Naciągająca zima to nie łatwy okres dla aut elektrycznych. Wszystko co nas rozgrzewa wewnątrz auta pobiera cenny prąd i sprawia, że kurczy się zasięg elektryka. Goodyear w swoim portfolio ma oponę dedykowaną dla aut elektrycznych o nazwie UltraGrip Performance+. To opona wykorzystywana przez takich producentów pojazdów elektrycznych, jak np. Volkswagen, Audi, Porsche czy Tesla. W modelu Volkswagen ID.3 stanowią nawet wyposażenie standardowe. - Oprócz zwiększonej trakcji, lepszej skuteczności hamowania i znakomitego przebiegu, osiągają one niskie opory toczenia, co oznacza niższe zużycie energii, a więc większy zasięg auta elektrycznego w trudnych warunkach zimowych – mówi Laurent Colantonio, regionalny dyrektor Goodyear ds. technicznych w pionie opon osobowych w regionie EMEA.

Czytaj więcej

Dziwny autonomiczny pojazd i opona jakiej jeszcze nie było

Opony stanowią jednak półśrodek do zachowania odpowiednich zasięgów samochodów elektrycznych. Ich użytkownicy powinni pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Przede wszystkim, gdy jest zimno, ładowanie akumulatorów pojazdów elektrycznych trwa dłużej. Dlatego nie powinno rozładowywać akumulatora do przysłowiowego zera. Przy ostrzejszych mrozach, proces nagrzewania samochodu wykorzysta sporo zapasu energii. Z tego względu w okresie zimowym warto rozgrzać auto przed startem, a to można zrobić z domu. Jeśli samochód jest podłączony do ładowania można w nim uruchomić nagrzewanie wnętrza. Dzięki temu elektryk będzie zużywał znacznie mniej cennej energii z akumulatora. - Nowoczesnymi samochodami elektrycznymi można w dużym stopniu zarządzać z poziomu dedykowanej aplikacji. W modelach Volkswagena za jej pośrednictwem (We Connect ID.) można nie tylko zarządzać procesem ładowania, ale też m.in. zadać odpowiadającą kierowcy temperaturę wnętrza. Tym samym wychodząc z domu nie musimy martwić się o zamarznięte szyby czy chłód panujący we wnętrzu pojazdu. To pokazuje, jak duży komfort daje obcowanie z zaawansowanymi technologiami – wskazuje Hubert Niedzielski, PR manager marki Volkswagen.

Czytaj więcej

EcoBest Challenge 2021: Test rzeczywistego zasięgu samochodów elektrycznych

Trzeba też pamiętać by w zimowym okresie jeździć płynniej. Szczególnie elektrykiem, który natychmiast przyspiesza po wciśnięciu pedału przyspieszenia. Tu mogą pomóc odpowiednie opony. Dzięki nim auto elektryczne z wysokim momentem obrotowym, jest w stanie utrzymać stabilność na śliskiej nawierzchni. - Samochody elektryczne dysponują maksymalnym momentem obrotowym dostępnym niemal od startu. To powoduje, że w okresach gorszej pogody, tj. deszczu lub śniegu, łatwiej w nich zerwać przyczepność. Trzeba pamiętać, że auto elektryczne przez swoją dynamikę we wspomnianych warunkach wymaga więcej uwagi, ale oprócz tego warto zaopatrzyć się w wysokiej jakości opony, ponieważ to one stanowią jedyny łącznik między nadwoziem, a nawierzchnią – komentuje Łukasz Lewandowski z EV klub Polska.

Czytaj więcej

Dania przesiada się na bezemisyjne taksówki

Pamiętać trzeba o utrzymywanie właściwego ciśnienia w ogumieniu. Gdy wartość ta jest poniżej zalecanej normy, zwiększają się opory toczenia, a to wpływa powoduje spadek wydajności pojazdu elektrycznego. Ubytek o tylko 0,5 bara wydłuża drogę hamowania nawet o 4 metry i obniża żywotność bieżnika aż o 1/3. Na skutek zbyt małego ciśnienia dochodzi do zwiększenia odkształceń w ogumieniu i podniesienia temperatury pracy, co może doprowadzić do rozerwania opony w czasie jazdy. - Sprawdzenie ciśnienia w oponach zajmuje mniej więcej tyle, ile poświęcamy na zatankowanie samochodu. Możemy to wykonać na każdej stacji paliw. Wystarczy podjechać do kompresora, sprawdzić w instrukcji auta lub na naklejce na nadwoziu jakie powinno być optymalne ciśnienie i napompować opony. Poświęcenie tych 5 minut może uratować nasze życie. Jeśli mamy czujniki ciśnienia i opony typu run-flat to sprawdzajmy opony raz w miesiącu także ręcznie. Uszkodzenie czujnika ciśnienia i grube ściany boczne tych opon mogą zamaskować niedostatek powietrza, a rozgrzana do nadmiernej temperatury konstrukcja opony pęknie – podsumowuje Piotr Sarnecki, Dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO).