To już oficjalne – dodatkowe podatki i opłaty dotyczące samochodów spalinowych nie będą częścią polskiego KPO. Jak poinformował portal money.pl, Komisja Europejska zgodziła się na usunięcie kontrowersyjnych reform wpisanych jeszcze przez rząd Mateusza Morawieckiego. Chodziło między innymi o dodatkową opłatę rejestracyjną dla aut spalinowych oraz coroczną opłatę środowiskową uzależnioną od emisji.
Czytaj więcej
Kierujący rowerem, hulajnogą lub urządzeniem transportu osobistego nie ma pierwszeństwa przy przekraczaniu ścieżką dla rowerów jezdni i zyskuje je...
Kierowcy starszych aut odetchną z ulgą
Temat od miesięcy budził emocje, szczególnie wśród kierowców starszych samochodów. Dyskusja szybko przerodziła się w polityczny spór, a przeciwnicy nowych danin zaczęli określać je mianem „podatku Morawieckiego”.
Jak przypomina money.pl, już w czerwcu 2025 r. premier Donald Tusk zapowiedział odejście od tego rozwiązania. Teraz decyzja została formalnie zaakceptowana przez Brukselę.
– Wyrzucenie ostatnich podatków od aut spalinowych z KPO kończy rok negocjacji w tej sprawie. Znowu opresyjne reformy planowane przez rząd Mateusza Morawieckiego udaje nam się zastąpić inwestycją w polską gospodarkę – powiedział Jan Szyszko, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.
Według informacji podanych przez portal, zamiast nowych obciążeń dla kierowców Polska zobowiązała się do realizacji innych działań. Jednym z nich jest Fundusz Ciepłownictwa o wartości 700 mln euro do 2030 r., finansowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Drugim elementem ma być wdrożona już wcześniej ustawa górnicza zwiększająca odprawy dla odchodzących z pracy górników.
Czytaj więcej
W Polsce lawinowo przybywa nowych fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości. Tylko w ostatnich tygodniach uruchomiono kilkanaście nowych urządze...
Jakie podatki od aut spalinowych planowano?
Sama historia podatku od aut spalinowych trwała od momentu negocjowania KPO przez poprzedni rząd. Kamienie milowe oznaczone jako E3G i E4G zakładały wdrożenie nowych mechanizmów opartych na zasadzie „zanieczyszczający płaci”. W praktyce oznaczałoby to dodatkowe koszty dla właścicieli samochodów emitujących więcej CO2 oraz tlenków azotu.
Według wyliczeń obecnej koalicji rządzącej planowane opłaty mogły wynosić około 500 zł rocznie dla 10-letniego Opla Astry lub około 400 zł dla 15-letniego Volkswagena Golfa.
Co ciekawe, nawet politycy PiS w późniejszym okresie dystansowali się od tych zapisów. Według ustaleń portalu kierunkowa decyzja polityczna miała zakładać brak realizacji tego kamienia milowego, nawet kosztem utraty części środków z KPO.
Ostatecznie jednak poprzedni rząd nie uruchomił środków z KPO, a pieniądze zaczęły trafiać do Polski dopiero po zmianie władzy i odblokowaniu środków przez Komisję Europejską.
Czytaj więcej
Tuż przed długim majowym weekendem oddano do użytku nowe odcinki kluczowych tras – S6 na Pomorzu, A2 w kierunku Białej Podlaskiej oraz fragment S19.
Temat emisji i transportu wróci w przyszłości
Decyzja o wykreśleniu podatków od aut spalinowych oznacza, że przynajmniej na razie kierowcy nie muszą obawiać się dodatkowych opłat związanych z samym posiadaniem starszego samochodu. Nie zmienia to jednak faktu, że temat transportu i emisji nadal pozostaje jednym z kluczowych elementów polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Można więc spodziewać się, że dyskusja o kosztach użytkowania aut spalinowych jeszcze wielokrotnie wróci – choć prawdopodobnie już w innej formie.