Donald Trump grozi podniesieniem cła na importowane do USA samochody. Stawka miałaby wzrosnąć z 2,5 procent do 25 procent. Taka podwyżka kosztowałaby niemieckich producentów ogromne pieniądze, bo USA to dla nich jeden z najważniejszych rynków. Nowa stawka miałaby ich dosięgnąć, choć każda z marek produkuje również samochody na terenie USA. BMW jest nawet największym na amerykańskim rynku eksporterem samochodów.

""

Trump grozi podniesieniem cła o 25 procent.

Foto: moto.rp.pl

Niemieccy producenci zatrudniają w USA około 120 tysięcy pracowników i chcą dalej się rozwijać i inwestować. Volkswagen zamierza rozbudować fabrykę w Chattanooga i zbudować nową, w której mają powstawać samochody elektryczne. Mercedes zainwestował w nowy obiekt w Alabamie (Tuscaloosa), w którym produkuje baterie. Jeśli nowe stawki celne weszłyby w życie, Mercedes i BMW zapowiedziały przeniesienie produkcji do Meksyku.

""

Jeśli niemieccy producencie dogadają się z rządem Trampa to powiększą inwestycje na terenie USA.

Foto: moto.rp.pl

Spotkanie niemieckich przedstawicieli marek z ministrem gospodarki Wilburem Rossem, przedstawicielem handlu Robertem Lightizerem i doradcą ekonomicznym Larrym Kudlowem nie przyniosło żadnych rezultatów, tylko deklaracje. Jeśli cło nie wejdzie w życie BMW chce zbudować na terenie USA fabrykę silników, Mercedes mówi o zaplanowanych inwestycjach, a VW obiecuje współpracę z Fordem i wzmocnienie wspólnych projektów z Microsoftem.

ZOBACZ TAKŻE: Top 20: Czym jeżdżą w USA