CX-6e wygląda jak Mazda, ale jakby z przyszłości. Ma 4,85 m długości, 1,94 m szerokości i jest wyraźnie niższa niż klasyczne SUV-y (1,62 m). Przy rozstawie osi 2,90 m sylwetka jest bardziej „fastbackowa” niż terenowa. To nie jest kolejny muskularny klocek na kołach – Mazda konsekwentnie pozycjonuje ten model jako crossover, a nie pełnoprawnego SUV-a. Stylistycznie CX-6e bardzo wiernie przenosi pomysły z koncepcyjnego modelu Arata. Mamy czyste, gładkie powierzchnie, oszczędne przetłoczenia i detale, które odkrywa się dopiero po chwili. Z przodu uwagę przyciąga charakterystyczna, ostro zarysowana „twarz” Mazdy, z nisko osadzonymi światłami do jazdy dziennej i podświetlanym logo w miejscu, gdzie tradycyjnie spodziewalibyśmy się grilla. To tylko atrapa, ale zrobiona z wyczuciem. Po bokach dzieje się więcej: chowane klamki, wytłoczone napisy „Mazda” na progach, kanały powietrzne w słupkach C oraz opcjonalne kamery zamiast lusterek. Dach zawsze jest czarny, niezależnie od koloru nadwozia – a tych będzie siedem, w tym bardzo charakterystyczny Nightfall Violet. Z tyłu wąski pas świateł, mocno pochylona szyba i dyskretny spoiler. Jest nowocześnie, bez krzyku – elegancja połączona z nowoczesnością.
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e - nowy styl japońskiej marki
Technika solidnie, choć bez fajerwerków
Pod karoserią CX-6e kryje się technologia rozwijana wspólnie z chińskim partnerem Changan. To fakt, którego Mazda nie ukrywa i który będzie tematem wielu dyskusji. Platforma, bateria i napęd są wspólne z modelami sprzedawanymi w Chinach, choć Japończycy mocno podkreślają, że za design, zestrojenie i „europejski charakter” odpowiada Mazda. Akumulator LFP ma pojemność 78 kWh, a zasięg według WLTP wynosi od 463 do 484 km – zależnie od wersji i rozmiaru kół. Na tle rywali brzmi to… poprawnie, nie imponująco, ale wystarczająco. Szybkie ładowanie DC z mocą do 195 kW pozwala uzupełnić energię od 10 do 80 proc. w około 24 minuty. AC Standardowe 11 kW.
Silnik elektryczny umieszczono na tylnej osi. Oferuje 258 KM i 290 Nm momentu obrotowego. Przy masie około 2,2 tony sprint do 100 km/h w 7,9 sekundy, a prędkość maksymalna to 185 km/h. Ciekawostką jest możliwość holowania przyczepy o masie do 1,5 tony – rzecz wciąż rzadko spotykana w elektrykach tej klasy. Mazda będzie oferowana wyłącznie z napędem na tylną oś.
DNA Mazdy, ale po nowemu
Co ważne, zawieszenie i układ kierowniczy były kalibrowane w europejskim centrum R&D w Oberursel niedaleko Frankfurtu. Mazda bardzo mocno akcentuje, że CX-6e ma „jeździć jak Mazda”, nawet jeśli jego elektryczne serce pochodzi z Chin. Do dyspozycji są trzy tryby jazdy: Normal, Sport i Individual – w tym ostatnim można osobno ustawić reakcję na gaz, rekuperację i pracę kierownicy.