Monarchia już nie są tym, czym były kiedyś. Wystarczy spojrzeć na Harriego i Meghan, którzy pożegnali się z arystokratycznym światem. Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia. Arystokracja motoryzacyjna również się zmienia. Bentley nie tylko zrezygnował z oferowania w Europie silników 12 cylindrowych, ale teraz zaprzestał produkcji swojego topowej limuzyny Mulsanne.

CZYTAJ TAKŻE: Wywiad | Piotr Jędrach, CEO Bentley Warszawa: Świat się zmienia, a Bentley razem z nim

""

Bentley Mulsanne.

moto.rp.pl

Korzenie tego modelu sięgają 2005 roku, kiedy rozpoczęto prace nad następcą Arnage. Mulsanne zachwyca swoim wyglądem i przepychem. Auto rozciąga się na długości 5,57 metra, a jeśli do kwoty 1,5 mln złotych dopłacisz kolejne 300 tys. złotych otrzymasz dłuższą o kolejne 25 cm wersję Extended Wheelbase. Wnętrze można porównać do ekskluzywnego salonu podróżnego, który spokojnie konkuruje z każdym prywatnym odrzutowcem.

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

Ta limuzyna w odróżnieniu do pozostałych modeli Bentleya nigdy nie była oferowana z 12-cylindrowym silnikiem. Pod maską pracuje 6,75 litrowy silnik V8, który jest uważany za najbardziej tradycyjny ośmiocylindrowy silnik na świecie produkowany bez większych zmian od 1959 roku. Limuzyna waży 2,7 tony. Nawet 512 KM mają co tu robić. Na szczęście już na niskich obrotach do dyspozycji jest 1020 Nm momentu obrotowego i nawet tak ogromny samochód staje się lekki jak piórko.

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

Co ciekawe mamy tu bardzo ograniczoną liczbę nowoczesnych asystentów jazdy. Ale tak jest ze szlachtą – rzadko są naprawdę otwarci na innowacje. Znika majestatyczne auto i jedyny konkurent Rolls-Royce’a Phantom. Wyprodukowano około 9000 egzemplarzy Mulsanne. W Polsce sprzedanych zostało kilkanaście.

CZYTAJ TAKŻE: Test | Bentley Continental GT: Doskonałość swojego gatunku

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl