Fot. AdobeStock.

Posiadanie Audi A4 lub większego A6 czy BMW 5 w dodatku w Warszawie może okazać się ryzykowne. To bowiem najczęściej kradzione samochody w Polsce, a Warszawa jest niekwestionowaną stolicą tego procederu – wynika z raportu Instytutu Samar.

Co prawda, w porównaniu z końcem lat 90. sytuacja jest o niebo lepsza. Jeśli w rekordowym 1999 r. skradzione zostały 71.543 samochody, to w 2020 r. zaledwie 6910. Tak przynajmniej wynika z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w której odnotowano właśnie taką liczbę aut do 3,5 tony wyrejestrowanych z powodu kradzieży. Poprzednie lata były podobne – w 2019 r. skradzionych zostało 6978 samochodów, rok wcześniej – 6844. W stosunku do całego parku aut liczącego blisko 21 mln, te skradzione liczy się więc w setnych częściach procenta. Nie oznacza to jednak, że możemy się już czuć zupełnie bezpiecznie. Ten duży spadek kradzieży to żadna pociecha dla tego, komu jednak auto ukradną.

CZYTAJ TAKŻE: Test ADAC: Bezkluczykowy dostęp ułatwia kradzież auta

Toyota Auris.

W rankingu najczęściej kradzionych marek prowadzi Toyota. W ubiegłym roku złodzieje „upolowali” 787 aut japońskiego producenta, który zdetronizował Skodę stając się liderem polskiego rynku najchętniej kupowanych nowych samochodów. Nic dziwnego, że w dziesiątce najczęściej kradzionych modeli znalazły się aż trzy jego samochody: Auris, Yaris i Rav4. Przeszło połowa Toyot została skradziona w Warszawie, blisko 80 proc. – w województwie mazowieckim.

Audi A5 Sportback.

CZYTAJ TAKŻE: Jakie auta kradną w Niemczech

Na kolejnych miejscach wśród marek znajdują się trzy niemieckie: Audi (w liczbie skradzionych pojazdów od Toyoty dzieliło go tylko 9 sztuk), BMW i Volkswagen. Piąte miejsce zajęło Renault, szóstą lokatę ma Mercedes. W pierwszej dziesiątce znalazło się jeszcze trzech Japończyków: Mazda, Honda i Nissan, przedzielonych zajmujące ósme miejsce Hyundaiem. Z raportu Samaru wynika, że w 2020 r. łupem złodziei najczęściej padały samochody trzyletnie, następnie dwuletnie i czteroletnie. Wśród najczęściej znikających z ulic roczników nie było samochodów starszych niż 10-letnie

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Koniec z hybrydami? Toyota idzie w elektryczność

Toyota bierze kurs na samochody z napędem elektrycznym. Trzy takie modele zadebiutowały na salonie ...

W Niemczech więcej Trabantów niż Tesli

Według statystyk po niemieckich drogach jeździ więcej Trabantów niż Tesli. Populacja byłego motoryzacyjnego hitu ...

Cupra rozpoczęła produkcję pierwszego własnego modelu

Cupra oficjalnie rozpoczęła produkcję nowego modelu Formentor. To pierwszy autorski model tej submarki Seata. ...

Solaris liderem europejskiego rynku elektrobusów

Choć z wielkością produkcji samochodów osobowych nie idzie nam ostatnio najlepiej, to mamy znaczący ...

W 2020 roku nowe pytania w testach na prawo jazdy

W związku z niedawną zmianą przepisów osoby planujące podejście do egzaminu teoretycznego na prawo ...

Kolejna część autostrady A1 włączona do ruchu

W sobotę drogowcy uruchomili węzeł Jasna Góra na autostradowej obwodnicy Częstochowy. Jego budowa przeciągnęła ...