Po spotkaniu w Białym Domu niemieccy producenci obiecują więcej inwestycji

Motoryzacyjny szczyt w Białym Domu. Prezesi Herbert Diess (Volkswagen), Dieter Zetsche (Mercedes) i Nicolas Peter (szef finansów BMW) spotkali się z ludźmi prezydenta Trumpa. Rozmowy dotyczyły konsekwencji możliwego wprowadzenia podwyżek ceł na samochody.

Publikacja: 08.12.2018 14:39

Po spotkaniu w Białym Domu niemieccy producenci obiecują więcej inwestycji

Foto: Zetsche (Mercedes) i Diess (Volkswagen) po spotkaniu w Białym Domu.

Donald Trump grozi podniesieniem cła na importowane do USA samochody. Stawka miałaby wzrosnąć z 2,5 procent do 25 procent. Taka podwyżka kosztowałaby niemieckich producentów ogromne pieniądze, bo USA to dla nich jeden z najważniejszych rynków. Nowa stawka miałaby ich dosięgnąć, choć każda z marek produkuje również samochody na terenie USA. BMW jest nawet największym na amerykańskim rynku eksporterem samochodów.

""

Trump grozi podniesieniem cła o 25 procent.

moto.rp.pl

Niemieccy producenci zatrudniają w USA około 120 tysięcy pracowników i chcą dalej się rozwijać i inwestować. Volkswagen zamierza rozbudować fabrykę w Chattanooga i zbudować nową, w której mają powstawać samochody elektryczne. Mercedes zainwestował w nowy obiekt w Alabamie (Tuscaloosa), w którym produkuje baterie. Jeśli nowe stawki celne weszłyby w życie, Mercedes i BMW zapowiedziały przeniesienie produkcji do Meksyku.

""

Jeśli niemieccy producencie dogadają się z rządem Trampa to powiększą inwestycje na terenie USA.

moto.rp.pl

Spotkanie niemieckich przedstawicieli marek z ministrem gospodarki Wilburem Rossem, przedstawicielem handlu Robertem Lightizerem i doradcą ekonomicznym Larrym Kudlowem nie przyniosło żadnych rezultatów, tylko deklaracje. Jeśli cło nie wejdzie w życie BMW chce zbudować na terenie USA fabrykę silników, Mercedes mówi o zaplanowanych inwestycjach, a VW obiecuje współpracę z Fordem i wzmocnienie wspólnych projektów z Microsoftem.

Donald Trump grozi podniesieniem cła na importowane do USA samochody. Stawka miałaby wzrosnąć z 2,5 procent do 25 procent. Taka podwyżka kosztowałaby niemieckich producentów ogromne pieniądze, bo USA to dla nich jeden z najważniejszych rynków. Nowa stawka miałaby ich dosięgnąć, choć każda z marek produkuje również samochody na terenie USA. BMW jest nawet największym na amerykańskim rynku eksporterem samochodów.

Niemieccy producenci zatrudniają w USA około 120 tysięcy pracowników i chcą dalej się rozwijać i inwestować. Volkswagen zamierza rozbudować fabrykę w Chattanooga i zbudować nową, w której mają powstawać samochody elektryczne. Mercedes zainwestował w nowy obiekt w Alabamie (Tuscaloosa), w którym produkuje baterie. Jeśli nowe stawki celne weszłyby w życie, Mercedes i BMW zapowiedziały przeniesienie produkcji do Meksyku.

Tu i Teraz
BMW wzywa do warsztatów ponad 460 000 używanych aut. Chodzi o poduszki powietrzne
Tu i Teraz
Elektryczny hipersamochód Lotusa rozbija się w Goodwood po przejeździe 100 m
Tu i Teraz
Legendarny tor wyścigowy wystawiony na sprzedaż. Przez 62 lata był w posiadaniu rodziny
Tu i Teraz
Ze Śląska na Pomorze Zachodnie w pięć godzin? Tak, dzięki nowej drodze ekspresowej
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Tu i Teraz
Turcy już mają swoje auta elektryczne. Teraz będą je sprzedawać w całej Europie
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą