Zespół projektowy przedstawił zarządowi Volkswagena cztery koncepcje. Zwyciężył pokazany teraz model - projekt autorstwa Marco Pavone, szefa działu Exterior Design, i Tomasza Bachorskiego, szefa działu Interior Design. Wizualnie VW Phaeton D2 szczególnie z tyłu przypomina późniejsze modele Audi. Wnętrze, z dużymi ekranami prezentuje się również na wskroś nowocześnie. Ten duży zakrzywiony wyświetlacz pojawił się w 2018 roku w w Touaregu. Nowy Phaeton miał poza tym otrzymać wyszukane systemy filtrów kabinowych, elektryczne przyciemnianie tylnych szyb po naciśnięciu przycisku, indukcyjne ładowanie dla modeli PHEV, sysytem który zapobiega otwarciu drzwi i uderzeniu w słupek.

Volkswagen  Phaeton D2

Volkswagen Phaeton D2

mat. prasowe

Prototyp Phaetona D2 powstał jako model w pełni zdatny do ruchu drogowego. Przewidziano co najmniej pięć jednostek napędowych: W12 o mocy 612 KM, V8 TDI o mocy 408 KM, dwa silniki V6 - jako TSI o mocy 340 KM i jako TDI o mocy 286 KM oraz V6 jako PHEV o mocy 455 KM. W przeciwieństwie do pierwszej generacji, D2 miał być dostępny wyłącznie w wersji z długim rozstawem osi o długości ponad 5,30 metra. Na celowniku Volkswagena znalazły się rynki, na których właściciele korzystają chętnie z szoferów jak np. Chiny czy Korea Południowa, planowano było także ponowne wprowadzenie modelu na rynek w USA.

Czytaj więcej

Pavel Šolc, prezes VW Group Polska: Infrastruktura ładowania jest kluczowa
Volkswagen  Phaeton D2

Volkswagen Phaeton D2

mat. prasowe

Za pomysłem wprowadzenie Volkswagena do segmentu premium stał ówczesny szef koncernu Ferdinand Piech. Zaczęło się od Passata W8, a skończyło na Phaetonie. Limuzyna była budowana w Transparent Factory w Dreźnie, w którą Volkswagen zainwestował 365 mln marek (187 mln euro/około 880 mln zł). To była bardzo wyjątkowa fabryka. Phaeton był składany niemal w całości ręcznie, a robotnicy byli ubrani na biało, wielu z nich miało białe rękawiczki. Podłogi w hali pokryto jasnym, kanadyjskim drewnem jaworowym i ciemnym niemieckim dębem bagiennym. Z planów nic nie wyszło. Phaeton nie stał się nigdy prawdziwym konkurentem dla Audi A8, BMW serii 7 czy Mercedesa klasy S. Straty projektu Phaeton zamknęły się w kwocie około miliarda euro. Podobno do każdego sprzedanego Phaetona Volkswagen dopłacał prawie 28 tys. euro (około 130 tys. zł).

Volkswagen  Phaeton D2

Volkswagen Phaeton D2

mat. prasowe

Maksymalna moc produkcyjna fabryki była obliczona na 20 000 samochodów rocznie. Nigdy jej nie osiągnięto. Średnio rocznie produkowano 5 800 samochodów. Łącznie wyprodukowano 84 235 sztuk Phaetona. Ostatni egzemplarz trafił do Chin, gdzie Phaeton został lepiej przyjęty niż w Europie. Gdyby nie ten fakt produkcja prawdopodobnie zostałaby przerwana wcześniej.

Pierwsza (z lewej) i druga generacji VW Phaetona

Pierwsza (z lewej) i druga generacji VW Phaetona

mat. prasowe

Czytaj więcej

Volkswagen ID.7 Tourer: To będzie nowy Passat Kombi