Dyrektywa dotycząca opodatkowania wyrobów energetycznych może doprowadzić do znaczących podwyżek cen paliw na stacjach. Zgodnie z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu, Unia przyjęła dyrektywę 2003/96/WE, która zakłada opodatkowanie wyrobów energetycznych. Przez to do 2023 roku drastycznie mogą podnieść się ceny za paliwo i węgiel. W wprowadzonych zmianach chodzi przede wszystkim o podatek akcyzowy. Unia nowym prawem, jasno wskazuje, że będzie wspierać w szczególności czyste technologie. Jednocześnie ma zamiar zmniejszać wykorzystanie tych szkodzących środowisku. Oznacza to zniesienie m.in. obniżonej stawki dla olejów opałowych do ogrzewania domów.

CZYTAJ TAKŻE: Stacje benzynowe przyjazne kamperom

„Nowe przepisy mają na celu ograniczenie szkodliwych skutków konkurencji podatkowej w dziedzinie energii, co przyczyni się do zabezpieczenia dochodów państw członkowskich z podatków ekologicznych, które są mniej szkodliwe dla wzrostu gospodarczego niż opodatkowanie pracy” – informuje Komisja Europejska w uzasadnieniu. Wprowadzane zmiany mogą również spowodować wzrosty cen paliw na stacjach. Biorąc pod uwagę, że akcyza wchodzi do podstawy podatkowej VAT, to cena za litr może zbliżyć się albo nawet przekroczyć 8 złotych.

""

moto.rp.pl

CZYTAJ TAKŻE: Zakaz budowy stacji benzynowych w Kalifornii

W innych krajach Europy sytuacja może być jeszcze gorsza. Przykładowo we Włoszech, litr benzyny bezołowiowej to obecnie wydatek od 1,6 do 1,8 euro/litr, czyli od 7,3 do nawet 8,3 złotych za litr. Podwyżka w Polsce oznaczałaby wyrównanie cen z niektórymi krajami UE.