To już trzecia generacja Continentala GT Speed Convertible. Model wyposażony jest w ulepszoną wersję 6-litrowego silnika W12, który teraz osiąga moc 659 KM. To pozwala na przyspieszenie do setki w czasie 3,6 sekundy i prędkość maksymalną 335 km/h. Tym samym pretenduje do miana jednego z najszybszych kabrioletów na świecie. Silnik do tego modelu wytwarzany jest ręcznie w Crewe. Bentley chwali się, że jest to najbardziej zaawansowany technicznie 12-cylindrowy silnik na świecie.
GT Speed posiada układ skrętny czterech kół, elektroniczny tylny mechanizm różnicowy i opcjonalnie dostępne hamulce ceramiczne. Elektrycznie składany dach kabrioletu można otworzyć lub zamknąć w czasie 19 sekund. Można to zrobić również jadąc do 50 km/h. Model Speed wyróżnia się specjalnymi progami z logotypem „Speed Sport”, ciemną osłoną chłodnicy i znaczkami Speed umieszczonymi w kilku miejscach na karoserii i we wnętrzu. Przyszli klienci mogą wybierać spośród trzech wzorów 22-calowych kutych felg zarezerwowanych dla tego modelu.




Wybierać można spośród siedmiu zewnętrznych kolorów dachu m.in. czarny, niebieski, bordowy czy szary, ale jest też coś co Brytyjczycy określili w informacji prasowej nazwą „brytyjskiego tweedu”. Ponadto dostępnych jest osiem wykończeń podsufitki wewnętrznej, od New Red po Magnolia.
– Nowy Speed to najbardziej zorientowany na kierowcę kabriolet, który jest wyjątkowy pod względem możliwości oferowania niezwykle wyrafinowanego otwartego modelu GT z dodatkową przewagą zadziwiających osiągów i dynamiki – komentuje Chris Craft, członek zarządu ds. Sprzedaży i marketingu w Bentley Motors.
Wersja Speed to też poprawiona dynamika układu jezdnego. W trybie Sport system zarządzania trakcją przesyła większą część mocy na tylną oś. Kabriolet wyposażony jest w aktywny napęd na wszystkie koła z kontrolą trakcji i rozdziału momentu obrotowego, które zostały ponownie skalibrowane we wszystkich trybach jazdy. Ma to zapewnić zauważalną zmianę charakteru w porównaniu ze standardowym kabrioletem Continental GT.
CZYTAJ TAKŻE: Test | Bentley Bentayga: Nie musi się podobać