Aby uniknąć sporu prawnego, amerykański producent silników i specjalista od silników wysokoprężnych firma Cummins pochodząca z Columbus (Indiana, USA) zawarła porozumienie z amerykańskimi władzami federalnymi i stanem Kalifornia. Kara, którą koncern będzie musiał zapłacić wynosi 1,675 miliarda dolarów (około 6,6 mld zł).

Czytaj więcej

RAM 1500 REV: Pickup z akumulatorem o rekordowej pojemności i zasięgu

Władze USA oskarżają Cummins o instalowanie na rynku amerykańskim tzw. urządzeń zakłócających pracę w wielu silnikach wysokoprężnych w celu obejścia obowiązujących przepisów dotyczących emisji spalin. Konkretnie chodzi o około 630 tys. silników wysokoprężnych w pickupach RAM 2500 i 3500 z lat 2013–2019. Mówi się również, że firma zainstalowała nieujawnione dodatkowe urządzenia kontrolujące emisję spalin w 330 tys. silników RAM 2500 i 3500 pickupów z roczników 2019 — 2023. Osiągnięte porozumienie musi jeszcze zostać potwierdzone przez sąd federalny w Waszyngtonie. Oprócz grzywny firma Cummins ma obowiązek naprawy wszystkich pojazdów wyposażonych w wadliwe silniki wysokoprężne. W czasie rzekomych manipulacji emisjami spalin, RAM był częścią koncernu Fiat-Chrysler (FCA). Od stycznia 2021 roku FCA jest częścią nowo powstałej Grupy Stellantis.

RAM 2500  (2014 r.)

RAM 2500 (2014 r.)

Foto: mat. prasowe

RAM 2500  (2021 .)

RAM 2500 (2021 .)

Foto: mat. prasowe

Czytaj więcej

Oto najdroższy Mercedes Klasy G wszech czasów. Powstanie krótka seria

Czytaj więcej

Chińczycy atakują. Cztery nowe marki na polskim rynku motoryzacyjnym