Toyota podpisała porozumienie z władzami stanu Karnataka na południu Indii, które otwiera drogę do uruchomienia produkcji komponentów do samochodów elektrycznych. Inwestycja warta 624 miliony dolarów (48 mld rupii) pomoże Toyocie realizację planu, by w ciągu najbliższych 8 lat radykalnie poszerzyć gamę modelową do 30 samochodów elektrycznych oraz zwiększyć światową sprzedaż bezemisyjnych samochodów do 3,5 miliona egzemplarzy. Według prognoz indyjskiej firmy analitycznej Crisil, rynek pojazdów elektrycznych w Indiach od 2022 do 2026 roku będzie wart 20 milionów dolarów przychodów, a według BloombergNEF do 2040 r. 53% sprzedaży nowych samochodów w tym kraju będzie miało napęd elektryczny.

Czytaj więcej

Eleketryczna strategia Toyoty. 30 modeli do 2030 roku

W projekt zaangażowane są trzy indyjskie firmy Toyoty – Toyota Kirloskar Motor, Toyota Kirloskar Auto Parts i Toyota Industries Engine India. Toyota Kirloskar Motor powstała 25 lat temu dzięki współpracy Toyoty z indyjską firmą Kirloskar Systems Limited. Indyjskie przedstawicielstwo japońskiej marki ma dwie fabryki, w których produkowane są modele Camry Hybrid (na lokalne rynki), Innova i Fortuner. Nowa inwestycja to element rozbudowy gamy bezemisyjnych modeli Toyoty. Obecnie składa się ona z kilku lokalnie sprzedawanych samochodów elektrycznych, takich jak Toyota C-HR EV w Chinach czy Proace Electric i Proace City Electric w Europie. W tym roku dołącza do nich pierwszy globalny elektryczny model marki zasilany bateriami (BEV), Toyota bZ4X.

Czytaj więcej

Znamy ceny pierwszej w pełni elektrycznej Toyoty

Nowa inwestycja Toyoty ma znaczenie także dla gospodarki Indii, a w szczególności ich południowej części i stanu Karnataka, gdzie bezpośrednio w zakładach Toyoty pracę znajdzie dodatkowe 3500 osób, a w ich biznesowym otoczeniu zapewne kilka razy więcej pracowników. Toyota zamierza wspierać lokalną gospodarkę i angażować się w rozbudowę miejscowej sieci poddostawców, a to oznacza dalszy wzrost inwestycji i większą dostępność nowoczesnych miejsc pracy w przemyśle i usługach. Potwierdza to prezes Toyota Kirloskar Motor, Vikram Gulati. Toyota jest jednym z niewielu producentów, którzy mogą oprzeć swoją strategię dochodzenia do neutralności klimatycznej na kilku dekadach doświadczeń w sprzedaży zelektryfikowanych samochodów. Od premiery Priusa w 1997 roku minęło 25 lat, a w tym czasie Toyota opracowała cztery generacje napędu hybrydowego (piąta wejdzie na rynek jeszcze w tym roku), dwie generacje elektrycznego napędu na ogniwa paliwowe, dwie generacje hybryd plug-in oraz kilka różnych modeli elektrycznych, z których pierwszy – Toyota RAV4 EV – wszedł na rynek w 1997 roku, czyli równo z Priusem. Do dziś Toyota oddała do użytku klientom na całym świecie 20 milionów hybryd i innych zelektryfikowanych aut co przełożyło się ogromny zbiór wiedzy oparty na wieloletnim użytkowaniu tych technologii przez zwykłych ludzi pod każdą szerokością geograficzną. Efektem są bardzo zaawansowane i sprawdzone rozwiązania, które Toyota przenosi do swoich elektryków – silniki elektryczne, baterie, konwertery, jednostki sterujące, a nawet precyzyjnie zaprojektowane okablowanie.

Elektryczna Toyota bz4x

Elektryczna Toyota bz4x

mat. prasowe

Ogromny własny zasób wiedzy nie przeszkadza jednak Toyocie wchodzić we współpracę z innymi firmami. W 2020 roku razem z Panasonikiem założyła spółkę joint venture do produkcji baterii w Japonii i Chinach oraz prowadzenia badań nad nowymi technologiami akumulatorów. Rok wcześniej w tym samym celu nawiązała współpracę z chińską firmą CATL. Toyota zamierza także w 2025 roku rozpocząć budowę fabryki baterii w USA. Do 2030 roku Toyota zamierza wydać na inwestycje w zelektryfikowane pojazdy 60 miliardów euro, w tym 30 miliardów euro przeznaczy na rozwój i produkcję samochodów elektrycznych.