Drugie miejsce z wynikiem o połowę mniejszym zajmuje Wielka Brytania – 31 779, a trzecie miejsce przypadło Francji z wynikiem 30 491 rejestracji osobowych aut elektrycznych w I kwartale 2021 roku. Na dalszych miejscach różnice te zamieniają się dosłownie w przepaść. W krajach takich jak Hiszpania – 3449 rejestracji, Portugalia – 1579 rejestracji, czy nawet Austria – 6622 rejestracje – dane te są zdecydowanie mniejsze. Na drugim biegunie są kraje, w których liczba rejestracji nie przekroczyła w I kwartale 2021 r. 1000 sztuk. A tych krajów oprócz Polski (940 rejestracji) jest w UE dwanaście.

CZYTAJ TAKŻE: Co psuje się w autach elektrycznych. Raport ADAC

""

Mercedes EQA

moto.rp.pl

Oprócz odwrotu diesla, dane ACEA za I kwartał 2021 ukazały zatem jeszcze jedną ważną kwestię w Europie. Są nią ogromne różnice w rozwoju elektromobilności w poszczególnych krajach. Przy tak dużych różnicach oczywiste jest że Niemcy i pozostałe kraje z czołówki szybciej będą w stanie osiągnąć neutralność klimatyczną niż kraje, w których liczba rejestracji nie przekroczyła w I kwartale 2021 r. 1000 sztuk. Prawie połowa krajów należących do Unii Europejskiej ma zatem średnią rejestracji na poziomie 300 sztuk osobowych aut elektrycznych na kwartał. Podczas, gdy czołówka krajów UE ma średnią kwartału na poziomie 36 188 rejestracji.

CZYTAJ TAKŻE: Tesla pod presją konkurencji. Produkcja Cybertrucka jeszcze w tym roku

""

moto.rp.pl

Patrząc na aktualny stan rozwoju elektromobilności w Polsce, jeżeli nic nie przyspieszy, to z obecnym tempem rejestracji nowych aut elektrycznych na poziomie ok. 3760 sztuk rocznie, zapowiadany przez premiera Morawieckiego milion nowych aut elektrycznych osiągniemy za… 266 lat. Natomiast UE planuje neutralność klimatyczną już w 2050 roku.