Są fascynujące. Nie muszą przestrzegać przepisów bezpieczeństwa, nie muszą być wydajne i nie muszą być nawet wygodne czy praktyczne. Mają za to pobudzać wyobraźnię widza, może przyszłego właściciela, o ile auto wejdzie do produkcji masowej. Zazwyczaj jest to prezentacja nowego wzornictwa czy wizji. Są produkowane, aby sprawdzić nowe pomysły i style. Zazwyczaj są pokazywane na targach i innych wydarzeniach motoryzacyjnych, aby ocenić reakcję klientów na nowe, radykalne projekty. Niektóre z nich są dalej rozwijane przed rozpoczęciem masowej produkcji, jednak wiele z tych futurystycznych pojazdów nigdy nie trafia na rynek. Z drugiej strony wiele rozwiązań, które dziś są standardem, debiutowało wcześniej właśnie w samochodach koncepcyjnych.

""

Le Fil Rouge jeszcze jako wizja / Hyundai

moto.rp.pl

Praca zaczyna się od ustalenia warunków początkowych. Projektanci spierają się o różne kwestie, od tego, jak model ma się wpisać w filozofię marki, poprzez jego wielkość, parametry, aż po kwestie stylistyczne. Kolejny etap to zwykły ołówek i kartka papieru. Powstają pierwsze szkice, które potem zostają przetworzone na komputerową grafikę 3D. Teraz można podziwiać już wygląd przyszłego auta.

""

Komputery i modelowanie 3D to dziś podstawowe narzędzia projektantów / Hyundai

moto.rp.pl

Po zakończeniu modelowania komputerowego pora, aby auto stało się bardziej realne. Na tym etapie tworzony jest model z gliny w skali 1:1, choć zdarza się, że pierwsze próby nie są jeszcze naturalnej wielkości. Do pracy biorą się ogromne obrabiarki CNC i zespół rzeźbiarzy. Obrabiarki wycinają model „z grubsza”, a rzeźbiarze wygładzają go, dopieszczają detale i wprowadzają zmiany, które pojawiły się podczas konfrontacji wizji z glinianym modelem.

CZYTAJ TAKŻE: Salon samochodowy w Paryżu: Zmierzch wielkich imprez

Kolejnym etapem jest opracowanie koncepcji aranżacji wnętrza. Niektórzy producenci samochodów wykorzystują już do tego narzędzia wirtualnej rzeczywistości, dzięki czemu projektanci mogą „usiąść” w samochodzie i sprawdzić, czy materiały i kombinacje kolorystyczne wnętrza do siebie pasują.

""

fot. Hyundai

moto.rp.pl

Nareszcie można stworzyć pełnowymiarowy samochód koncepcyjny. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że części do jego wyprodukowania są unikatowe. Z pomocą przychodzi druk 3D i obrabiarki CNC, ale to tylko ułatwiające pracę narzędzia. Całość składa się ręcznie, koncepty to wciąż piękne rzemiosło. W ten sposób powstaje bardziej „prawdziwy” pojazd, który zazwyczaj jednak jest tylko makietą. Nie jeździ inaczej jak na lawecie, ale pokazuje możliwości firmy i wizję artystyczną twórców. To on przykuje najwięcej spojrzeń publiczności na targach, to do niego będą wzdychać miłośnicy motoryzacji. Wielkie koła, chromy i błyszczący lakier na długo zapadną w ich umysłach. A jeśli projekt się spodoba, być może trafi do produkcji masowej i wyjedzie na drogi.