzyści. Spowodowali oni 62 wypadki, gdzie zginęły dwie osoby, a 61 zostało rannych.

""

moto.rp.pl

Do największej liczby wypadków dochodziło w niedzielę (129) i sobotę (127). Najmniej we poniedziałki (83) i wtorki (74). Najczęstszymi ofiarami kierowców prowadzących po alkoholu, były osoby z przedziału wiekowego 25-39 i 18-24 lata. KGP podaje również, że brawura jest powiązana z cieplejszym okresem roku. To właśnie wtedy jest większe ryzyko wystąpienia wypadku. W pierwszym półroczu 2021 najwięcej zdarzeń z winy nietrzeźwych miało miejsce w czerwcu (190), a najmniej w lutym (68). Rząd próbuje zaradzić niepoprawiającej się sytuacji. Pracuje nad nowymi przepisami, które zakładają, że w przypadku śmierci poszkodowanego, sprawca będzie wypłacał bliskim ofiar rentę. Ponadto za jazdę po alkoholu będzie można stracić samochód – będzie to funkcjonować, jeżeli kierowca spowoduje co najmniej zagrożenie sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.

CZYTAJ TAKŻE: W Polsce jest za mało fotoradarów