Skoda Kodiaq to największy SUV z Czech. Teraz szczególnie wnikliwie będziemy się przyglądać wersji ze 190-konnym silnikiem benzynowym i luksusowym wykończeniem Laurin&Klement. Czy sprosta próbie?

Kodiaq był pierwszym prawdziwym SUV-em Skody. Auto pojawiło się na rynku w 2016 roku. Za sylwetkę odpowiedzialny jest urodzony na terenie obecnej Słowacji stylista Jozef Kaban. To ten sam facet, który stworzył Bugatti Veyrona, VW Lupo czy Skodę Superb, a obecnie jest szefem stylistycznym w BMW. Widać, że z wyglądu tak Skoda, jak i klienci muszą być zadowoleni bo przy okazji ostatniej modernizacji z zewnątrz zmieniono tylko… napis na klapie bagażnika.

fot. moto.rp.pl/Iven Bambot

O genezie nazwy Kodiaq na pewno czytaliście już niejeden raz więc tylko przypomnę, że nawiązuje do niedźwiedzia kodiackiego zamieszkującego wyspę Kodiak przy południowym wybrzeżu Alaski. Zresztą brązowy kolor (brąz magnetic metalizowany) naszego egzemplarza testowego też nawiązuje nieco do koloru misia. Pod maską znajduje się najmocniejszy benzynowy silnik o pojemności 2,0 litra i mocy 190 KM. To pozwala Skodzie przyspieszyć od 0 do 100 km/h w czasie 7,5 sekundy i rozpędzić się maksymalnie do 211 km/h. Czesi obiecują średnie spalanie na poziomie 8,8 l/100km. Sprawdzimy jak się te dane mają do rzeczywistości. W testowym egzemplarzu znalazły się m.in. trzy rzędy siedzeń mieszczące siedmiu pasażerów, adaptacyjne zawieszenie czy stały napęd na cztery koła.

fot. moto.rp.pl/Iven Bambot

Podstawowa, bardzo bogata wersja L&K wyposażona w mocny silnik benzynowy to wydatek minimum 174 200 zł. W nieco dłuższym niż zwykle teście przyjrzymy się bardziej wnikliwie, co potrafi aktualna wersja Kodiaqa. Czy to oszczędne, pojemne, szybkie, wygodne, wielozadaniowe auto, które potrafi sobie poradzić w terenie i bez problemu przewieźć siedem osób? Z tym ostatnim nie powinno być problemu, bo Kodiaq ma blisko 2,8 m rozstawu osi i przy karoserii długiej na 4,7 metra jest jednym z większych SUV-ów klasy kompaktowej. Jak zwykle zresztą Skoda z swoimi samochodami strzela pomiędzy klasy. Podobnie jest z Octavią – dla Golfa za duża, do Passata za mała. Czesi lubią być pomiędzy klasami i nie określać dokładnie swojej przynależności. To ma swoje plusy, bo dzięki temu można zainteresować klientów dwóch segmentów.

ZOBACZ TAKŻE: Ceny | Skoda Kamiq: Najtańszy SUV w gamie

fot. moto.rp.pl/Iven Bambot

Skoda korzysta z całego dobrodziejstwa i rozwiązań grupy Volkswagena. Dzięki temu w każdym niemal modelu znajdziemy najnowsze asystenty jazdy czy nowoczesne rozwiązania jak np. wirtualny kokpit. Sprawdzimy przydatność tych wszystkich funkcji w codziennej eksploatacji i zobaczymy co potrafi, a czego nie Skoda Kodiaq 2.0 TSI Laurin&Klement.

fot. moto.rp.pl/Iven Bambot
fot. moto.rp.pl/Iven Bambot

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Poradnik | Co ma grać pod maską

Wybór odpowiedniej wersji silnikowej ma ogromny wpływ na cały okres eksploatacji samochodu. Podjęcie złej ...

W którym kraju jest najwięcej dopłat i ulg na samochody elektryczne?

W wielu krajach działają systemy zachęt promujących zakup samochodów z elektrycznym napędem: bezpośrednie dopłaty, ...

Elektryczne limonki zaleją Warszawę

Lime (z ang. limonka) - startup z Kalifornii, za którym stoją Google i Uber ...

1000 aut w 72 godziny. Suzuki podbija kolejny rynek

Japoński producent samochodów – Suzuki – po raz kolejny wzbudził duże zamieszanie sprzedażowe. Wszystko ...

Hamuje rynek samochodów ciężarowych i autobusów

Polskie firmy ograniczają zakupy samochodów ciężarowych, słabnie rynek autobusów. Mocno zmalało tempo rozwoju branży ...

Mercedes EQ Silver Arrow: Wizja inspirowana przeszłością

Na słynnym Concours d'Elegance w Pebble Beach Mercedes zaprezentował spektakularną wizję sportowego modelu swojej ...