Czy Lamborghini trafi na giełdę?

Grupa Volkswagena pracuje nad planem wprowadzenia marki Lamborghini na giełdę – podał Reuters, opierając się na dwóch źródłach. Niemiecki koncern poinformował bankierów oraz potencjalnych inwestorów o swoich planach.

Publikacja: 04.10.2020 08:16

Czy Lamborghini trafi na giełdę?

Foto: moto.rp.pl

Według źródeł, do których dotarł Reuters, działania Volkswagena mają na celu uczynić Lamborghini na wzór Ferrari, bardziej niezależną marką. Od kiedy Fiat Chrysler (FCA) wkroczył na giełdę w 2016 roku, wartość producenta włoskich supersamochodów z Maranello wzrosła trzykrotnie. Nie zawsze jednak takie decyzje się opłacają. Przykładem może być Aston Martin, który wkraczając na giełdę w 2018 roku, stracił na wartości.

CZYTAJ TAKŻE: Lamborghini Huracan EVO: Na tor i na co dzień

""

Lamborghini AventadorSVJ Roadster Xago Edition.

moto.rp.pl

Jak na razie zarządcy Grupy VW dokonują przeglądu swoich wysokowydajnych marek w ramach szerszego dążenia do osiągnięcia większej zysków. Dwóch dyrektorów firmy potwierdziło, że dokonywany weryfikacja może doprowadzić do technologicznego partnerstwa w zakresie produkcji supersamochodów (Lamborghini, Bugatti, Bentley) i motocykli (Ducati).

""

Lamborghini Huracan Evo RWD.

moto.rp.pl

Na chwilę obecną nie pojawiły się jasne głosy o ewentualnej sprzedaży czy jakikolwiek harmonogramy transakcji – tak wynika z doniesień pierwszego źródła. Drugie natomiast sugeruje, że Grupa będzie chciała zachować pakiet kontrolny Lamborghini, kontynuując tym samym spuściznę Ferdinanda Piecha, który zakupił Lamborghini, Bentleya oraz Bugatti w 1998 roku.

""

Lamborghini Urus.

moto.rp.pl

Trzecie źródło, na które powołuje się Reuters oznajmiło, że przyszłość trzech wymienianych marek była już omawiania na posiedzeniu rady nadzorczej w zeszłym tygodniu. Zastanawiano się jak je zelektryfikować (Lamborghini i Bugatti) poprzez partnerstwa i inwestorów. Na razie wiadomo jedynie, że w listopadzie odbędzie się narada dotycząca planu pięcioletniego. W pewnym sensie potwierdził to Herbert Diess dyrektor generalny koncernu Volkswagena, który oznajmił w środę, że „ważne kroki” dotyczące przyszłości Lamborghini zostaną ogłoszone pod koniec roku.

CZYTAJ TAKŻE: Pierwsze elektryczne Lamborghini pojawi się w 2025 roku

""

Lamborghini Huracan Evo Spyder.

moto.rp.pl

Diess stawia na rozwiązania modułowe. Ma to być klucz do szybkiej i ekonomicznie zasadnej elektryfikacji. Szef Volkswagena zamierza uwolnić środki finansowe grupy VAG na rozwój i masową produkcję samochodów elektrycznych. Tak więc w przyszłości Lamborghini być może będzie notowane na giełdzie, a w salonach marki będą stały supersamochody z elektrycznym napędem.

Według źródeł, do których dotarł Reuters, działania Volkswagena mają na celu uczynić Lamborghini na wzór Ferrari, bardziej niezależną marką. Od kiedy Fiat Chrysler (FCA) wkroczył na giełdę w 2016 roku, wartość producenta włoskich supersamochodów z Maranello wzrosła trzykrotnie. Nie zawsze jednak takie decyzje się opłacają. Przykładem może być Aston Martin, który wkraczając na giełdę w 2018 roku, stracił na wartości.

CZYTAJ TAKŻE: Lamborghini Huracan EVO: Na tor i na co dzień

Od kuchni
Volvo zmierza ku giełdzie. Celuje w wycenę 20 mld dolarów
Od kuchni
Czekasz na auto w leasingu? Możesz wziąć zastępcze
Od kuchni
Ceny samochodów kompaktowych wzrosły o 63 proc.
Od kuchni
Wielki powrót Astona Martina
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Od kuchni
Dealer będzie musiał odebrać wadliwe auto od klienta
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?