fot. Nicole Craine/Bloomberg

Prezydent USA rozmawiał w Białym Domu z szefami 10 firm samochodowych o przyszłości amerykańskich norm zużycia paliwa CAFE. Administracja chce je zamrozić, co grozi ogromnym zamieszaniem na rynku.

W spotkaniu wzięli udział prezesi GM, Forda, Fiata Chryslera, a także wyżsi przedstawiciele amerykańskich kierownictw Toyoty, VW, Hyundaia, Nissana, Hondy, BMW i Daimlera. Administracja Trumpa chce, by normy CAFE zostały zamrożone na pięć lat, od 2021 do 2026 r., na poziomie z 2020 r. Zgodnie z decyzją poprzedniego prezydenta Barracka Obamy, miały być one konsekwentnie zaostrzane. Jednocześnie obecny rząd chce podważyć prawo władz Kalifornii do wprowadzania własnych przepisów. Ten, i 16 innych stanów, które opowiadają się z bardziej rygorystyczną polityką związaną z ograniczaniem emisji i zużycia paliwa, pozwały już do sądu Agencję Ochrony Środowiska EPA, żądając zaprzestania działań związanych z modyfikacją norm CAFE.

Stan Kalifornia chce dalszego podnoszenia norm zużycia paliw i emisji dwutlenku węgla. Od 2017 r. w Los Angeles jeżdżą pierwsze hybrydowe radiowozy / fot. Patrick T. Fallon/Bloomberg

Może dojść do koszmaru

Tymczasem szefowie największych koncernów samochodowych powtórzyli kilka dni temu, że nie popierają zamrożenia norm, chcą natomiast ich uelastycznienia. Chcą też, by Biały Dom i Kalifornia porozumiały się e sprawie  utrzymania krajowych norm, bo obawiają się długiej batalii sądowej, która zakończy się powstaniem dwóch odmiennych regulacji.

CZYTAJ TAKŻE: ACEA: Brexit i normy emisji wyhamują rynek w Europie

– Administracja przedstawi wkrótce propozycje planowanych przepisów o oszczędnym zużyciu paliwa i emisji gazów cieplarnianych. Czekamy na nie i skomentujmy wraz z innymi udziałowcami” — oświadczyli w komunikacie Mitch Bainwol, szef Alliance of Automobile Manufacturers i John Bozzella, prezes Global Automakers. – Doceniamy też otwartość prezydenta na dyskusje z Kalifornią.

eśli normy zostaną zamrożone, amerykańscy kierowcy dostaną mocno po kieszeni, ale zyskać mogą takie stany jak Teksas, specjalizujące się w wydobyciu ropy naftowej (n.z. Austin, stolica stanu Teksas) / fot. Matthew Busch/Bloomberg

Nawet szefowie tych firm, którzy wcześniej występowali do ekipy Trumpa o złagodzenie przepisów, dziś podkreślają przede wszystkim konieczność istnienia jednolitych rozwiązań prawnych. – Chcemy mieć Kalifornię przy stole rozmów, chcemy jednej normy krajowej – powiedział niedawno Bill Ford. Podobnie wypowiedział się w Kongresie Mitch Bainwol: – Jeśli Kalifornia i inne stany będą mieć własną normę, a reszta stanów inną, to dojdzie do koszmaru.

Co to jest CAFE

Normy zużycia paliw Corporate Average Fuel Economy (CAFE) zostały wprowadzone przez Kongres w 1975 r. po drugim kryzysie naftowym w 1973-74 r. Chodziło w motywowanie producentów do stałego podnoszenia wydajności silników i ograniczania zużycia paliwa. Kara za przekraczanie tych norm wynosi obecnie 55 dolarów za każdą milę na galon od pojazdu, Ustawa pozwala urzędowi NHTSA podwyższyć grzywnę do 100 dolarów za 1 milę na galon, ale z tej możliwości dotąd nie skorzystano.

CZYTAJ TAKŻE: Wielka Brytania bez samochodów spalinowych po 2040 r.

Administracja Barracka Obamy wprowadziła w sierpniu 2012 nowe, zaostrzone normy dotyczące wszystkich samochodów osobowych i lekkich furgonetek do roku modelowego 2025. Wprowadzono je dzięki porozumieniu administracji, władz Kalifornii i firm samochodowych. Pozwoliłyby one w tym okresie zmniejszyć zużycie paliw płynnych o 12 mld baryłek, a konsumentom zaoszczędzić aż 1,7 bln dolarów na stacjach paliw. Według szacunków EPA ekologiczną korzyścią byłoby zaś ograniczenie emisji CO2 o 6 mld ton CO2 przez samochody sprzedane w latach 2012-25.

fot. Bloomberg

Organizacje ekologów i sympatycy „czystych” stanów spodziewają się ostrej batalii w obronie dużych fragmentów pakietu Obamy. — Odchodzenie od norm jest nieodpowiedzialne, szkodliwe i nieuzasadnione — uważa Luke Tonachel z Rady Obrony Zasobów Naturalnych (NRDC). Według wyliczeń Ośrodka Polityki Publicznej im. Howarda Bakera Jr na Uniwersytecie w Tennessee od ich wprowadzania do 2015 r. pozwoliły zmniejszyć o 3,8 mld dolarów wydatki na paliwo zmotoryzowanych Amerykanów. Przeliczając to na budżety domowe, przeciętną amerykańska rodzina zaoszczędziła w latach 1980-2014 na paliwie 17 tys. dolarów — ocenia z kolei organizacja Union of Concerned Scientists.

Zmiany uderzą po kieszeniach

Obowiązujące przepisy zmuszają producentów do dojścia w 2020 r. do zużycia na poziomie 41,7 mil na galon (3,785 litra) i do 54,5 mil na galon w 2025 r.,  a w realnych warunkach drogowych do 32 i 42 mil na galon (Amerykanie podają zużycie paliwa w „odwrotny sposób”, określając, na przejechanie jakiego odcinka pozawala galon paliwa, a nie ile galonów potrzeba na pokonanie np. 100 km czy mil – przyp. red). Plan Trumpa polega na zamrożeniu norm na poziomie 2020 r. Już w 20125 r. oznaczać to będzie konieczność zwiększenia zużycia ropy w Stanach Zjednoczonych o 126 -283 tys., baryłek, a do 2035 r. aż o 252-881 tys. baryłek – oszacowała firma Rhodium Group, badająca wpływ polityki energetycznej na klimat. Jej zdaniem propozycja administracji zwiększy do 2035 r. koszty zakupu paliw o 193- 236 mld dolarów, zależnie od cen ropy naftowej, i dotknie najbardziej rodzin o mniejszych dochodach.

Washington Post, New York Times

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Fabryka Opla w Gliwicach

Mocno zwalnia produkcja aut w Polsce

Wzrosła liczba kupowanych nowych samochodów osobowych, ale ich produkcja w Polsce spadła. Jak poinformował ...

Volkswagen Touareg: Na podbój nowego świata

Większy w środku i na zewnątrz, bardziej elegancki i przede wszystkim nowoczesny. To główne ...

Leasing trzyma się mocno, rośnie znaczenie wynajmu

Długoterminowy wynajem rośnie szybciej niż reszta form finansowania firmowych samochodów. Według opublikowanego w grudniu ...

Renault Nissan Mitsubishi jest największy

Ze sprzedażą wielkości 10,61 mln samochodów francusko-japońska grupa Renault Nissan Mitsubishi okazała się największym ...

Były prezes Volkswagena Martin Winterkorn

Dieselgate: były prezes Volkswagena ma kłopoty w USA

Amerykański departament sprawiedliwości chce, by były prezes koncernu Volkswagen odpowiedział za skandal związany z ...

Rośnie popyt na nowe samochody

Polska znalazła się w ścisłym gronie europejskich liderów wzrostu sprzedaży samochodów. Wśród największych rynków ...