Od 2030 roku Volvo będzie sprzedawało wyłącznie auta elektryczne i tylko przez internet. I nie dojdzie do planowanej wcześniej fuzji z chińskim Geely, chociaż obie firmy mają ze sobą ściśle współpracować.

Volvo pokazało swój drugi model z napędem elektrycznym C40 . I nie zamierza się na tym zatrzymać, wyraźnie rzucając wyzwanie Tesli . —Będziemy mieli dla was więcej niespodzianek, bo zamierzamy stać się liderem na rynku aut elektrycznych z segmentu premium — powiedział prezes Volvo Cars, Hakan Samuelsson. W roku 2040 Volvo chce mieć całą produkcję neutralną pod względem emisji CO2. Tego samego zamierza wymagać od swoich kooperantów, w tym dostawców baterii.

CZYTAJ TAKŻE: Ruszyła produkcja pierwszego elektrycznego Volvo

Volvo C40.

C40 jest smuklejszy od XC40, najlepiej sprzedającym się w Europie kompaktowym SUVem w roku 2020, ale współdzieli z nim płytę podłogową CMA. Ma LED-owe światła z technologią pixelową, co pozwala je automatycznie przyciemniać, kiedy jakieś auto nadjeżdża z przeciwka. Podstawowa różnica, to że poprzedni model był dostępny z różnymi napędami, a C40, jedynie z elektrycznym. Jego zasięg na jednym doładowaniu, to 418 km, a przy szybkim ładowaniu bateria wypełnia się do 80 proc. w 40 minut. Przyspieszenie do 100 km/godz. Zajmuje mu 4,9 sekundy. IT bazuje na systemie Androida i powstało we współpracy z Google — nawigacja z Google Maps, rozpoznawanie głosu z Google Assistant, a system można wzbogacić korzystając z usług Google Play Store .

Zdaniem prezesa Volvo Cars marka tylko zyska na zrównoważonym podejściu do środowiska i postawieniu na wizerunek producenta bezpiecznych aut. — Taki podejście już przyniosło nam zyskowność — mówił we wtorek dziennikarzom Hakan Samuelsson. A wątpiącym w taką strategię odpowiedział: Dlaczego niby mielibyśmy taki rozwój postrzegać jako negatywny ? Widzimy to raczej jako silny pozytyw. W planach Hakana Samuelssona jest sprzedanie ostatniego egzemplarza z napędem hybrydowym – benzyna-elektryczność w 2029 roku. Wcześniej sprzeda ostatniego diesla, ale dokładna data nie jest znana. Zresztą diesli już nie ma w w ofercie Volvo aut kompaktowych, w tym w XC40 i produkowanej w USA limuzynie S60. Szwedzka marka pozostanie przy odnawianiu swojej oferty co 7 lat, więc najprawdopodobniej odejście od diesli stanie się faktem w połowie tej dekady. Wtedy także połowa aut sprzedawanych przez Volvo globalnie będzie miała e-napęd. I będą one sprzedawane wyłącznie za pośrednictwem platformy volvocars.som.

Co w takim razie stanie się z rozbudowaną siecią dilerską Volvo? – Nie planujemy żadnych cięć. Żaden punkt nie zostanie zamknięty. Mamy w tej chwili 2,4 tysiąca partnerów detalicznych, którzy zainwestowali w ten biznes w ciągu ostatnich 10 lat. W ludzi, w markę, w infrastrukturę. Jestem przekonanym, że zbudujemy sprawny system online, oni poświęcą się rozwojowi offline, I wszystko będzie wspólnie funkcjonowało – zapewniał Lex Kerssemakers. – Nie ma żadnego powodu, aby zamykać którykolwiek z punktów dilerskich. Osobiste kontakty są nadal bardzo ważne — uważa Hakan Samuelsson. Sama sprzedaż ma być również przejrzysta, wykluczone zostaną możliwości targowania zniżek, bo ceny będą wyznaczane przez Volvo, a auta mają być dostarczane szybciej, niż w przeszłości., bo sama oferta zostanie uproszczona i auta będą już skonfigurowane.

Nie dojdzie natomiast do połączenia Geely Automobile i Volvo Cars – powiedział prezes chińskiej spółki Gui Shengyue, prezes części motoryzacyjnej chińskiego konglomeratu Geely. Jego zdaniem obu firmom będzie lepiej, jeśli pozostaną od siebie niezależne jednocześnie ściśle ze sobą współpracując. Zdaniem ekspertów rynków kapitałowych, stwarza to doskonałą możliwość do wejścia Volvo Cars na giełdę. Geely jest już właścicielem Volvo, a pierwsze informacje o planach fuzji pojawiły się na rynku rok temu. Wtedy Chińczycy nie ukrywali, że mają ambicje stać się globalnym graczem. W każdym razie połączone Volvo i Geely Automobiles byłyby największym producentem samochodów w Chinach.

Gui jednocześnie przyznał, że powodem odejścia od pomysłu fuzji były kłopoty z wyceną Volvo, która byłaby do zaakceptowania tak dla inwestorów Volvo, jak i Geely. To dowodzi, że Szwedzi mają w tej firmie jeszcze dużo do powiedzenia, bo rząd w Sztokholmie i związki zawodowe z Goeteborga wyraziły zdecydowany sprzeciw wobec chińskiej propozycji niskiej wyceny Volvo, bo miałoby to niekorzystny wpływ na wizerunek firmy. – Wcześniej zgodził się na nią prezes Zhejiang Geely Holding Group , Li Shufu – ujawnił Gui. – Geely i Volvo są teraz jak dwaj bracia, którzy są skazani na siebie na dobre i złe czasy. Każda niedogodność, która dotknęłaby Volvo, nie byłaby z korzyścią dla Geelly – przyznał. Według najnowszych ustaleń obaj producenci samochodów utrzymają swoją korporacyjną niezależność, ale będą ściśle współpracować w procesie elektryfikacji, oprogramowaniach oraz technologiach prowadzących do jazdy autonomicznej. W niedalekiej przyszłości może się również okazać, że tych pół do współpracy będzie jeszcze więcej.

Chiński Zhejiang Geely Holding Group kupił Volvo od Ford Motor za 1,8 mld dolarów w roku 2010, czyli w czasach, kiedy Amerykanie powoli wychodzili z zapaści spowodowanej globalnym kryzysem finansowym. Od tego czasu Volvo przeszło gigantyczną przemianę i stało się jedną z najsilniejszych na świecie marek premium. Według rynkowych szacunków firma jest dzisiaj warta na rynku od 8,1 do 11,6 mld dolarów. Zdaniem prezesa Volvo, Hakana Samuelssona chodziło tutaj o utrzymanie się „ na fali” na której od kilku lat znajduje się szwedzka marka. – Fuzja nie zawsze daje wyniki pozytywne. Ryzykuje się, że poświęcenie większej uwagi temu, co dzieje się wewnątrz firmy, źle wpływnie na całą działalność – mówił prezes Volvo Cars .

Teraz jest duże prawdopodobieństwo, że Volvo zdecyduje się na samodzielne wejście na giełdę. – Nasze zespoły spędziły dnie i noce pracując nad planami jak takie połączenie można by przeprowadzić. Ostatecznie jednak doszliśmy do wniosku, że wszystkie cele i większą synergię prowadzącą do cięcia kosztów możemy osiągnąć funkcjonując oddzielnie – mówi prezes Geely Automobile. Jednocześnie Chińczycy nie ukrywają, że mimo ponad 10 lat, jakie minęły od przejęcia Volvo przez Geely, obaj producenci nadal różnią się kulturowo. Geely sprzedał w 2020 roku 1,32mln samochodów. Volvo — 660 tysięcy.

CZYTAJ TAKŻE: Wojsko przesiada się do Volvo

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Śmiertelny początek wakacji. Już 36 ofiar

To nie jest dobry początek wakacji. Jak informuje policja na interaktywnej mapie wypadków śmiertelnych ...

Osamu Suzuki po 63 latach pracy przeszedł na emeryturę

Osamu Suzuki poświęcił firmie ponad sześć dekad swojego życia. W wieku 91 lat, Japończyk ...

BMW rozpoczyna współpracę z GOPR

BMW nawiązało współpracę z Górskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym. BMW jako nowy partner GOPR inicjuje ...

Koncepcyjny elektryczny Maruti Suzuki E-Survivor pokazany podczas Auto Expo 2018 w Noidzie w Indiach w lutym 2018 r.

Suzuki rusza z testami aut elektrycznych w Indiach

Suzuki Motor zacznie w październiku testować w Indiach prototypy elektrycznych aut - ogłosił tej ...

Ostatni kraj na świecie zniósł zakaz prowadzenia samochodu przez kobiety

Arabia Saudyjska była jedynym krajem na świecie, w którym kobiety nie mogły jeździć samochodem. ...

Ford Kuga: Czas na życzliwsze spojrzenie

Ford nie bierze udziału w wyścigu na szybkość wprowadzania na rynek kolejnych generacji swoich ...