Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie nowe regulacje wprowadzane przez Unię Europejską zmienią zasady działania pojazdów dostawczych o masie od 2,5 do 3,5 tony?
- Dlaczego wprowadzenie inteligentnych tachografów oznacza koniec „szarej strefy” w transporcie lekkim?
- Jakie obowiązki i wyzwania staną przed polskimi firmami transportowymi w związku z nowymi przepisami?
- Jakie są potencjalne konsekwencje finansowe dla polskich przewoźników, którzy nie zastosują się do nowych regulacji?
- Czy nowe regulacje wpłyną na model biznesowy przewoźników i jak mogą go zmienić?
- W jaki sposób nowe przepisy dotyczące tachografów mogą wpłynąć na równowagę konkurencyjną w sektorze transportu?
To koniec wieloletniej „szarej strefy”, w której małe busy kursowały po Europie praktycznie bez nadzoru czasu pracy kierowców. Do tej pory obowiązek dotyczył jedynie ciężarówek powyżej 3,5 tony. Teraz obejmie także popularne busy, furgony i lekkie dostawczaki. Kierowcy będą musieli posiadać karty kierowcy, rejestrować czas jazdy i odpoczynku. Firmy transportowe z kolei muszą przygotować się na: zakup i montaż tachografów II generacji (np. VDO DTCO 4.1a) w certyfikowanych warsztatach, regularne pobieranie i archiwizowanie danych przez min. 12 miesięcy, szkolenie kierowców i dostosowanie tras do przepisów socjalnych. Tachografy nie tylko mierzą czas pracy, ale też rejestrują przekroczenia granic w systemie Galileo, zapisują procesy załadunku i rozładunku, wykrywają próby manipulacji, a dane mogą być odczytane zdalnie przez służby kontrolne.
Czytaj więcej
Kia zaprezentowała seryjną wersję modelu PV5. To dostawczy model, który dzięki swojemu niecodziennemu wyglądowi może pozmieniać wizerunek całej bra...
Polskie realia – potęga busów
W Polsce sektor lekkich pojazdów użytkowych to filar transportu drogowego. Rocznie sprzedaje się ponad 60 tys. nowych aut dostawczych, a ogromna część z nich kursuje w transporcie międzynarodowym. Polskie firmy od lat specjalizują się w przewozach busami – to właśnie one obsługują sporą część przesyłek ekspresowych i transportów „door-to-door” po całej Europie. Nowe regulacje oznaczają dla branży rewolucję. Część przewoźników będzie zmuszona ograniczyć działalność lub zmienić model biznesowy, bo koszty instalacji tachografów, szkoleń i administracji mogą być nie do udźwignięcia dla najmniejszych firm.
Nieprzestrzeganie nowych przepisów będzie drogo kosztować. W Niemczech grzywny mogą sięgać 1500 euro, a we Włoszech nawet 3328 euro. Do tego dochodzi ryzyko zatrzymania pojazdu na granicy albo utrata licencji transportowej. Eksperci ostrzegają, że dla wielu małych przewoźników będzie to test przetrwania. Z drugiej strony, przepisy mają wreszcie wyrównać warunki gry – skończyć z nieuczciwą konkurencją i „wyścigiem na czas pracy”.
Czy wiesz, że…
- Polska jest liderem transportu drogowego w UE – odpowiada za ponad 20 proc. wszystkich przewozów międzynarodowych.
- Pojazdy do 3,5 tony stanowią nawet 40 proc. floty wielu firm kurierskich i przewozowych.
- Pierwsze tachografy wprowadzono w Niemczech w latach 50., by kontrolować kierowców ciężarówek.
Czytaj więcej
W perspektywie trzech lat będziemy mieli w całej gamie modeli elektryczne wersje – mówi Piotr Łakomy, dyrektor marki VW Samochody Dostawcze.