Reklama

Brakuje ponad 200 mln zł na dokończenie autostrady A1 pod Częstochową

Takiego czarnego scenariusza można było się spodziewać. Blisko dwa razy więcej od planowanego kosztorysu może kosztować dokończenie odcinka autostrady A1 pod Częstochową.
Brakuje ponad 200 mln zł na dokończenie autostrady A1 pod Częstochową

Foto: fot. AdobeStock

W końcu kwietnia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wyrzuciła z tej budowy włoską firmę Salini Polska. Osiem firm zaproszonych w maju do negocjacji w sprawie sfinalizowania prac przedstawiło w czwartek swoje oferty. Najtańsza wynosi 434,4 mln zł, najdroższa prawie 677 mln zł. Tymczasem na dokończenie prac po Włochach przeznaczono 230 mln zł.

""

fot. AdobeStock

Foto: moto.rp.pl

Jeszcze nie wiadomo, kiedy GDDKiA podejmie decyzje w sprawie dalszych kroków związanych z pechową inwestycją. W grę wchodzą prawdopodobnie dwie możliwości. Pierwsza to unieważnienie dotychczasowej procedury wyboru wykonawcy i rozpisanie nowego przetargu. Jest to jednak czasochłonne rozwiązanie i nie można wykluczyć, że kolejne składane oferty okażą się jeszcze droższe. Drugi scenariusz to wystąpienie GDDKiA do Ministerstwa Infrastruktury o zwiększenie budżetu i podpisanie umowy z tym wykonawcą, który przedstawił najtańszą propozycję. Możliwa jest także sytuacja, w której GDDKiA zmieni warunki, na jakich ma być zrealizowana umowa, modyfikując w taki sposób zakres prac, by obniżyć koszty.

CZYTAJ TAKŻE: GDDKiA: Bat na Włochów i Hiszpanów

Według dotychczasowych planów, wykonawca, który zastąpi Włochów, miał dokończyć roboty ziemne i ułożyć nawierzchnię. Jednak w pierwszej kolejności powinien zabezpieczyć przed degradacją już wykonane elementy, w tym mosty. Wybór wykonawcy miał nastąpić bez przetargu, w trybie negocjacji bez ogłoszenia, by przyspieszyć dokończenie inwestycji. Taką procedurę dopuszcza art. 62 ustawy Prawo zamówień publicznych. A to miało pozwolić na włączenie do ruchu obu jezdni omijającego Częstochowę odcinka Blachownia – Rząsawa jeszcze przed końcem roku.

Reklama
Reklama
""

fot. AdobeStock

Foto: moto.rp.pl

Teraz plany szybkiego dokończenia budowy mogą okazać się mało realne. Z kolei nie można wykluczyć, że wykonawcy wyśrubowali ceny, bo GDDKiA jest przyparta do muru: w sierpniu mają być oddane do ruchu odcinki A1 pomiędzy Blachownią a Pyrzowicami, a Częstochowa chce rozpocząć remont fragmentu gierkówki przebiegającej przez miasto. W tej sytuacji pozostawienie niedokończonego odcinka stanowiącego obwodnicę miasta bardzo mocno skomplikuje sytuację zarówno ruchu lokalnego, jak i tranzytu w korytarzu Warszawa – Katowice.

CZYTAJ TAKŻE: Firmy dopłacają krocie do budowy dróg

Tu i Teraz
Aston Martin tnie zatrudnienie. Cła USA i słabnące Chiny uderzają w markę
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Tu i Teraz
Mała homologacja, duże wątpliwości. Jak chińskie marki sprzedają auta w Polsce?
Tu i Teraz
Po raz pierwszy kierowcy wybiorą Best Buy Car of Europe. Ruszyło głosowanie
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Tu i Teraz
Najtrwalsze nowe auta 2026. Amerykanie policzyli, co wytrzyma najdłużej
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama