Remont Trasy Łazienkowskiej, a dokładniej estakad przy Agrykoli nie będzie łatwy. Trzeba wyburzyć i od nowa postawić konstrukcję. Zarząd Dróg Miejskich Inwestycji Drogowych (ZMID) zakładał początkowo, że wykonanie tej inwestycji zajmie 35 miesięcy, czyli prawie trzy lata. To się zmieniło. – Po przeanalizowaniu możliwości finansowych i technicznych, zakładamy, że łącznie zajmie to 29 miesięcy – powiedziała dla tvn24.pl rzeczniczka ZMID Małgorzata Gajewska.

CZYTAJ TAKŻE: Kraków wprowadza szerszą strefę Tempo 30

""

moto.rp.pl

Zaznacza również, że ze względu na opóźnienie ogłoszenia przetargu przez wydłużające się przygotowywanie dokumentacji projektowej, prace rozpoczną się później niż zakładano. Z tego względu ZMID wystąpił do rady miasta z wnioskiem o przesunięcie zakończenia finansowania tej inwestycji w 2023 roku, a nie jak w 2022 roku. Trasa Łazienkowska nie była remontowana od 50 lat. Obecnie jest w opłakanym stanie, czego dowodem może być ograniczenie na pewnym fragmencie do 40 km/h czy podwieszeniem od spodu specjalnej siatki, która ma chronić przechodniów i pojazdy przed odpadającymi kawałkami.

CZYTAJ TAKŻE: Most w Warszawie mocno opóźniony. Nie będzie drugiego cudu nad Wisłą

– Z ograniczeniem prędkości chodzi o to, żeby nie powstały mocne drgania związane z jazdą. To ma 50 lat, nigdy nie było remontowane – tłumaczył dla „Polska i Świat” zmiany w organizacji ruchu rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Jakub Dybalski. Drogowcy zapewniają, że remont nie wpłynie znacząco na ruch pojazdów na trasie. Teoretycznie ma być on zachowany przez cały czas trwania inwestycji. – W trakcie rozbiórki pierwszego z wiaduktów przejazd będzie możliwy w obydwu kierunkach po drugim obiekcie. Następnie ruch zostanie skierowany na nowo wybudowany wiadukt i rozpocznie się rozbiórka pozostałej części trasy” – informuje tvn24.pl, ZMID.