Epiq ma grać w tej samej klasie, w której dziś walczy spalinowy Kamiq. Jest budowany na platformie MEB+, tej samej, na której Volkswagen tworzy ID.Polo i ID.Crossa, zaś Cupra będzie oferować Ravala. Skoda ma spośród tych wszystkich „krewniaków” najmocniej stawiać na praktyczność (a nie sportowe wrażenia, jak w Cuprze), będzie też mieć największy prześwit.
Czytaj więcej
Renntech sięga po kultowe SEC generacji C126 i tworzy jeden z najbardziej radykalnych restomodów...
Platforma MEB+ i wymiary. Epiq większy w środku niż wskazuje segment
Wiadomo już, że nadwozie nowej Skody ma 4171 mm długości, 1798 mm szerokości i 1620 mm wysokości, a rozstaw osi to 2601 mm. Do tego dochodzi bagażnik: 475 l w standardzie (wyjątkowo dużo, jak na te wymiary) i 1344 l po złożeniu tylnej kanapy. Typowo dla siebie Skoda mocno akcentuje też rozwiązania zwiększające praktyczność (schowki, organizacja przestrzeni).
Skoda Epiq
Ładowanie do 125 kW i 23 minuty od 10 do 80 proc.
Gama ma składać się z trzech odmian: Epiq 35, Epiq 40 i Epiq 55. Dwie słabsze wersje mają akumulator LFP 38,5 kWh brutto (37 kWh netto) i oferują 115 KM albo 134 KM oraz identyczny zasięg 315 km. Topowy Epiq 55 dostanie większą baterię NMC 55 kWh brutto (51,7 kWh netto), moc 211 KM, zasięg 430 km i wyższe możliwości ładowania.