Skoda się zmienia. Zmienia się na lepsze. Staje się marką z coraz bardziej wyrafinowanymi modelami, dbającą o detale i potrafiącą pozytywnie zaskoczyć, a przy tym jest wierna swojemu hasłu – „Simply Clever”. Teraz w tych zmianach przyszedł czas na Fabię – kompakt, który jest jednym z filarów sukcesów Czechów.

Skoda Fabia

To czwarta generacja tego modelu. Międzynarodowa premiera nowej Fabii odbyła się w... Polsce. Żeby zebrać wrażenia z jazdy nowym modelem, do Sopotu zjechali dziennikarze z całej Europy. Wybór miejsca to po części wyraz uznania dla polskiego importera; przez ostatnie lata niezmiennie utrzymuje się w czołówce sprzedaży aut w Polsce, która należy do ważniejszych rynków w Europie.

Skoda Fabia

Czwarta generacja Fabii zaskakuje. Zadziwia jednak nie wyglądem czy wyposażeniem, lecz kompletnym brakiem tak modnej w obecnych czasach i zdawać by się mogło wszechobecnej elektryfikacji. Trudno dziś znaleźć na rynku nowy model, który nie miałby wersji plug-in lub w pełni elektrycznej. A tu nic. Wyłącznie silniki benzynowe.

Skoda Fabia

Fabii może nie być łatwo odnaleźć się w nowej, zelektryfikowanej rzeczywistości. Chociaż z drugiej strony ten fakt może okazać się atutem. Bo ktoś, kto za kilka lat nadal nie będzie przekonany do elektromobilności, kupi sobie taką Fabię ze starych, dobrych, spalinowych czasów. Silniki do wyboru są trzy i wszystkie mają litr pojemności. Różnią się mocą – mają 80, 95 i 110 KM. Przy czym bazowa wersja napędowa to wolnossąca jednostka bez turbodoładowania.

Skoda Fabia

Nowa Fabia urosła. Od czasu wycofania z oferty modelu Citigo jest to bilet wstępu do czeskiej marki. W życiu nie powiedziałbym, że tak duże i dojrzałe auto będzie początkiem gamy modelowej popularnej marki, jaką jest Skoda. Ale to tylko potwierdza fakt, że na małych autach, które siłą rzeczy stają się coraz droższe, firmy motoryzacyjne po prostu za mało zarabiają. Nie ma zysku, nie ma modelu. Czwarta generacja Fabii zwiększyła swoją długość o imponujące 111 mm. Tym samym znacznie odbiega od rozmiarów konkurencji w tym segmencie. Teraz Fabia ma długość 4,11 metra i jest większa od takich konkurentów jak Hyundai i20 (404 cm) czy Toyota Yaris (394 cm). Również szerokości (1780 mm, czyli + 48 mm) i o 94 mm większy rozstaw osi (2564 mm – to więcej, niż oferowała pierwsza generacja Octavii w 1996 roku) sprawiły, że nowy model jest zauważalnie większy od poprzednika.

Skoda Fabia

Większe wymiary odczują nie tylko pasażerowie. Swoją drogą na tylnych siedzeniach usiądzie swobodnie osoba o wzroście ponad 190 cm. Zwiększyła się również przestrzeń ładunkowa. Teraz bagażnik Fabii ma pojemność od 380 do 1190 litrów. To wartości, które odpowiadają niemal wielkości bagażnika nowego Golfa 8 (od 381 do 1237 litrów). Fabia ma też zauważalnie więcej miejsca w bagażniku niż VW Polo, który podobnie jak nowa Fabia bazuje na platformie grupy MQB A0. I po raz kolejny Czesi okazali się sprytniejsi od swoich niemieckich kolegów.

Skoda Fabia

Wnętrze prezentuje się z najlepszej strony. Nikt tu nie przesadził z nadmierną likwidacją pokręteł i przycisków. Zachowano nawet klasyczne pokrętła do ustawienia temperatury, jak i kilka przycisków funkcyjnych. Jest wyświetlacz o przekątnej do 9,2 cala i w pełni cyfrowy zestaw wskaźników (10,25 cala), który zastąpił klasyczne zegary analogowe. Po raz pierwszy na liście opcji znajdują się również nowe funkcje zwiększające komfort, takie jak podgrzewana kierownica i dwustrefowa klimatyzacja Climatronic

Skoda Fabia

Skoda nie zapomniała o swoim motto „Simply Clever”. W nowej Fabii znajdziemy dobrze znaną skrobaczkę do lodu w klapie wlewu paliwa, dwie kieszenie do przechowywania smartfonów na oparciach przednich siedzeń, port USB-C na wewnętrznym lusterku, tylną lampkę do czytania, którą można obsługiwać z przodu, wyjmowany uchwyt na kubek, uchwyt na kartę i długopis w schowku przed dźwignią zmiany biegów, parasolkę w drzwiach czy uchwyt na karty i monety w pokrywie schowka.

Skoda Fabia