Nowoczesne, ale nie kontrowersyjne. Rozsądne, choć niepozbawione innowacji. Nowe Audi Q7 wchodzi na wyższy poziom komfortu, ale jednocześnie oddaje tytuł najbardziej luksusowego SUV-a marki większemu Q9. Audi rozpoczęło ofensywę w segmencie największych SUV-ów. W Nowym Jorku pokazało Q9, które przejęło rolę flagowego modelu, a tymczasem w Europie do pierwszych klientów trafia nowe Q7. Mieliśmy okazję sprawdzić Q7 na drodze i już wiemy, że jest to jeden z najbardziej rozsądnych samochodów w swojej klasie. Bez kontrowersyjnego wyglądu, za to z komfortem i rozwiązaniami, które rzeczywiście mają znaczenie podczas jazdy. Zacznijmy od napędu, bo właśnie tutaj Q7 pokazuje swoje pragmatyczne oblicze. Później przejdziemy do bardziej futurystycznej części programu – świateł, które potrafią komunikować się z innymi kierowcami.
Audi Q7
Diesel wraca tam, gdzie ma najwięcej sensu
Najnowsze Audi Q7 debiutuje z sześciocylindrowym silnikiem 3.0 TDI w nowej odsłonie. Kiedy część konkurentów eksperymentuje z napędami z różnym skutkiem, Audi sięga po rozwiązanie, które w dużym SUV-ie wciąż ma najwięcej sensu – mocnego, ekologicznego diesla z systemami eliminującymi cząstki stałe i tlenki azotu. Gdyby Audi poza TDI wprowadziło do gamy hybrydę plug-in, zaspokoiłoby potrzeby większości klientów. Ale nie zaspokoiłoby wszystkich wymagań klientów. Dlatego poza TDI w przyszłym roku dołączy nie tylko hybryda plug-in, ale również benzynowe V6. Na rynku amerykańskim, gdzie Q7 znajduje połowę swoich klientów, pojawi się oczywiście wersja 4.0 V8 TFSI o mocy 591 KM. Audi oferuje znacznie mniejszą gamę napędów niż debiutujące właśnie BMW X5, które może być benzynowe, hybrydowe, wysokoprężne, elektryczne lub wodorowe. Jednak w czasie kryzysu w europejskiej branży motoryzacyjnej Audi znów pokazuje pragmatyczne podejście do finansów.
Audi Q7
Diesel świetnie sprawdzi się w przypadku osób, które dużo podróżują, a ładowana z gniazda hybryda pozwoli w mieście poruszać się bezemisyjnie i jednocześnie nie utrudnia wakacyjnych wyjazdów na drugi koniec Europy. Można się spodziewać, że w Europie to właśnie TDI pozostanie pierwszym wyborem klientów Q7.
Podczas jazd testowych mieliśmy okazję sprawdzić, jakich wrażeń dostarcza 3.0 TDI o mocy 299 KM i momencie obrotowym 630 Nm. Auto rozpędza się do setki w 6 sekund i może osiągnąć 235 km/h. Silnik 3.0 TDI jest optymalnym napędem dla Q7, i to bez względu na to, którą wersję wybierzecie. Dostępna jest też słabsza odmiana o mocy 245 KM (500 Nm), która pozwala przyspieszyć do setki w 7,2 s. Audi Q7 z silnikiem diesla może ciągnąć przyczepę o masie aż 3,5 tony, co zapewne uczyni je popularnym wyborem zarówno wśród miłośników koni, jak i caravaningu.
Audi Q7
Samochód jest tak starannie wyciszony, że we wnętrzu trudno rozpoznać, że pod maską pracuje silnik diesla. Co więcej, praktycznie nie da się wyczuć momentu, w którym się uruchamia. Napęd 3.0 TDI ma konstrukcję miękkiej hybrydy i korzysta z silnika elektrycznego o mocy 24 KM, który pozwala poruszać się wyłącznie na prądzie podczas parkowania. Wsparcie jednostki elektrycznej nie tylko umożliwia niemal bezwibracyjne uruchamianie silnika spalinowego, ale wraz z dodatkową elektryczną sprężarką skutecznie niweluje efekt turbodziury.
Audi Q7
2,5 tony, które potrafią zaskakująco dobrze skręcać
Lekkości Audi nadaje nie tylko zawsze gotowy do przyspieszania silnik TDI, ale również zawieszenie ze skrętną tylną osią, które dostrojono bardzo naturalnie. Kierowca ma wrażenie jazdy samochodem lżejszym, a jednocześnie w łukach nie czuje obecności pomocnika przy tylnej osi. Wchodzę w kolejny zakręt górskiej drogi i mam to przyjemne wrażenie prowadzenia samochodu z napędem na tylną oś. To oczywiście również zasługa dobrze dostrojonego napędu quattro (Torsen). Jedynie układ kierowniczy podczas szybkiego pokonywania zakrętów daje znać, że prowadzę SUV-a o masie prawie 2,5 tony (wersja 7-osobowa). Tym, którzy wolą dynamiczniejszy styl jazdy, Audi proponuje pneumatyczne zawieszenie w sportowej wersji. Wciąż zapewnia ono wysoki komfort jazdy, ale ogranicza przechyły i daje lepsze wyczucie drogi. Komfortowa (opcjonalna) wersja zawieszenia również opiera się na miechach powietrznych. To jeden z wielu elementów, które zapewniają niezwykle wysoki komfort jazdy.
Audi Q7
Znakomite są fotele, ergonomia i jakość wykończenia. Po raz pierwszy Audi Q7 oferuje trzy konfiguracje siedzeń. W bazowej odmianie samochód ma pięć miejsc, ale dostępna jest również wersja siedmioosobowa. Nowością jest trzecia opcja – dwa niezależne fotele kapitańskie w drugim rzędzie, które wyraźnie podnoszą komfort podróży pasażerów. Poprawiono również ilość miejsca w trzecim rzędzie, dzięki czemu dorosła osoba przeciętnego wzrostu zmieści się tam, choć miejsca na nogi wciąż brakuje. Bagażnik oferuje 210 litrów pojemności (wszystkie trzy rzędy siedzeń rozłożone) i 806 litrów w konfiguracji pięcioosobowej.
Czytaj więcej
Droga z pierwszeństwem skręca, a kierowca chce jechać właśnie nią. Czy w takiej sytuacji powinien włączyć kierunkowskaz? Zasady obowiązujące na skr...
Kierowca i pasażerowie mają przed sobą trzy duże ekrany. Wygląda to efektownie, ale jednocześnie mocno ogranicza pole do popisu projektantom wnętrza. Podobną drogą poszedł Mercedes w swoich najnowszych modelach. Wiemy już jednak, że Audi w przyszłości zamierza szukać zdrowszej równowagi między cyfrowym światem a tradycyjną ergonomią. Chce ograniczyć powierzchnię ekranów i wprowadzić więcej fizycznych przycisków.
Audi Q7
Q7 pokazuje, dlaczego może to być dobry kierunek. Obsługa klimatyzacji z poziomu centralnego ekranu, łącznie z regulacją kierunku nawiewu, z pewnością nie należy do najwygodniejszych rozwiązań podczas jazdy. Na szczęście Audi Q7 nie pozbyło się wszystkich klasycznych elementów obsługi. Pozostawiono fizyczne pokrętło regulacji głośności, wygodne rolki na kierownicy oraz tradycyjne klamki, które wracają do łask.
Nowocześnie wygląda także dźwignia kierunkowskazów, choć pod względem wygody trudno uznać ją za krok naprzód względem klasycznego rozwiązania. Bardzo dobre wrażenie pozostawia wyświetlacz przezierny. Jest szczególnie przydatny dziś, gdy samochód ma do przekazania kierowcy niemal tyle informacji, co komputer pokładowy samolotu.
Audi Q7
Komunikację, ale tym razem zewnętrzną, na nowy poziom wprowadzają światła Audi Q7. Mogą za pomocą projekcji na nawierzchni przekazywać informacje innym uczestnikom ruchu i wyraźniej sygnalizować wykonywane manewry.
Audi Q7
Trzy ekrany. Czy to nie za dużo?
Nowe Q7 jest smuklejsze od poprzednika, lepiej ukrywa swoje gabaryty i prowadzi się bardzo łatwo. Jednocześnie zachowało to, co od początku było jego największą zaletą czyli zdolność do bardzo szybkiego pokonywania dużych odległości bez zmęczenia kierowcy i pasażerów. Najnowsze Audi Q7 pokazuje, że w motoryzacji znów zaczyna liczyć się rozsądek. Połączenie innowacyjnych rozwiązań z praktycznym napędem i pragmatycznym podejściem do ergonomii powoduje, że Audi Q7 pozostaje jedną z najrozsądniejszych propozycji w swoim segmencie. Zmierzy się z nowym BMW X5, które właśnie wchodzi na rynek, oraz Mercedesem GLE. Ceny w Polsce rozpoczynają się od 393 400 zł za odmianę TDI o mocy 245 KM. Mocniejszy diesel to wydatek co najmniej 409 800 zł.
Audi Q7