Model Bugatti W16 Mistral jest zwieńczeniem epoki legendarnego silnika W16 – konstrukcji, która przez lata definiowała szczyt osiągów w świecie motoryzacji. W wersji „Caroline” pojawia się również emocjonalny wymiar. Projekt powstał w ramach programu Bugatti Sur Mesure, który pozwala klientom wyjść poza katalog opcji i stworzyć niepowtarzalny egzemplarz. W tym przypadku inspiracją była… córka właściciela. I kwiaty.

BUGATTI Mistral Caroline

BUGATTI Mistral Caroline

Foto: Materiały prasowe

Lakier Lavender – gra światła i emocji

Zamiast krzyczeć kolorami, „Caroline” gra półtonami. Nadwozie pokryto specjalnie opracowanym lakierem „Lavender”, który nie jest jednym kolorem, lecz spektrum – balansującym między chłodnym fioletem a cieplejszymi tonami czerwieni. W zależności od światła auto zmienia charakter niczym kameleon, ale w wersji haute couture. Proces dojścia do tego efektu zajął sporo czasu i energii. Dziesiątki próbek, testy na powierzchniach o różnym kształcie, korekty temperatury barwy i poziomu połysku. Dolna część karoserii wykonana została z odkrytego „Violet Carbon” – karbonu barwionego na fioletowo, który dodaje głębi i kontrastu.

BUGATTI Mistral Caroline

BUGATTI Mistral Caroline

Foto: Materiały prasowe

Tylne skrzydło jak dzieło sztuki

Najbardziej spektakularnym elementem jest tylne skrzydło. To nie aerodynamiczny detal – to ręcznie malowane dzieło sztuki. Motywy kwiatowe, zbudowane z warstw odcieni lilii i irysa, zostały naniesione z zegarmistrzowską precyzją. Proces przypomina bardziej pracę konserwatora dzieł sztuki niż lakiernika: wieloetapowe maskowanie, nakładanie kolejnych warstw i ręczne wykańczanie detali. Efekt? Skrzydło, które podczas aktywacji hamulca aerodynamicznego odsłania pełnię kompozycji – niczym kurtyna w operze. Szkoda, że niewielu będzie miało okazję uczestniczyć w tym spektaklu i zobaczyć umieszczony centralnie napis „Caroline”. Auto ma bowiem 1600 KM.

BUGATTI Mistral Caroline

BUGATTI Mistral Caroline

Foto: Materiały prasowe

Wnętrze: haute couture na czterech kołach

We wnętrzu największe wrażenie robią hafty. Zagłówki ozdobiono ręcznie szytymi motywami kwiatowymi, wykonanymi z tysięcy nici i warstwowych ściegów, które pozwalają uzyskać efekt głębi – coś na kształt trójwymiarowego obrazu. To nie dekoracja, tylko mikroskopijna rzeźba w materiale.

Czytaj więcej

BMW przestawia fabrykę w Monachium z produkcji aut spalinowych na elektryczne

W centrum pozostaje klasyka marki: szklana dźwignia zmiany biegów z rzeźbą „Dancing Elephant” autorstwa Rembrandta Bugatti – detal, który łączy nowoczesność z artystycznym dziedzictwem marki.

BUGATTI Mistral Caroline

BUGATTI Mistral Caroline

Foto: Materiały prasowe

Samochód jako osobista opowieść właściciela

W16 Mistral „Caroline” pokazuje, dokąd zmierza najwyższa liga motoryzacji. Osiągi są dziś punktem wyjścia, nie celem. Prawdziwą walutą staje się indywidualność.

W świecie, w którym większość producentów walczy o każdy gram CO₂ i każdą sekundę sprintu do setki, Bugatti przypomina, że samochód może być czymś więcej niż maszyną. Może być nośnikiem emocji, pamięci i bardzo osobistej historii. A przy okazji – nadal jednym z najbardziej zaawansowanych technicznie obiektów na czterech kołach. Nie znamy ceny, ale możemy się spodziewać, że będzie to przedział cenowy, w którym mieszczą się takie przedmioty jak słynne jajo Fabergé. Ceny zwykłego Mistrala dziś dochodzą bowiem do 10 mln euro.

BUGATTI Mistral Caroline

BUGATTI Mistral Caroline

Foto: Materiały prasowe