Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image

Audi wierzy, że elektryczne auta zapewnią koncernowi świetlaną przyszłość. Szlak przeciera e-tron. Pierwszy w pełni „zielony” SUV marki łączący wysoki komfort jazdy z rekreacyjnym charakterem i realnym zasięgiem przekraczającym 300 kilometrów. Sprawdzamy na polskich drogach, czy takie auto ma sens.

Stylizacja e-trona wyraźnie nawiązuje do prototypu przedstawionego w 2015 roku. Jego autorem jest Kamil Łabanowicz, więc mamy w niemieckiej konstrukcji poważny, polski akcent. Poza tym, Audi czerpie wzorce z pozostałych modeli koncernu. Znajome są przetłoczenia i kształt reflektorów. Całkowitą nowość stanowi natomiast wydatny grill z poprzecznymi żeberkami, a także lusterka boczne. W standardowej wersji są klasyczne, ale można skusić się na futurystyczne pałąki będące w rzeczywistości kamerami przekazującymi obraz na wewnętrzne wyświetlacze umieszczone na boczkach drzwiowych. Rozwiązanie rodem z aut koncepcyjnych sprawdza się całkiem nieźle, choć wymaga przyzwyczajenia. Co ciekawe, aktywny obiektyw zmienia kąt na autostradzie, a w nocy ściemnia transmisję, by optymalizować komfort kierowcy.

Ewolucja

Trudno mówić o rewolucji w przypadku e-trona, bowiem auto korzysta ze zmodyfikowanej płyty MLB znanej z innych modeli spalinowych. To pozwoliło przyspieszyć prace projektowe i korzystać ze sprawdzonych rozwiązań. Audi ma 17,5 centymetra prześwitu w standardowym ustawieniu. Dzięki zawieszeniu pneumatycznemu, można je o 4,5 cm podnieść, by na przykład pokonać koleinę wypełnioną błotem lub wydostać się z zaśnieżonego podjazdu. W takich warunkach niewielu użytkowników będzie jednak sprawdzać możliwości niemieckiego SUV-a. Jego żywiołem jest asfalt i bezszelestne pokonywanie kilometrów miejskich i autostradowych odcinków.

fot. moto.rp.pl

E-tron potrafi być bardzo komfortowy i jednocześnie skrajnie odmienny od swych spalinowych krewniaków. Na 19-calowych felgach skutecznie filtruje wszelkie ubytki w asfalcie. Radzi sobie też z poprzecznymi nierównościami i krawężnikami. Auto zestrojono dość miękko i świetnie wyciszono. Przy prędkościach autostradowych słychać jedynie szum powietrza opływającego karoserię. Z uwagi na taką charakterystykę zawieszenia próżno w e-tronie szukać emocji znanych chociażby z Q5 lub Q7 z adaptacyjnym układem jezdnym. Nawet po włączeniu trybu sportowego trzeba uważać na przechyły nadwozia w zakrętach i stłumioną ochotę do balansowania na krawędzi. Sporą rolę w takim zachowaniu auta odgrywa masa własna. Same akumulatory waży 700 kilogramów, stąd całkowita waga SUV-a wynosi aż 2596 kg. Sporo, choć konkurencyjny Jaguar I-Pace wcale nie jest lżejszy.

CZYTAJ TAKŻE: Audi e-tron na Pikes Peak: z górki bez hamulców

Mimo tego Audi na prostych odcinkach zachowuje się stabilnie dzięki nisko umieszczonemu środkowi ciężkości i niezależnym silnikom elektrycznym przy każdej osi. To natomiast przekłada się na świetne czasy w sprincie. Maksymalna moc wynosi 408 koni mechanicznych i dostępna jest przez 8 sekund (przedni silnik e-trona ma 170 KM i 247 Nm, tylny 190 KM i 314 Nm). Później spada do 360 KM, co i tak okazuje się w zupełności wystarczające. Przyspieszenie do setki z wykorzystaniem boostingu to imponujące 5,7 sekundy (standardowo 6,6 s). Czas porównywalny z VW Golfem GTI TCR (290 KM) i Renault Megane RS (280 KM). Auto nie traci tchu aż do maksymalnych prędkości autostradowych. Prędkość jednak ograniczono elektronicznie do 200 km/h.

fot. moto.rp.pl
fot. moto.rp.pl

E-tron zachęca do spokojnej jazdy. Układ kierowniczy jest mocno wspomagany, a reakcja na operowaniem gazem różni się w zależności od wybranego trybu jazdy. Niemniej, nawet w tym najbardziej dynamicznym, auto gwarantuje wysoki poziom wygody i nakłania kierowcę do delektowania się każdym kilometrem.

Potęga prądu

W potężnym SUV-ie mamy do czynienia z akumulatorem o pojemności 95 kWh. To wartości porównywalne z elektrycznym Jaguarem i flagowymi modelami Tesli. Przy naładowanej do pełna baterii można przejechać e-tronem ponad 400 kilometrów. Trzeba jednak spełnić kilka warunków. Korzystać z rekuperacji podczas hamowania i niespiesznie eksploatować auto poza miastem. Na spokojnych odcinkach, gdzie prędkość nie przekracza 80-90 km/h, komputer pokładowy wskaże zużycie na poziomie 21-22 kWh na 100 kilometrów. Sytuacja komplikuje się w miejskich korkach i na autostradzie. W bardziej wymagających warunkach konsumpcją prądu dochodzi do 35 kWh, co skraca realny zasięg do 260-280 km. I tak nieźle, biorąc pod uwagę osiągi i masę własną.

fot. Audi
fot. Audi

Ciekawostkę stanowi też system odzyskiwania energii. Wykorzystuje dane z nawigacji i dopasowuje intensywność rekuperacji do warunków na drodze. Stara się ją optymalizować na zjazdach z dróg szybkiego ruchu i wzniesieniach. Kierowca może też sam zawiadywać systemem łopatkami przytwierdzonymi do kierownicy.

CZYTAJ TAKŻE: Premiera Audi e-tron: Europa kontratakuje

E-trona można ładować z popularnego, domowego gniazdka trójfazowego – 11 lub 22 kW. To zajmuje od 4 do 8,5 godziny i uwzględniając koszt w wysokości 50 groszy za kWh, naładowanie do pełna uszczupli budżet o niecałe 50 złotych. Przy założeniu, że w mieście pokonamy 300 kilometrów, suma robi się dość atrakcyjna. Wykorzystanie publicznych ładowarek jest znacznie droższe, ale też szybsze. W dużych miastach w Polsce i przy autostradach można już spotkać urządzenia o mocy 50 kW. Chcąc skrócić czas „tankowania”, Audi założyło wraz z innymi producentami spółkę Ionity tworzącą w Europie sieć stacji o mocy 150 kW. Tych na razie w Polsce nie ma, ale w najbliższych latach mają się pojawić. Kiedy? Producent informacji nie podaje. Ta potężna maszyna pozwala napełnić 80 proc. akumulatora e-trona w ok. 30 min.

Gadżety w abonamencie

Wyposażenie e-trona jest zbliżone do modelu A6 i A7. Mamy więc ciekłokrystaliczne wyświetlacze z dotykową lub głosową obsługą, a także obszerne fotele z masażem i elektrycznym sterowaniem, panoramiczne okno dachowe, aktywny tempomat i szereg systemów bezpieczeństwa. Co ciekawe, każdą z opcji można wynająć na miesiąc, rok lub dożywotnio. Wystarczy połączyć pokładowe multimedia z internetem i wybrać odpowiednią aplikację albo aktywować pożądane dodatki na stronie internetowej. To nowość na motoryzacyjnej mapie, póki co nieaktywna w Polsce, co prowadzi do konfigurowania auta w salonie i wyłożenia pełnej kwoty lub wybrania jednego z programów finansowych.

fot. moto.rp.pl

CZYTAJ TAKŻE: Jaguar I-Pace: Kot pod prądem

Wielkością e-tron wpisuje się między Q5 i Q7. Ma 490 centymetrów długości, 193,5 szerokości i 163 wysokości. Rozstaw osi wynosi 293 cm. SUV występuje tylko w wersji 5-osobowej i zapewnia sporo przestrzeni w dwóch rzędach. Zdecydowanie więcej niż Jaguar I-Pace, ale mniej niż flagowy Q7. Duży jest też bagażnik mieszczący w standardowej konfiguracji 600 litrów. Przeszkadza jednak dość wysoka krawędź załadunku (81 centymetrów) i brak półautomatycznej rolety. Pokrywę bagażnika unoszą elektryczne siłowniki. Po złożeniu oparcia zyskujemy dostęp do płaskiej podłogi. Praktyczność podnoszą liczne haczyki i siatka mocująca bagaż. Ładowność wynosi 534 kilogramy. Co ciekawe, Audi może holować przyczepę z hamulcem o masie 1800 kg.

Ile kosztuje ekologia?

342 800 złotych trzeba zapłacić za pierwszego w historii elektrycznego SUV-a Audi. Kwota niemała, ale mamy do czynienia w tym przypadku ze świetnie wykończonym, przestronnym i komfortowym autem, gdzie ducha premium czuć na każdym kroku. Do tego dochodzi zasięg wahający się od 260 do ponad 400 kilometrów i świetna dynamika na prostych odcinkach. E-tron ma kilka wad, ale można przymknąć na nie oko. Tym bardziej, że to przecieranie szlaku i gorąca nowość nie tylko w koncernie, lecz również na motoryzacyjnej mapie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Genewa 2019 | Cupra Formentor: Pierwszy z siedmiu

Cupra, jedna z najmłodszych marek na ryku pokazała, jak widzi swoją przyszłość. Oto Formentor. ...

Brexit zabija produkcję samochodów w Wielkiej Brytanii

Wielka niepewność ogarnia brytyjski sektor samochodowy. Strach przed twardym Brexitem utrudnia życie producentom. Stowarzyszenie ...

10 milionów Mustangów

Ford wyprodukował właśnie 10-milionowego Mustanga. To najlepiej sprzedający się w Ameryce samochód sportowy ostatniego ...

Branża oponiarska w Polsce planuje inwestycje

Globalne koncerny działające w Polsce przygotowują się do zwiększenia produkcji i wprowadzenia na rynek nowych rodzajów ...

Nowy silnik Skyactiv-X zadebiutuje pod maską nowej Mazdy 3

Mazda Skyactiv-X: Czekając na rewolucję

Wreszcie wiadomo, jakie będą ostateczne parametry innowacyjnej jednostki Skyactiv-X. Technologia łącząca zalety diesla i ...

Niemcy chcą podwoić dopłaty przy zakupie aut elektrycznych

Niemiecki minister transportu Andreas Scheuer (CSU) chce zwiększyć sprzedaż samochodów elektrycznych. Dla zachęty premia ...