fot.: Federico Bernini/Bloomberg

John Jacob Elkann wcale nie miał zajść tak wysoko w biznesowej hierarchii. Nawet we własnej firmie. Szefem szefów w Exorze, Fiacie, a potem FCA i Juventusie został przez przypadek.

Oczywiście John Elkann otrzymał bardzo staranne wykształcenie. A twórca potęgi Fiata, jego dziadek Gianni Agnelli, miał dla niego miejsce w rodzinnym konglomeracie. Teraz, w sytuacji już pewnej fuzji Fiat Chrysler Automobiles z Renaultem, John Elkann wyrósł na jednego z najważniejszych graczy globalnego rynku motoryzacyjnego. Pomogły mu w tym osobisty wdzięk, wszechstronne wykształcenie, kontakty i potężne finansowe zaplecze.

Staż w Tychach

43-letni dzisiaj John Elkann jest synem Alaina Elkanna, dziennikarza i pisarza, Francuza pochodzenia żydowskiego i Margherity Agnelli, córki Gianniego. Urodził się w 1976 roku w Nowym Jorku, chodził do szkoły podstawowej w Wielkiej Brytanii i Brazylii, potem jego rodzina przeniosła się do Paryża, gdzie skończył Lycée Victor Duruy w 1994 roku i natychmiast przeprowadził się do Turynu na studia inżynierskie na Politecnico di Torino.

John Elkan na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie po ogłoszeniu informacji o fuzji / fot. Francesca Volpi/Bloomberg

Skończył je w 2000 roku, a na praktyki studenckie pojechał w 1997 roku do zakładu Fiata w Tychach, gdzie go pamiętają jako skromnego człowieka ubranego w obowiązkowy kombinezon noszony przez pracowników zatrudnionych przy taśmie, który jadł posiłki ze wszystkimi w fabrycznej stołówce. Pracował także u dilera Fiata w Lille i jako stażysta w dziale audytu w GE.

CZYTAJ TAKŻE: FCA i Renault: Powstaje europejski motogigant

O tym, że ostatecznie będzie zarządzał rodzinnym majątkiem Agnellich zdecydowała przedwczesna śmierć brata Umberto (2004) oraz kuzyna Gianniego, których senior rodu typował od lat na szefów rodzinnego imperium. I niesamowita chemia, jaka pojawiła się między doświadczonym menedżerem Sergio Marchionne i nabierającym doświadczenia Elkannem. Razem przepracowali 15 lat. To Elkann ściągnął Marchionne do Turynu w 2003 roku.

Elkann ze swoim mentorem, nieżyjącym już Sergio Marchionne /. fot. Federico Bernini/Bloomberg

Rodzinna firma Agnellich była wówczas w bardzo kiepskim stanie finansowym, odeszło kilku dyrektorów generalnych, a Elkann nie był specjalnie doświadczony. Za sobą miał jedynie współpracę z dziadkiem, nieformalnym przemysłowym królem Włoch, który pod koniec choroby (zmarł w grudniu 2003) miał jednak niewielki wpływ na to, co działo się w rodzinnym gospodarstwie, a szefem pozostawał dzięki wielkiemu autorytetowi.

Ryzykowna decyzja

Wszystkich nas zaskoczyło, z jaką konsekwencją John wziął się za zmiany i jak nowoczesne miał podejście do biznesu – mówi dzisiaj David Hierro z Harris Associates, do którego należy 7,3 proc. Exora. Zaczął od uproszczenia struktur firmy, połączył wszystkie aktywa w mediach ( klan Agnellich jest właścicielem „La Stampa”, „La Repubblica” i 43 proc. „Economista”). I chociaż nadal w samych Włoszech jest znany przede wszystkim jako właściciel klubu piłkarskiego Juventus, Fiata i Ferrari, to od początku zdawał sobie sprawę, że kręgosłupem całego biznesu w rodzinie jest „czapka”, holding inwestycyjny Exor, do którego między innymi należy nadal 29 proc. FCA. Zajął się biznesem z taką skutecznością, że zyskał szacunek menedżerów z pozostałych firm należących do grupy. – Mam wiele podziwu dla tego, co John już zrobił – mówił dwa lata temu Rodolfo De Benedetti, prezes wchodzącej w skład Exora grupy przemysłowej CIR.

CZYTAJ TAKŻE: Fiat łączy się z Renaultem

Pełną władzę nad Exorem uzyskał w 2011 roku, ale wtedy u swojego boku miał bezwzględnego nauczyciela biznesu – Sergio Marchionne. I mimo że Fiat w konglomeracie Agnellich był zawsze perłą w koronie, to postanowił choć trochę uniezależnić się od motoryzacji. Po fuzji z Chryslerem i powstaniu FCA aktywa sektora motoryzacyjnego stanowią jedynie 25 proc. Najbardziej ryzykowną decyzją, jaką podjął, było wykupienie za gotówkę (6,1 mld dol.) firmy reasekuracyjnej PartnerRe. Walczył o nią zażarcie, przepłacił, do sfinansowania wykorzystał niestrategiczne aktywa Exora. Wejście w ubezpieczenia miało jednak być „odbojem” dla bardzo ryzykownego biznesu motoryzacyjnego.

Szukanie partnerów

Razem z Marchionne szukali partnera do robienia biznesu w Europie. Kiedy nie powiodło się z Volkswagenem, gdzie Elkann usłyszał, że jedyne interesujące aktywa w FCA, to Alfa Romeo, którą Niemcy chętnie by odkupili, obydwaj zaczęli podchody do General Motors, co dałoby zwiększenie udziału w rynku amerykańskim i konsolidację z Oplem w Europie. Przymierzali się do PSA, ale ten związek okazał się zbyt ryzykowny. Grupa Renault nie wchodziła w rachubę, kiedy szefem francuskiej marki pozostawał Carlos Ghosn. Kiedy jednak Ghosn znalazł się w japońskim areszcie, w listopadzie 2018 r. Elkann na nowo rozpoczął podchody.

Carlos Ghosn, były szef Sojuszu Renault Nissan Mitsubishi nie był zwolennikiem fuzji Renaulta z FCA / fot. Toru Hanai/Bloomberg

Pytany o największe kłopoty w zarządzaniu biznesem rodzinnym, John Elkann przekonuje, że jest to znacznie łatwiejsze niż wówczas, kiedy firma ma wielu akcjonariuszy. Tyle że Elkann musi nieustannie balansować wokół skomplikowanej struktury holdingu. W każdym razie scementował rodzinny biznes, twardą ręką rządzi w Exorze poprzez Gianni Agnelli e Cie, mającą 53 proc. udziałów w części inwestycyjnej konglomeratu. Przy tym John Elkann teoretycznie wcale nie jest nieusuwalny, chociaż jako prezes Exora i FCA praktycznie może zarządzać nimi tak długo, jak będzie chciał.

Nowa przyjaźń

Wiadomo, że jeśli odejdzie, to nie z powodu jakiegoś skandalu obyczajowego. Inaczej niż jego słynny dziadek, a także rodzice Margherita Agnelli i Alain Elkann trzyma się z dala od światowego życia celebrytów. Z żoną Lavinią pochodzącą z arystokratycznego rodu Borromeo mają trójkę dzieci, nie widać ich na włoskiej Riwierze, nie bryluje na światowych konferencjach. Elkann ma za to opinię człowieka, który umie bardzo dobrze pytać.

CZYTAJ TAKŻE: Fiat zmieni plany dla Włoch. Czy Polska na tym zyska?

Teraz ma przed sobą ogromne wyzwanie. Co więcej, został z nim sam, wspierany jedynie przez prezesa Renaulta Jeana-Dominique Senarda, z którym łączy go wielka, ale nowa przyjaźń. Tymczasem szef klanu Agnellich w ważnych momentach dla Fiata i Exora miał zawsze koło siebie mocnego człowieka. Za czasów Gianniego był to Cesare Romiti, za „młodego Elkanna” Sergio Marchionne. Czy sam Elkann teraz otrzyma takie wsparcie? I kto nim się okaże? A może tym razem będzie chciał poradzić sobie sam. [G]

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Jens Ocksen, prezes Volkswagen Poznań: W motoryzacji mamy rewolucję

Jesteśmy dzisiaj świadkami wielkiego fenomenu. Ceny robotów w porównaniu do okresu sprzed 10-15 lat ...

Podrożeje budowa dróg, zabraknie rąk do pracy

Firmy budowlane chcą poprawić osłabioną w poprzednich latach rentowność, więc GDDKiA powinna spodziewać się ...

Toyota Rav4: Zupełnie nowa

Piąta generacja Toyoty Rav4 właśnie wjeżdża do salonów. Mieliśmy okazję przyjrzeć się jej nieco ...

Godziny dla seniora tak, ale nie wszędzie

Nowe obostrzenia wprowadzone przez rząd zmieniają podejście do wielu codziennych czynności, jak chociażby zakupy ...

Mercedes Maybach klasy S: Wszystko co najlepsze, albo nic

Oto nowy topowy model klasy S - Mercedes-Maybach. Komfort, luksus i przepych rodem ze ...

Volvo Gdynia Sailing Days 2018

Koncerny szukają nowych emocji

Firmy samochodowe chętnie wybierają nieoczywiste formy komunikacji z rynkiem. Ale właściwie dlaczego wspierają żeglarstwo, ...